Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Enea Czarni Radom wciąż bez wygranej w PlusLidze. Wojskowi nie zdobyli ani jednego seta w domowym meczu z AZS Olsztyn. Kulisy meczu

Radosław Olchowski
Radosław Olchowski
AZS Olszyn to dziewiąta drużyn w tym sezonie PlusLigi, która ograła Enea Czarnych Radom.
AZS Olszyn to dziewiąta drużyn w tym sezonie PlusLigi, która ograła Enea Czarnych Radom. Mateusz Skurosz
Siatkarze Enea Czarnych Radom ponownie zagrali w hali Radomskiego Centrum Sportu przy ulicy Struga 63. Wojskowi zmierzyli się Indykpolem AZS Olsztyn i wzorem poprzednich spotkań przegrali sromotnie, bo 0:3.

PlusLiga: Enea Czarni Radom - Indykpol AZS Olsztyn 0:3
Sety: 16:25, 25:27, 17:25.
Enea Czarni: Todorović, Meljanac, Hofer, Formela, Rajsner, Kufka, Nowowsiak (libero) oraz Buszek, Piotrowski, Gniecki, Ostrowski.
AZS: Tuaniga, Karlitzek, Souza, Szerszeń, Jakubiszak, Sapiński, Hawryluk (libero) oraz Majchrzak, Jankiewicz.
Sędziowie: Mariusz Gadzina, Grzegorz Janusz.
MVP meczu: Szymon Jakubiszak (AZS Olsztyn).

Tak komentowano po meczu, Szymon Jakubiszak i trener Paweł Woicki

Mecz relacjonowaliśmy na bieżąco

Zobacz zdjęcia z widowni meczu w Radomiu

Na trybunach było wiele znanych osób

Zanim o przebiegu meczu przypomnijmy kilka faktów. Czarni nie wygrali meczu w swojej hali od 720 dni. Przegrali wszystkie domowe mecze w poprzednim sezonie oraz wszystkie w bieżącej kampanii. Generalnie w rozgrywkach 2023/2024 mają zero punktów, dwa wygrane sety i aż 27 przegranych odsłon. W efekcie podopieczni trenera Pawła Woickiego plasują się na dnie klasyfikacji.

Błędy w przyjęciu

Mecz zaczął się od potrójnego bloku olsztynian na Mateuszu Kufce. Chwilę potem Moritz Karlitzek popsuł zagrywkę i było po 1. Już na początku rozgrywki Czarni mieli kłopoty z przyjęciem zagrywki. Z pola serwisowego huknął Cezary Sapiński, zyskując dla swojego zespołu dwupunktowy zapas. Po kolejnym słabym przyjęciu - tym razem Alana Souzy - przyjezdni uciekli na 6:3. Kiedy kolejny błąd w przyjęciu zagrywki popełnili radomianie, goście prowadzili 11:6, a trener Paweł Woicki poprosił o przerwę na żądanie. Do końca premierowego seta Olsztyn punktował regularnie, zaś Czarni tylko asystowali. W efekcie przegrali wyraźnie, bo do 16. Ostatni punkt w kontrataku zdobył Karlitzek.

Wyrównana walka

W secie numer 2 radomianie zdobyli przewagę (10:8), by szybko pozwolić rywalom na odrobienie strat. Do stanu 14:14 trwała wyrównana walka. Potem wystarczyły cztery kolejne akcje z rzędu, by ekipa trenera Webera zyskała dystans nie do odrobienia dla gospodarzy. Co prawda w końcówce miejscowi podgonili z wynikiem, bo Nikola Meljanac skontrował, a Igor Gniecki zaserwował trzy asy. Było zatem 23:22 dla AZS -u. Wówczas sztab szkoleniowy gości poprosił o drugą przerwę. Po niej Gniecki popsuł zagrywkę i AZS dobrnął do setbola. Obronił go atakiem z prawego skrzydła Meljanac. Za moment ten sam zawodnik popisał się asem i kibice oglądali walkę na przewagi. Bitwę wygrali olsztynianie, którzy najpierw zdobyli punkt po błędzie radomian w polu zagrywki, a za chwilę zablokowali Brodiego Hofera.

Seria akademików

Żeby myśleć o jakiejkolwiek zdobyczy w tym meczu Czarni musieli poprawić przede wszystkim skuteczność w ataku. Wszak po dwóch setach atakowali z tylko 43 procentową skutecznością. Natomiast akademicy mieli w ofensywie aż 58% udanych zagrań. Dodatkowo rywale Wojskowych byli lepsi w bloku 7:2 i przyjęciu pozytywnym zagrywki (43% do 37%).

Tak, czy siak w partii trzeciej po ataku Szerszenia było 10:10. Za moment blok ominął Hofer i Czarni objęli prowadzenie. Niestety tylko na chwilę, bo Meljanac popsuł serwis.

Pięciopunktowa seria AZS -u, czyli kontry Nikolasa Szerszenia, Szymona Jakubiszaka, bloki na Konradzie Formeli i Meljanacu, spowodowały, że Czarni zmierzali do dziewiątej z rzędu porażki w tym sezonie. Ta stała się faktem, a ostatni punkt w tym spotkaniu zdobył Cezary Sapiński, który skutecznie zaatakował z tak zwanej krótkiej.

- Olszyn to bardzo dobry zespół, który zaskoczył nas różnorodnością w polu zagrywki. Moi zawodnicy na pewno chcieli grać, ale AZS nas zdominował. Mieliśmy kłopoty z przyjęciem. Do tego słaba skuteczność w ataku. Miedzy innymi naszego podstawowego atakującego. Nikola Meljanac nie miał w tym spotkaniu zmiennika, bo Bartosz Gomułka jest kontuzjowany. Rywale bardzo dobrze bronili, podbijali wiele naszych ataków. Cóź, teraz czekamy na czwartkowy mecz w Częstochowie. To będzie spotkanie o życie – skomentował trener Woicki.

Czytaj też

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

XIX Międzynarodowy Turniej Piłki Ręcznej "Caban Cup" w Chrzanowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Radomskie