Nie ma gustów uniwersalnych

Marcin Radzimowski
Rozpoczyna się finał tegorocznych Dni Tarnobrzega, który świętuje 423 rocznicę lokacji. Dwa dni ze sportowymi zmaganiami, wesołym miasteczkiem i muzyczną sceną. Mam świadomość, że muzyczne gwiazdy sobotniego i niedzielnego wieczoru nie wszystkich zadowolą.

Nie zadowolą i nic w tym dziwnego, bo nie ma przecież artystów uniwersalnych. A precyzyjniej, nie ma uniwersalnych gustów muzycznych. I gdyby nad Wisłą zagrała kapela AC/DC, zaśpiewała Madonna, Rihanna czy Beyonce, też by te koncerty wszystkich nie zadowoliły. Osobiście dla mnie największą gwiazdą Art-ON-Brzeg jest sepleniący Muniek Staszczyk, choć podejrzewam, że dla młodszych uczestników zabawy to Kamil Bednarek jest numerem jeden. Warto zresztą wybrać się nad Wisłę, wcześniej, żeby posłuchać propozycji zespołów w Tarnobrzega. Jak choćby Rap-a-Dub, który tydzień temu na Festiwalu Scyzoryki w Kielcach bardzo się podobał.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie