2. liga. Wielka Sobota dla Radomiaka! Zieloni zwyciężyli u siebie z Elaną Toruń i zrobili milowy krok w kierunku awansu do pierwszej ligi!

Michał NowakZaktualizowano 
Radomiak Radom pokonał u siebie Elanę Toruń 2:0. Joanna Gołąbek
Piłkarze Radomiaka Radom w 29. kolejce piłkarskiej drugiej ligi pokonali w Wielką Sobotę Elanę Toruń 2:0 po golach Rafała Makowskiego i Patryka Mikity. Dla zielonych to milowy krok do awansu do pierwszej ligi!

Radomiak Radom - Elana Toruń 2:0 (0:0)
Bramki: Makowski 54, Mikita 79.
Radomiak: Haluch - Wawszczyk, Klabnik, Grudniewski, Jakubik, Banasiak (72 Mikita), Makowski (82 Filipowicz), Kaput (90+1 Winsztal), Karwot, Sokół (75 Rolinc), Leandro.
Elana: Nowak - Andrzejewski, Kołodziejski, Onsorge, Górka, Errasti (46 Lenartowski), Wołkowicz (82 Ciechański), Stryjewski (46 Zagórski), Stefanowicz (90 Jóźwicki), Kościelniak, Kozłowski.
Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).
Żółte kartki: Karwot, Wawszczyk - Errasti, Andrzejewski, Stefanowicz.
Widzów: 4072.

Zapis relacji na żywo z meczu Radomiak Radom - Elana Toruń: TUTAJ

Świetna, śmiało można powiedzieć, że przynajmniej pierwszoligowa otoczka, znakomita oprawa, a przede wszystkim bardzo dobra gra Radomiaka i zwycięstwo nad Elaną. Wielka Sobota była zielona!

Już przed meczem było na stadionie przy ulicy Narutowicza czuć zapach upragnionej pierwszej ligi. Transmisja telewizyjna w TVP3, ledowe bandy reklamowe, których na co dzień na meczach zielonych nie ma oraz inne smaczki związane z transmisją. Swoje dołożyli kibice, którzy w komplecie pojawili się na trybunach i od początku do końca wspierali piłkarzy zielonych. Niewiadomą była jedynie postawa zawodników, którzy jednak jak się potem okazało stanęli na wysokości zadania i po bardzo dobrym w swoim wykonaniu meczu pokonali rywala, który też aspiruje do zajęcia miejsca na podium drugiej ligi, które gwarantuje awans na zaplecze Lotto Ekstraklasy.

Mogło zacząć się znakomicie dla gospodarzy. Już w trzeciej minucie do siatki rywali powinien trafić Banasiak, ale jego uderzenie, w doskonałej sytuacji, obronił Nowak. Bramkarz rywali zresztą kilkukrotnie później uchronił swój zespół od straty gola. Czystego konta jednak nie zachował.

Radomiak od początku meczu kontrolował boiskowe poczynania, ale brakowało kropki nad "i". Uderzenia albo były niecelne, albo dobrze interweniował wspomniany golkiper Elany. Próbowali ponownie Banasiak, Leandro, Karwot, Sokół czy Makowski, ale bezskutecznie. Ostatecznie do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy. Przyjezdni stworzyli sobie właściwie tylko jedną sytuację podbramkową, ale uderzenie Kozłowskiego obronił Haluch.

Zieloni z animuszem rozpoczęli drugą część gry i przyniosło to bardzo szybko skutek. W 54 minucie świetnie z głębi pola dograł Banasiak, Klabnik zgrał w polu karnym głową do Makowskiego, a ten efektownym strzałem pokonał wreszcie Nowaka i Radomiak objął prowadzenie! W kolejnych minutach podopieczni trenera Banasika grali mądrze nie dopuszczając do okazji rywali. Sami próbowali natomiast podwyższyć prowadzenie. Jedyną właściwie dobrą okazję do zdobycia gola Elana stworzyła sobie w 68 minucie. Leandro stracił piłkę pod własnym polem karnym, Górka dośrodkował na głowę Kozłowskiego, ale znakomitą interwencją popisał się Haluch.

W 72 minucie na placu gry pojawił się Mikita, który parę chwil później zdobył dla zielonych gola numer dwa. Zawodnik ten zabrał się z piłką w okolicach linii środkowej i pognał z nią w kierunku pola karnego rywali, minął obrońców i pewnym strzałem pokonał Nowaka! W ostatnich minutach Radomiak dążył do zdobycia kolejnej bramki, ale wynik nie uległ już zmianie i zieloni zwyciężyli dwa... do jajka - jak powiedział w nawiązaniu do Świąt Wielkanocnych na zakończenie spiker zawodów. To zwycięstwo bardzo przybliża Radomiaka do realizacji upragnionego celu, jakim jest awans do pierwszej ligi!

2. liga. Wielka Sobota dla Radomiaka! Zieloni zwyciężyli u s...

POWIEDZIELI PO MECZU

Rafał Górak, trener Elany Toruń:
- Najważniejsze dla nas, że już w środę gramy kolejne spotkanie i nie ma czasu na rozpamiętywanie tej porażki. Liga jest dynamiczna i na pewno dalej będziemy w grze. Radomiak wygrał zasłużenie. My mieliśmy swoje szanse do zdobycia bramek, ale nie udało nam się, dlatego mamy zero punktów. Mecz był bardzo otwarty. Przyjechaliśmy do Radomia grać otwartą piłkę, nie chcieliśmy absolutnie grać inaczej. Powinniśmy zacząć trochę mocniej i poprzez nasze błędy Radomiak uzyskał przewagę. Jesteśmy bardzo wysoko w tabeli i będziemy walczyć do końca o to co najlepsze.

Dariusz Banasik, trener Radomiaka Radom:
- Zacznę od podziękowań dla kibiców. Wiedzieliśmy, że ostatnio nam się wyniki trochę nie układały i na treningu dzień przed meczem mieliśmy bardzo mocne wsparcie kibiców. W sobotę można powiedzieć, że święto w Radomiu. Cały stadion żył i nas dopingował. Myślę, że to też pomogło w naszej postawie na boisku.
- Zespół trzeba bardzo pochwalić, bo takich meczów sobie życzymy. Zaangażowanie od pierwszej minuty, walka, determinacja, stwarzane sytuacje. W pewnym momencie trochę zdominowanie przeciwnika, który ma swoją markę i klasę. Uważam, że dosyć dobrze grał momentami, ale to my w sobotę byliśmy zdecydowanie lepsi.
- Słyszałem taką teorię, że w poprzednich sezonach w bardzo ważnych meczach Radomiak gubił ten punkty. W sobotę był taki bardzo ważny mecz dla nas i pokazaliśmy, że też mentalnie jesteśmy mocnym zespołem. Musimy trochę zmienić tę mentalność zmienić na wyjazdach. Cieszymy się, ale wiemy, że już w środę mamy kolejny mecz.

Autor jest również na Twitterze
RADOMIAK RADOM. AKTUALNE INFORMACJE DOTYCZĄCE ZESPOŁU - TUTAJ

ZOBACZ TEŻ: Firma Enea nowym sponsorem Radomiaka

Wideo

Materiał oryginalny: 2. liga. Wielka Sobota dla Radomiaka! Zieloni zwyciężyli u siebie z Elaną Toruń i zrobili milowy krok w kierunku awansu do pierwszej ligi! - Echo Dnia Radomskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Brawo ZIELONI

zgłoś
G
Gość

Brawo ZIELONI

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3