MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wybory samorządowe 2024. Prezydent elekt Tarnobrzega Łukasz Nowak: - Pamiętajcie, zawsze będę tym samym Łukaszem

Marcin Radzimowski
Marcin Radzimowski
Poniedziałkowa poranna kawa smakowała w domu Łukasza Nowaka wyjątkowo
Poniedziałkowa poranna kawa smakowała w domu Łukasza Nowaka wyjątkowo Archiwum Łukasza Nowaka
Spał dwie godziny, odebrał dziesiątki telefonów i setki wiadomości w mediach społecznościowych z gratulacjami. Łukasz Nowak - nowo wybrany 21 kwietnia prezydent Tarnobrzega zapewnia, że woda sodowa mu do głowy nie uderzyła i nie uderzy, bo w samorządzie służy mieszkańcom od lat. - Pewnie, że chciałbym dziś odespać tę długą noc, ale raczej nie zanosi się na to, abym znalazł czas - mówił nam w poniedziałek przed południem prezydent elekt Łukasz Nowak.

Poranna kawa u państwa Nowaków smakowała wyjątkowo

Dla Łukasza Nowaka, którego w niedzielę w drugiej turze mieszkańcy Tarnobrzega obdarzyli większym zaufaniem niż kontrkandydata - urzędującego prezydenta miasta Dariusza Bożka, to była długa noc. Późnym wieczorem, gdy już było wiadomo, że wygrał wystrzeliły korki od szampana.

- Szampan był, ale wcześniej nie był przygotowany. Nie jestem przesądny, niemniej zabroniłem sztabowcom przynoszenia. Kiedy spłynęły już wyniki z dużych komisji wyborczych i wiadomo było, że wygram, jeden z kolegów pojechał kupić szampana - wyjaśnia Łukasz Nowak. - Przyznam szczerze, że ja na spokojnie podchodziłem do wyników tych wyborów, pewnie znacznie spokojniej niż niejedna osoba z mojego sztabu. Taki mam po prostu charakter. Oczywiście, kiedy był moment kulminacyjny, emocje i mnie się udzieliły. Przede wszystkim ogromna radość, ale jednocześnie świadomości odpowiedzialności, jaka będzie spoczywać na moich barkach.

W powyborczy poniedziałek, co zrozumiałe, Łukasz Nowak wziął dzień wolnego w pracy w Spółdzielni Mieszkaniowej Siarkowiec, ale we wtorek jak w normalny dzień, pójdzie do pracy. Można się domyślać, że współpracownicy zarzucą go gratulacjami, z jednoczesną świadomością, że wkrótce przeniesie się pracować w innym budynku.

Prezydent elekt Tarnobrzega przyznaje, że wyborczy wieczór przeciągnął się nieco, a telefon był rozgrzany i jest rozgrzany od rana. W sumie zamknął oczy na dwie godziny, ale na nadrobienie zaległości w ciągu dnia nie ma szans:

- Pewnie, że chciałbym dziś odespać tę długą noc, ale raczej nie zanosi się na to, abym znalazł czas. Odbieram wiele telefonów, także od dziennikarzy no i jakoś trzeba to ogarnąć - mówi z uśmiechem.

Poniedziałkowy powyborczy poranek Łukasz Nowak rozpoczął od lekkiego śniadania w postaci kanapki z szynką oraz od kawy wypitej w towarzystwie swojej żony Moniki. Można się domyślać, że kawa smakowała wyjątkowo dobrze. Był też czas na przedpołudniowy rozruch, bo nowo wybrany włodarz miasta lubi pędzać aktywnie spędzać czas.

"Pobiegane. To Najlepszy sposób na rozładowanie emocji. Kochani Mieszkańcy bardzo bardzo Wam dziękuję. Obdarzyliście mnie wielkim mandatem zaufania którego nie zawiodę. Pamiętajcie że dla was zawsze będę tym samym Łukaszem. Dziękuję" - napisał Łukasz Nowak w mediach społecznościowych, dołączając zdjęcie.

W powyborcze przedpołudnie było "pobiegane"
W powyborcze przedpołudnie było "pobiegane" Archiwum Łukasza Nowaka

Wiadomo już, ze po zaprzysiężeniu na prezydenta miasta, co nastąpi najprawdopodobniej 7 maja (komisarz wyborczy ustala datę pierwszej sesji), miejsce Nowaka w Radzie Miasta Tarnobrzega zajmie kolejny z liczbą głosów na jego liście, czyli Piotr Gospodarczyk. Będzie to nowa osoba w radzie.

Warto podkreślić, a czego dotąd jeszcze nie było w historii tarnobrzeskiego samorządu, że w radzie tej zasiadał będzie... tato prezydenta.

- Chciałbym podkreślić, że do taty w Radzie Miasta będę podchodził jako do samorządowca i społecznika. Tato ma potencjał i ogromne doświadczenie, przecież od ponad 20 lat jest przewodniczącym osiedla, najpierw osiedla Siarkowiec a teraz osiedla Ocice. To też tato zaszczepił we mnie te ciągoty do polityki i samorządności - mówi prezydent elekt Nowak.

Wielu tarnobrzeżan wie, że Łukasz Nowak to wciąż aktywny sportowiec amator, piłkarz grającego w stalowowolskiej klasie B Osiedlowego Klubu Sportowego Koniczynka Ocice. Działa w klubie, ale ostatnio grywał nieco rzadziej, bo są inne obowiązki służbowe i rodzinne (dzieci). Kiedy jednak była taka potrzeba, stawał w bramce Koniczynki (to jego boiskowa pozycja). Teraz Koniczynka będzie musiała sobie poszukać nowego bramkarza rezerwowego?.

- A czemu? To prezydent nie może zagrać w piłkę? Kiedy tylko będzie taka potrzeba, a akurat będę miał możliwość, nie widzę w tym żadnego problemu - zapewnia Łukasz Nowak. - Trzy razy w tygodniu grywam na orliku, o dobrą formę trzeba dbać.

Łukasz Nowak zapewnia, że wiceprezydent Tarnobrzega będzie jeden, bo miasta nie stać na dwóch. Kto nim zostanie? Nowo wybrany włodarz podkreśla, że sam jeszcze nie wie, bo jego drużyna wyborcza nie ma większości w radzie. Nie jest wielką tajemnicą, że potrzebne będą rozmowy, które ten układ sił zmienią.
- Na razie naprawdę sam nie wiem, kto będzie moim zastępcą - przekonuje Łukasz Nowak.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Atak migranta na granicy. Ranny polski żołnierz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Podkarpackie