3 liga. Stal Stalowa Wola 4, Siarka Tarnobrzeg 1. Derby Podkarpacia dla zielono-czarnych (ZDJĘCIA)

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Michał Fidziukiewicz strzelił Siarce dwa gole
Michał Fidziukiewicz strzelił Siarce dwa gole Marcin Radzimowski
W sobotę 26 września Stal Stalowa Wola zmierzyła się na wyjeździe w meczu derbowym z Siarką Tarnobrzeg. W 47. Wielkich Derbach Podkarpacia zielono-czarni zwyciężyli 4:1 (3:0).

3 liga. Siarka Tarnobrzeg - Stal Stalowa Wola 1:4 (ZDJĘCIA Z MECZU)

Siarka Tarnobrzeg - Stal Stalowa Wola 1:4 (0:3)
Bramki:
Dawid Bałdyga 57 - Filip Szifer 21, Michał Fidziukiewicz 36 z rzutu karnego, 41 z rzutu karnego, Volodymyr Khorolskyi 47.
Żółte kartki: Jakub Tabor 35, Michał Bierzało 38, Sebastian Duda 40, Jakub Gessner 65 - Volodymyr Khorolskyi 18, Piotr Witasik 45+1, Szymon Jarosz 71, Maciej Siudak 88, Filip Szifer 90+2.
Siarka: Kowal – Bury, Bierzało (50. Józefiak), Duda, Sulkowski – Kargulewicz, Wolski (46. Gessner), Tabor (46. Bałdyga), Rogala (87. Bieniarz), Wdowiak (62 Mróz) – Gajewski
Stal: Siudak - Waszkiewicz, Jarosz, Witasik, Mroziński (77. Stelmach) - Jopek (90+1. Grabarz), Zmorzyński, Szifer, Surmiak (85. Sobotka), Khorolskyi - Fidziukiewicz (90+1. Stępniowski).
Sędzia: Piotr Burak (Zamość).

Dla Stali Stalowa Wola miał to być drugi z rzędu mecz o utrzymanie posady dla trenera Szymona Szydełki. Szkoleniowiec niedawno otrzymał ultimatum od zarządu klubu, które postawiło sprawę jasno - sześć punktów w dwóch najbliższych meczach, albo zwolnienie. Pierwsze zadania Stal wykonała, ogrywając 3:2 Podlasie Biała Podlaska. Drugie spełniła dzisiaj.

Z perspektywy czasu można powiedzieć, że paradoksalnie dużo trudniejszym dla Stali było środowe spotkanie z Podlasiem. Tam podopieczni trenera Szydełko dopiero w doliczonym czasie gry zapewnili sobie zwycięstwo nad rywalem, ogrywając go 3:2. Wówczas w drugiej minucie doliczonego czasu gry do drugiej połowy bramkę zdobył Michał Fidziukiewicz. W Tarnobrzegu sprawa została załatwiona znacznie wcześniej.

Kibicowałeś na Wielkich Derbach Podkarpacia Siarka Tarnobrze...

Stal przeważała od początku tego spotkania. To ona starała się dłużej utrzymywać przy piłce, sprawniej konstruowała akcje i przede wszystkim stwarzała zagrożenie pod bramką przeciwnika. Bardzo wcześniej mogła nawet objąć prowadzenie, jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem Piotr Mroziński niedokładnie starał się go lobować.

W 21. minucie gry prowadzenie zielono-czarnym dał Filip Szifer - pomocnik Stali oddał kapitalny strzał sprzed pola karnego i posłał futbolówkę w samo okienko bramki Macieja Kowala. Co ciekawe, początkowo w ogóle nie był on awizowany do gry w pierwszym składzie - tuż przed meczem zajął jednak w niej miejsce Michała Zięby.

Siarka po tej sytuacji jakby nieco się obudziła. Aktywny starał się być Kargulewicz, dośrodkowania z lewej strony posyłał Sulkowski. Świetną okazję zmarnował Wolski, a raz Siudak kapitalnie interweniował po strzale Tabora. Wydawało się, że gospodarze wracają na odpowiednie tory.

Długo taki stan rzeczy jednak nie potrwał. W 35. minucie Tabor faulował jednego z rywali we własnej szesnastce, a rzut karny na gola zamienił Michał Fidziukiewicz, który chwilę wcześniej zmarnował świetną okazję.

Przed przerwą po raz kolejny otrzymał on szansę z jedenastu metrów i po raz kolejny ją wykorzystał. Wcześniej ręką we własnym polu karnym zagrał Sebastian Duda.

Na przerwę Siarka schodziła więc z dużym bagażem, ale jeśli ktoś pomyślał, że od drugiej połowy to ona przejmie inicjatywę, to był w błędzie. Dwie minuty po wznowieniu gry bowiem było już 4:0 dla gości. Piotr Zmorzyński przeprowadził świetną indywidualną akcję, wpadł z piłką w pole karne i zagrał w jego głąb. Tam błąd popełnił Michał Bierzało, piłkę pod nogi otrzymał Volodymyr Khorolskyi i to on podwyższył wynik.

Siarkę stać było na wyprowadzenie tylko jednego skutecznego ciosu. Sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Dawid Bałdyga.

Mecz skończył się rezultatem 4:1. Stal Stalowa Wola wygrała go zasłużenie, kompletnie eliminując wszystkie mocne punkty swoich rywali. W przeciwieństwie do poprzednich meczów potrafiła także wykazać się odpowiednio dobrą skutecznością, choć po prawdzie mogła strzelić jeszcze więcej goli. Sam Michał Fidziukiewicz mógł ustrzelić hat-tricka.

Kolejny mecz przed nią już w najbliższą środę. Zagra wtedy na wyjeździe z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. W weekend natomiast zmierzy się z Wisłą Sandomierz. Siarka natomiast w najbliższej kolejce będzie pauzować, a najbliższy mecz ligowy zagra siódmego października.

Tokio Flesz odcinek 2

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
prowincja

derby czwartoligowe... dużo szumu, mało treści, Wielkie derby to były w latach 90-tych jak obie drużyny grały w dzisiejszej ekstraklasie, teraz to dożynkowe granie

Dodaj ogłoszenie