Radomski zespół Ira dał w Strefie G2 świetny akustyczny koncert (video, zdjęcia)

tnt
Szymon Wykrota
To był koncert, na który czekali wszyscy fani radomskich gigantów rocka. W niedzielę Artur Gadowski z zespołem Ira zakończyli akustyczną trasę koncertową w radomskim klubie Strefa G2. Najpopularniejsze przeboje w nowych aranżacjach śpiewało razem z nimi kilkaset osób.

W niedzielny wieczór radomski klub Strefa G2 przy alei Grzecznarowskiego 2 szczelnie wypełnił się fanami rockowego brzmienia. Tym, co przyciągnęło całe rodziny do Strefy był koncert kultowego już zespołu, który od prawie 22 lat udowadnia, żer muzyka rockowa się nie starzeje.

Mowa oczywiście o Irze. Muzycy w składzie: Artur Gadowski - śpiew, Wojciech Owczarek - perkusja, Piotr Sujka - gitara basowa, Marcin Bracichowicz i Piotr Konca - gitary, Marcin Trojanowicz - akordeon i instrumenty klawiszowe, po raz kolejny pokazali, że na żywo brzmią równie dobrze, jak na płytach - nawet bez prądu.
Kiedy tuż przed godziną 20 Artur Gadowski wyszedł na scenę było jasne, że to będzie udany koncert. - Z akustycznym występem nosiliśmy się od 5 lat, bo ostatni taki koncert zagraliśmy 15 lat temu - mówił wokalista. - Teraz sfinalizowaliśmy pomysł i zagramy wam parę piosenek - śmiał się.

IRA UNPLUGGED
Załadowane przez: echodniaeu

Z głośników popłynęły takie przeboje, jak: "California", "Mocny", "Mój dom" i inne, dobrze znane hity.
- Zastanawialiśmy się, jak zaaranżować nasze piosenki akustycznie, żeby nie zgubiły nic z rockowego uderzenia, z poweru, który daje gitara elektryczna - opowiadał o utworach w nowym brzmieniu Artur. - I wtedy okazało się, że jest to łatwiejsze niż myśleliśmy. Wystarczyło przypomnieć sobie, jak powstawały te utwory, jak tworzyliśmy je na pierwszych próbach. Chyba nam się to udało.
Nie mogło zabraknąć oczywiście "Nadziei", którą zaśpie-wał na całe gardło tłum radomskich fanów, "Parę chwil", "Szczęśliwego Nowego Jorku" czy - ze starszych utworów - "Nie zatrzymam się". Wszystkie utwory nabrały świeżości dzięki Marcinowi Trojanowiczowi, który grał na akordeonie i instrumentach klawiszowych.

Po bisie muzycy stanęli na scenie, by pokłonić się publiczności w podziękowaniu za gorące przyjęcie. Perkusista Wojtek Owczarek sprawił fanom jeszcze jedną niespodziankę - rzucił w tłum pałeczki, którymi zagrał ten koncert. Jedną z nich złapał Bartek Madej.
- Lubię przychodzić na koncerty, bo panuje na nich świetna atmosfera - powiedział Bartek. - Na ten bilet kupiłem dosłownie w ostatnim momencie, i jak widać, to był świetny wybór - dodał.

Jednak to nie był ostatni prezent dla wielbicieli zespołu. Muzycy nie zapomnieli o radomianach - jeszcze długo rozdawali autografy i pozowali z fanami do zdjęć.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie