Awantura o biogazownię w Głuchowie, w gminie Grójec. Trwa burzliwy spór między właścicielami a mieszkańcami

Aleksandra Szymańska
W Głuchowie, we wsi położonej w gminie Grójec na miejscu dawnej fabryki żelatyny ma powstać biogazownia.
W Głuchowie, we wsi położonej w gminie Grójec na miejscu dawnej fabryki żelatyny ma powstać biogazownia. Archiwum
Udostępnij:
W Głuchowie, wsi położonej w gminie Grójec na miejscu dawnej fabryki żelatyny ma powstać ogromny zakład. Biogazownia, kompostowania, urządzenie do oddzielania resztek od opakowań mają działać na obszarze aż 6 hektarów. To największy tego typu zakład na terenie całej Polski. Planowanej inwestycji sprzeciwiają się mieszkańcy, ale także samorząd. Mieszkańcy planują przygotowanie petycji oraz protestów w tej sprawie.

W Głuchowie, we wsi położonej w gminie Grójec na miejscu dawnej fabryki żelatyny Kazimierza Grabka ma powstać nowy ogromny zakład. Biogazownia, kompostowania, urządzenie do oddzielania resztek od opakowań mają działać na obszarze aż 6 hektarów. To największy tego typu zakład na terenie całej Polski.

Gmina Grójec przeciwko biogazowni

Planowanej inwestycji sprzeciwiają się mieszkańcy, ale także samorząd. Obecne władze Grójca chciały przejąć fabrykę i wykorzystać ją w innych celach: mieszkaniowych bądź pod inwestycje publiczne. Zakład ma być zlokalizowany w odległości tylko 100 metrów od terenów mieszkalnych. W związku z tym mieszkańcy obawiają się, że biogazownia będzie utrudniała im życie, a przede wszystkim generowała nieprzyjemne zapachy związane z procesem produkcji oraz hałas i inne zanieczyszczenia szkodliwe dla środowiska oraz społeczności. Ich zdanie popiera sołtys Głuchowa oraz działacz stowarzyszenia "Czysta Gmina" Szymon Wójcik:

- Jako sołtys będę stał zawsze po stronie mieszkańców. Biogazownie rolnicze nie są uciążliwe, jeśli są to małe instalacje. Wtedy rzeczywiście mieszkańcy korzystają na tym, otrzymując ciepło z takiej instalacji, której biopaliwo jest odpadem pochodzenia roślinnego. Tutaj mamy do czynienia z przedsięwzięciem o skali co najmniej krajowej, jak nie europejskiej. Wytłoki oraz inne odpady będą dowożone z całego kraju. Nie wierzę w to, że pobliskie firmy będą w stanie zapewnić wystarczająco kiszonki trawnej czy właśnie wytłoków owocowych - mówi Szymon Wójcik.

- Poza tym, do oddawania pozyskanego ciepła potrzebna jest infrastruktura. Najbliższe budynki o dużej kubaturze są oddalone o jakieś 2-3 kilometry od tego miejsca. I jakie tu korzyści dla mieszkańców? Absurdalna lokalizacja na tak dużą inwestycję. Z punktu prawnego wszystko wygląda dobrze, ale czy ktoś pomyślał o mieszkańcach tego regionu? Dlaczego ludzie zajmujący się tymi instalacjami nigdy nie budują tego w swojej okolicy? To nie jest ekologia, tylko zamach na spokojne życie całych rodzin w tej okolicy – ich nieruchomości z pewnością stracą też na wartości. Kto by chciał mieszkać w sąsiedztwie dużego Parku Recyklingu? - mówi sołtys Głuchowa.

Brak porozumienia między stronami

W środę, 4 maja w Kośminie, w powiecie grójeckim, obie strony konfliktu spotkały się, aby dojść do porozumienia, ale negocjacje nie przyniosły rezultatów. Nowy właściciel terenów - Park Recyklingu i Green Management Group, podjął już pierwsze prace. Inwestorzy są nieugięci. Właściciel chce dostosować teren do swojej koncepcji i nie bierze pod uwagę żadnych innych możliwości zagospodarowania terenu. Osoby, które mają się podjąć realizacji planu zapewniają, że zakład nie będzie negatywnie oddziaływał na otoczenie i nie ma się czego obawiać. Jednak mieszkańcy nie wierzą w informacje o braku negatywnych skutków działania biogazowni. Do sprawy włączyli się: stowarzyszenie "Czysta Gmina", reprezentujące mieszkańców Grójca oraz samorządowcy.

Negatywne skutki powstania biogazowni
Procesy gnilne, które będą powstawać przy procesie produkcji, będą powodować wydostawanie się substancji odorowych, a temu nie da się zapobiegać. Kolejnym argumentem jest to, że nie wiadomo, z czego biogaz ma być produkowany. Ta informacja jest istotna, ponieważ surowiec ma ogromne znaczenie w procesie produkcji. Dodatkowo w pobliżu terenów znajduje się rzeka Jeziorka. Zanieczyszczenia mogą wpłynąć na żyjące tam organizmy. Negatywne skutki na środowisko i społeczność wywrze odbiór oraz transport biopaliwa. Na tereny zakładu dziennie będzie w tym celu wjeżdżać od kilku do kilkunastu samochodów. To zwiększy emitowanie szkodliwych spalin w tym obszarze. Obawy rodzi również brak wiedzy na temat jednostki, która będzie prowadzić biogazownię. Istnieją również podejrzenia, że firma podjęła pierwsze działania, mimo tego że nie posiada wszystkich dokumentów potrzebnych do prowadzenia działalności.

Inne pomysły na zagospodarowanie terenu byłej fabryki

W latach 90. fabryka żelatyny zakończyła swoją działalność. Większość terenów kupiła włoska firma, która miała zajmować się produkcją win. Następnie właścicielami byli: firma "Bioplant", "Eko Elektorciepłowania" oraz "Falbruk". Część terenów z powrotem trafiło w ręce Kazimierza Grabka, który założył spółkę "Bonin". Te wszystkie firmy planowały tam asfaltownię, biogazownię oraz fabrykę mączki rybnej i fermę kurzą. Wszystkie przedsięwzięcia spotkały się ze sporym oporem społecznym. W 2010 roku zebrano ponad 1500 podpisów przeciwko przedsięwzięciom.

Mieszkańcy planują przygotowanie petycji oraz protestów. Zaplanowano kolejne kroki prawne i nie tylko. Szczegóły na ten moment są nam nieznane. Jak wspomniał Szymon Wójcik, sołtys Głuchowa i działacz stowarzyszenia "Czysta Gmina", zostają one ujawnione w przyszłości, w odpowiednim czasie.

Podobny spór w 2021 roku

W 2021 roku trwał podobny spór, wtedy o budowę suszarni wytłoków jabłkowych w miejscowości Kępina pod Grójcem. Mieszkańcy podobnie obawiali się odoru, zanieczyszczenia środowiska oraz wzmożonego ruchu samochodów na terenie, gdzie mają swoje gospodarstwa. Dodatkowo zagrożeniem była transmisja nadmiaru tlenku azotu do powietrzna, która mogła powodować negatywny wpływ na ludzkie zdrowie. Po ich stronie opowiadali się burmistrz Grójca, Dariusz Gwiazda oraz Szymon Wójcik, którzy nie widzieli szansy na pozytywny wpływ przedsięwzięcia na region. Pod petycją sprzeciwiającą się inwestycji podpisywały się setki osób. Mimo protestów, ostatecznie wpłynęły pozwolenia od sanepidu, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Wód Polskich.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia Radomskie
Dodaj ogłoszenie