Siatkarki E. leclerc Moya Radomka wygrały w Bydgoszczy, ale łatwo nie miały

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
archiwum
W niedzielnym meczu siatkarskiej Tauron Ligi, E. Leclerc Moya Radomka wygrała w Bydgoszczy, ale nie było to łatwe spotkanie.

Przetwory Pałac Bydgoszcz - E.Leclerc Moya Radomka Radom 1:3 (22:25, 30:28, 18:25, 20:25)
Pałac Bydgoszcz: Mazurek 1, Dascalu 21, Żurowska 14, Bidias 14, Ziółkowska 8, Hawryła 9, Jagła (libero)
E.Leclerc Moya Radomka: Skorupa 1, Honorio 23, Johnson 23, Twardowska 15, Bałucka 8, Picussa 4, Witkowska (libero) oraz Biała, Łukasik 6.
Radomianki w Bydgoszczy były faworytkami spotkania. Miejscowe w tym sezonie przygrały tylko dwa mecze, a Radomka mogła pochwalić się bilansem 7-3
Zespół E. Leclerc Moya Radomka chciał odrobić stracone przed kilkoma dniami punkty z ŁKS Łódź.
Początek był wyrównany, a gospodynie zaskoczyły dobrym atakiem. Przy stanie 4:4, kolejne pięć punktów zdobył zespół trenera Ricarrdo Marchessiego i zrobiło się 4:9, a za moment 6:11. Wydawało się, że przyjezdne wygrają wysoko i dość gładko, ale bydgoszczanki nie poddawały się i walczyły o każdy punkt zmniejszając straty do stanu 12:15. Po kolejnych błędach zespołu E.Leclerc było już na chwilę 17:19, zaś ambitnie grające bydgoszczanki w końcu doprowadziły do wyrównania 22:22. Trener Marchesi wziął czas i nasze zawodniczki zrozumiały, że nie można przeciwniczek lekceważyć. Końcówka seta należała już do naszych siatkarek.

Drugą partię lepiej zaczęły zawodniczki Pałacu, prowadząc 4:2. Szybko przebudziły się radomianki i zdobyły trzy punkty z rzędu wychodząc na prowadzenie. To jednak było chwilowe. Ten set był bardziej wyrównany i coś się zacięło w grze Radomki. Pałac prowadził już 14:11 i doprowadził konsekwentnie do piłki meczowej 25:24. Zawodniczki z Radomia kilkakrotnie obroniły piłkę setową, ale ostatecznie skończyło się 30:28.

Trzeci set dość długi był wyrównany. Pałac mocno walczył, aby utrzeć nosa faworytkom. Pod koniec E. Leclerc Radomska odskoczyła na cztery punkty (17:21). Nasze zawodniczki nie popełniły juz błędów z poprzedniego seta i nie oddały prowadzenia.
Radomianki bardzo dobrze zaczęły czrty set od prowadzenia 7:2. Za chwilę było 9:4, ale gospodynie znowu podniosły się i wróciły do gry, doprowadzając do remisu 15:15, a za moment wychodząc nawet na jednopunktowe prowadzenie. Tu w końcówce również wzieło góre doświadczenie i umiejętności dzięki czemu czwarta partia dla Radomki.

Janisa Johnson i Bruna Honorio zdobyły po 20 punktów, a nagroda MVP trafiła do Brazylijki Honorio

Wkrótce więcej

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Dodaj ogłoszenie