Radom. Zabójstwo Danuty Wielochy. Piotr W. konsekwentnie nie przyznaje się do zabójstwa żony. Co nowego w sprawie?

jp
Zabójstwo Danuty Wielochy. Prokuratura oskarża Piotra W. o to, że 16 grudnia 2016 roku wielokrotnie uderzył swoją żonę tępym twardym narzędziem i doprowadził do jej zgonu.
Zabójstwo Danuty Wielochy. Prokuratura oskarża Piotra W. o to, że 16 grudnia 2016 roku wielokrotnie uderzył swoją żonę tępym twardym narzędziem i doprowadził do jej zgonu. Tadeusz Klocek
Przed Sądem Okręgowym w Radomiu rozpoczęła się jawna część procesu w sprawie głośnego zabójstwa Danuty Wielochy, nauczycielki jednej z podradomskich szkół. Do brutalnego mordu konsekwentnie nie przyznaje się oskarżony - Piotr W., mąż zamordowanej.

Proces w sprawie zabójstwa Danuty Wielochy ruszył jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Przed sądem zeznawała wówczas najbliższa rodzina zamordowanej. Oni też wnioskowali o wyłączenie jawności rozprawy z powodu poruszanych bardzo delikatnych kwestii rodzinnych, których ujawnienie mogłoby zaszkodzić rodzinie.

CZYTAJ TEŻ: Ruszył proces w głośnej sprawie Piotra W. oskarżonego o zabójstwo żony

Również podczas wtorkowej rozprawy wyłączono jawność rozprawy podczas przesłuchiwania dwojga świadków. Następnie sąd zdecydował o prowadzeniu dalszej rozprawy w trybie już jawnym. W tej sprawie oskarżycielami posiłkowymi są członkowie najbliższej rodziny Danuty Wielochy. Jednak na wtorkowej rozprawie pojawili się członkowie rodziny Piotra W., którzy dość emocjonalnie demonstrowali swoją solidarność z oskarżonym. Na korytarzu podczas wyprowadzania z sali rozpraw Piotra W. doszło do krótkiej wymiany zdań i wielu ciepłych słów pod adresem oskarżonego.

CZYTAJ TEŻ: Radom. Śmierć Danuty Wielochy. Piotr W. oskarżony o zabójstwo żony

Przed sądem zeznawali we wtorek między innymi mężczyzna, który jako pierwszy w Pilicy Białobrzegach odkrył zwłoki kobiety, a następnie strażak - płetwonurek z Radomia, który zajmował się wyciąganiem zwłok kobiety z rzeki. Sąd, ale też obrońcy i prokurator bardzo dociekliwie i drobiazgowo pytał o wszystkie szczegóły dotyczące ujawnienia i wydobycia zwłok z rzeki. Ma to bowiem duże znaczenie w ustaleniu miejsca, gdzie zwłoki kobiety mogły być wrzucone do wody, ale też wszystkich okoliczności tego zdarzenia.

Zarówno mężczyzna, który znalazł zwłoki, jak i strażak twierdzili, że w Pilicy był wtedy bardzo szybki nurt, który bez problemu mógł przemieścić zwłoki na dużą odległość. Strażak odpowiadając na pytania prokuratora stwierdził, że sam waży 98 kilogramów, sprzęt płetwonurka miał wagę od 30 do 40 kilogramów, a mimo to nurt mógł go zepchnąć w dół rzeki. Był asekurowany linami z brzegu, a mimo to nie był w stanie prowadzić akcji wydobycia zwłok. W końcu akcję prowadzono z dwóch łodzi przywiązanych do konara drzew.

CZYTAJ KONIECZNIE: Radom. Detektyw Rutkowski: Ciało znalezione w Pilicy to ciało Danuty Wielochy. Wiem, kto zabił!

Trzeba przypomnieć, że do ciała kobiety przytwierdzony był bloczek betonowy. Zwłoki zatrzymały się jednak na konarze drzewa leżącym w wodzie. Sąd skupił się także na pytaniach dotyczących topografii terenu. Świadkowie zeznawali, że dojście do Pilicy w tym rejonie nie było łatwe. Straż pożarna była w stanie dojechać do miejsca kilkaset metrów oddalonego od miejsca znalezienia zwłok. Strażacy musieli na piechotę donosić sprzęt potrzebny do akcji wydobycia zwłok. Głębokość rzeki w tym miejscu sięgała miejscami kilku metrów. Zagadką do rozwikłania pozostaje wciąż zapewne, czy jedna osoba mogła przetransportować zwłoki na znaczną odległość nie pozostawiając wyraźnych śladów. Podczas dwóch rozpraw w kwietniu mają odpowiadać kolejni świadkowie. Orzeczenie sądu zapadnie najprawdopodobniej nie wcześniej niż w maju, jeśli strony nie będą zgłaszały nowych wniosków.

Zabójstwo Danuty Wielochy. Prokuratura oskarża Piotra W. o to, że 16 grudnia 2016 roku wielokrotnie uderzył swoją żonę tępym twardym narzędziem i doprowadził do jej zgonu.

Radom. Zabójstwo Danuty Wielochy. Piotr W. konsekwentnie nie...

MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA [email protected] lub Facebook.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Radomir

artykuł napisany na poziomie klasy trzeciej, no - maksymalnie piątej szkoły podstawowej jak zresztą większość w tej gazecie. "Ani ładu, ani składu" nie mówiąc już o formie opisywania ciał zmarłych, bądź tragicznie zmarłych -jak w tym przypadku. ŻENADA.

 
Dodaj ogłoszenie