Stalowa Wola. Miasto i powiat chcą budować hospicjum, ale każdy po swojemu

Zdzisław Surowaniec
Zdzisław Surowaniec
Działka przy nadzorowanym przez miasto tak zwanym „ambulatorium przy hucie”, gdzie miałoby stanąć hospicjum
Działka przy nadzorowanym przez miasto tak zwanym „ambulatorium przy hucie”, gdzie miałoby stanąć hospicjum Zdzisław Surowaniec
Na wtorkowej konferencji prasowej Stalowowolskiego Porozumienia Samorządowego, mających swoich przedstawicieli w Radzie Miasta jako opozycyjnego ugrupowania, radni zabrali głos w imieniu starosty stalowowolskiego. Chodziło o rozbudowę Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego w Rozwadowie i zaangażowanie w to przedsięwzięcie władz miasta.

Radny miejski Damian Marczak mówił o ogromnej potrzebie niesienia wsparcia osobom starszym, ich rodzinom, dlatego razem z radnym Andrzejem Szymonikiem oraz starostą powiatu stalowowolskiego Januszem Zarzecznym, podjęli próbę rozmów w sprawie budowy hospicjum.

- Temat hospicjum wałkuje się w Stalowej Woli od kilku, jak nie od kilkunastu lat. Mamy świadomość, że istnieje taka absolutna potrzeba. 2018 rok był rokiem kiedy więcej osób zmarło niż się w mieście urodziło. Trzeba więc się z tym tematem zmierzyć - stwierdził Andrzej Szymonik.

Dodał, że miasto od lat próbuje realizować projekt budowy hospicjum w postaci rozbudowy ambulatorium przy ulicy Kwiatkowskiego. Na razie gmina oczekuje na środki zewnętrzne. Sytuacja trwa ładnych kilka lat a efektów nie widać.

Dziennikarze usłyszeli, że starosta stalowowolski ma bardzo ciekawy pomysł rozbudowy Zakładu Pielęgnacyjno - Opiekuńczego w Rozwadowie, polegający na dobudowie drugiego skrzydła i pozyskaniu nowych 50 miejsc. Koszt realizacji oszacowano na 6-7 milionów złotych. Tak wysokie kwoty są poza możliwościami finansowymi starostwa, dlatego starosta zadeklarował w rozmowie radnym Szymonikowi i Marczakowi, że gdyby pojawiły się środki zewnętrzne lub dofinansowanie z miasta, budowę można by było zrealizować w ciągu dwóch lat. Wydatkami można by się podzielić po połowie.

- Żeby to zrealizować trzeba chcieć, żeby to zrealizować trzeba się porozumieć pomiędzy miastem i starostwem. Obecnie widzimy kompletny brak porozumienia i niechęć do wspólnego działania - stwierdził Andrzej Szymonik. - Musimy rozmawiać. Jesteśmy mocno zdeterminowani żeby ten projekt zaczął żyć - kontynuował.

Damian Marczak dodał, że w najbliższym czasie temat budowy hospicjum w Rozwadowie będzie poruszany na komisjach radnych miasta i powiatu. Jego zdaniem budowa miejskiego hospicjum przy ambulatorium opiewała kilka lat temu na około 20 milionów złotych. Dziś szacuje, że może to być między 25 a 30 milionów złotych.

- Rozwiązanie, które zaproponował pan starosta jest zdecydowanie tańszym projektem. Pomogłoby ono w krótkim czasie pomóc wielu osobom. Projekt miasta jest bardzo ekskluzywny, pojedyncze sale podrażają cały projekt. Trzeba pomagać ale jeżeli się nie ma pieniędzy należy urealniać koszty i postarać się o opiekę na którą nas stać - mówił radny Damian Marczak.

- Jestem zaskoczony bo nie znam takiego wniosku powiatu stalowowolskiego, w którym zwraca się do miasta o wsparcie. Wiem, że powiat rozglądał się za dofinansowaniem zewnętrznym na rozbudowę swojego Zakładu Pielęgnacyjno - Opiekuńczego. Jest to oczywiście niezbędne, natomiast mówiąc o hospicjum nie należy mylić pojęć - usłyszeli dziennikarze od prezydenta Lucjusza Nadbereżnego.

Projekt rozbudowy „ambulatorium”, który znajduje się w zarządzie miasta, to obiekt łączący funkcje zakładu opiekuńczo - leczniczego oraz hospicyjnego o wysokim standardzie. Przebywające tam osoby mają uzyskać wszelkie możliwe wsparcie, łącznie z psychologicznym.

- Oczywiście kibicujemy powiatowi, ale jako miasto nie zrezygnujemy z budowy profesjonalnego obiektu, korzystającego z zaplecza i kompetencji miejskiego Zakładu Opieki Zdrowotnej - tłumaczył prezydent. Dodał, że kwestie choroby, perspektywa śmierci, opieki nad śmiertelnie chorymi osobami i użyte przy tym przez opozycję sformułowanie „ekskluzywności”, gdzie osobne pokoje są wręcz standardem, nie nadają się nawet komentowania.

- Wydając środki finansowe trzeba patrzeć nie tylko w perspektywie na dziś, ale i 10, 20 lat, zmieniających się standardów, możliwości pozyskania subwencji z NFZ lub innych organizacji - dodał.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Najpiękniejsze polskie cheerleaderki. Zdjęcia


Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy



10 najdłuższych małżeństw w świecie show-biznesu



Wille i pałace najbogatszych Polaków. Zobacz, jak mieszkają



Te kraje omijaj szerokim łukiem! Zobacz ranking



Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce?


ZOBACZ TAKŻE: Flesz. Regionalny Puchar Polski, Król Twittera w V lidze, Odra bardziej hiszpańska

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
velascesa

Właśnie, słusznie pan zauważył, że wydając środki publiczne trzeba patrzeć nie tylko na dziś, ale na perspektywę, 5, 10,  czy 15 lat. Dobra konstatacja ale dlaczego pan ja tylko odnosi do rozbudowy ambulatorium? Co z tego co pan robił dotychczas będzie za 5, 10, czy 15 lat ? Może tylko wspomnienia i puste miejsca po wyciętych drzewach. Dlaczego pan nie zastanawia się nad wydaniem każdej złotówki z naszych podatków? Kiedy pan zmądrzeje?

Dodaj ogłoszenie