Zapadł prawomocny wyrok w sprawie śmiertelnego potrącenia "pasach" w Stalowej Woli

Marcin Radzimowski radzimowski@echodnia.eu
Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Rejonowego w Stalowej Woli, dotyczące śmiertelnego potrącenia pieszego na "pasach". Wyrok jest tym samym prawomocny i nie można go zaskarżyć w żaden sposób.

ZOBACZ TEŻ:
Wyrok dla policjanta z Łodzi za spowodowanie śmiertelnego wypadku podczas pościgu

(TVN24)

Droga była śliska, było ciemno

Do tego tragicznego wypadku doszło 16 września 2013 roku na Alejach Jana Pawła II w Stalowej Woli, na wysokości marketu Biedronka. Około godziny 20, jadącym lewym pasem drogi dwujezdniowej w kierunku Niska, fiatem doblo kierował 67-letni obecnie mieszkaniec tego miasta. Droga była mokra od deszczu, było ciemno. Zlokalizowane tam oznakowane przejście dla pieszych było oświetlone od góry, ale widzialność była ograniczona.

Gdyby jechał wolniej, uniknąłby potrącenia

Jak ustalono w toku prowadzonego śledztwa, opierając się na ekspertyzach, kierowca fiata zbyt późno dostrzegł znajdującego się na przejściu dla pieszych mężczyznę. Według skrupulatnych wyliczeń biegłego, reakcja opóźniona była o około 2,1 sekundy. Kierowca co prawda odruchowo odbił kierownicą w prawo, chcąc uniknąć potrącenia pieszego, jednak na próźno.

Ekspert, analizując zebrane dane (między innymi ślady hamowania) wyliczył, że auto jechało z nadmierną prędkością, wynoszącą około 60 kilometrów na godzinę. Wyliczył także, że gdyby kierowca podróżował z prędkością mniejszą niż 51 kilometrów na godzinę, nawet przy opóźnionej reakcji, (zbyt późnym zauważeniu pieszego na pasach), odbijając kierownicą w prawo zdołałby uniknąć potrącenia.

Gdyby jechał wolniej, uniknąłby potrącenia

Niestety, tak się jednak nie stało. Uderzony przodem samochodu pieszy upadł na jezdnię i doznał poważnych rozległych obrażeń ciała. 64-letni mieszkaniec Stalowej Woli przewieziony został w stanie ciężkim do szpitala, ale pomimo wysiłków lekarzy zmarł w szpitalu pięć tygodni później. Badanie wykazało, że pieszy był nietrzeźwy, miał 2 promile alkoholu we krwi. Natomiast 65-letni wówczas kierowca w chwili zdarzenia był trzeźwy.

Winny spowodowania śmiertelnego wypadku

Mieszkańca Niska Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli oskarżyła o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sąd Rejonowy w Stalowej Woli po zapoznaniu się z dowodami wydał wyrok. Uznał winę oskarżonego i wymierzył karę roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Musi też zapłacić 6 tysięcy złotych zadośćuczynienia najbliższym nieżyjącego mężczyzny, grzywnę i pokryć część kosztów sądowych.

Nieprawomocny wyrok zaskarżył pełnomocnik pokrzywdzonych. Podnosząc, że sąd nie zatrzymał oskarżonemu prawa jazdy. Sąd odwoławczy - Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu utrzymał wyrok w mocy. Podobnie, jak sąd w Stalowej Woli nie znajdując przesłanek do zatrzymania kierowcy uprawnień do kierowania. Istotne było przede wszystkim to, że kierował trzeźwy i dopuszczalna prędkość jazdy nie była przez niego rażąco przekroczona.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie