20 lat od premiery "Przedwiośnia". Kustosz Kazimiera Zapałowa wspomina pracę z filmowcami w Świętokrzyskiem

OPRAC.:
Anna Bilska
Anna Bilska
2 marca 2021 roku minęło 20 lat od premiery filmu „Przedwiośnie”, ekranizacji powieści Stefana Żeromskiego. Kazimiera Zapałowa, kustosz honorowa dworku Stefana Żeromskiego w Ciekotach była konsultantką filmową i to ona wskazała lokalizacje, w których w województwie świętokrzyskim realizowano kluczowe sceny. Wspominamy, jak wyglądała współpraca z filmowcami.

„Przedwiośnie” Flipa Bajona okazało się kasowym sukcesem. Do kin poszło 1 743 933 widzów. Powstała również serialowa wersja. Kluczowy dla filmowców okazał się region świętokrzyski związany ze Stefanem Żeromskim. Tu powstało wiele kultowych już scen jak np. balu w Odolanach czy wreszcie to właśnie w Kielcach odbyła się kinowa prapremiera.

- Jesienią 1999 roku zostałam zaproszona przez ówczesnego wojewodę Wojciecha Lubawskiego na spotkanie dotyczące rozpoczęcia prac na ekranizacją „Przedwiośnia”. Udział wzięli w nim filmowcy: Dariusz Jabłoński, Sławomir Rogowski oraz reżyser Filip Bajon. Poproszono mnie o naniesienie poprawek do scenariusza napisanego przez Filipa Bajona, ale też wskazanie kilku lokalizacji na terenie województwa, które miałyby zagrać w filmie – wspomina Kazimiera Zapałowa.

Okazało się, że scenariusz wrócił do filmowców nieco zmieniony, bo Kazimiera Zapałowa zasugerowała wykreślenie z niego m.in. przekleństw. – W czasach Cezarego Baryki nie było ich w modzie – argumentuje. Co ciekawe w pierwszej wersji scenariusza nie było ostatniej sceny napisanej przez Filipa Bajona, w której główny bohater grany przez Mateusza Damięckiego ginie w marszu na Belweder. Ostatecznie weszła ona do filmu i wywołała później wiele kontrowersji. – Monika Żeromska wspominała mi, że Filip Bajon gościł u niej w domu w Konstancinie i dopytywał, czy nie istnieje jakiś ciąg dalszy „Przedwiośnia”, jakieś dodatkowe strony. Nic takiego nie było – zaznacza pani kustosz.

Ekipa „Przedwiośnia” potraktowała sugestie Kazimiery Zapałowej bardzo poważnie. – Pierwsza myśl o filmowej Nawłoci to dworek w Ludyni. Jeździliśmy tam często z mężem przygotowując książkę „Rodzina Stefana Żeromskiego w Świętokrzyskiem”. Wskazałam również muzeum w Oblęgorku, jako miejsce, które miało zagrać Leniec i pałac w Chroborzu, jako filmowe Odolany. Wszystkie zostały zaakceptowane przez panią scenograf Annę Wunderlich i to w nich realizowano zdjęcia – opowiada. Filmowcy nie zdecydowali się jednak na umieszczenie akcji we wnętrzach kieleckiego Pałacyku Tomasza Zielińskiego.

Ekipa była w stałym kontakcie z Kazimierą Zapałową. – Producent Dariusz Jabłoński dzwonił do mnie z zaproszeniami na kolejne wydarzenia związane z kolejnymi etapami realizacji. 18 lipca 2000 roku padł pierwszy klaps w Ludyni, następne spotkanie odbywało się 15 sierpnia pod Warszawą, gdzie kręcono sceny Bitwy Warszawskiej, a 22 listopada przed pomnikiem Chopina w Łazienkach Królewskich, w Warszawie padł ostatni klaps. Uczestniczyłam w pierwszym klapsie, było to wielkie wydarzenie z udziałem m.in. władz, ale też aktorów i całej ekipy – wspomina pani Kazimiera.

„Przedwiośnie” po raz pierwszy na wielkim ekranie pokazano w Kielcach. Prapremiera odbyła się w Kieleckim Centrum Kultury 19 marca 2001 roku z udziałem odtwórców głównych ról i mnóstwem zaproszonych gości. Niewiele brakowało, a wśród nich nie znalazłaby się Kazimiera Zapałowa. Zaproszenie dostała dopiero o nagłośnieniu sprawy w lokalnych mediach. Dziś wspomina to z uśmiechem. Prapremiera była wydarzeniem. Przed KCK koncertowali: Andrzej Piaseczny, K.A.S.A., Mafia, a w Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego realizowano na żywo poranny program „Kawa czy herbata?”. – Panowała wówczas wielka mobilizacja w muzeum. Program nagrywany był bardzo wcześnie, cześć z pracowników spała nawet na miejscu, żeby wszystkiego dopilnować. W nagraniach udział wzięli twórcy i aktorzy. Miałam wtedy możliwość ich poznania – dodaje Kazimiera Zapałowa, która wówczas kierowała muzeum.

Co ciekawe dzięki poleceniu pani kustosz w epizodzie z filmowym „Przedwiośniem” wziął udział profesor Zdzisław Jerzy Adamczyk, znawca i badacz twórczości Stefana Żeromskiego. – Wydawnictwo z Poznania poszukiwało osoby, która stworzyłaby książkę poświęconą powieści, ale również jej ekranizacji. Spowodowałam, że w sprawę został zaangażowany profesor, który wyraził zgodę i tak powstało wydawnictwo „Przedwiośnie. Prawda i legenda” – opowiada pani Kazimiera.

Jak przyznaje filmowe konsultacje prowadziła bez żadnego wynagrodzenia. – Wyróżnieniem dla mnie było, że w napisach końcowych "Przedwiośnia" pojawiło się dla mnie podziękowanie z imienia i nazwiska. Kiedy w telewizji emitowano serial „Przedwiośnie” mój mąż siadał zawsze bliżej telewizora, żeby ich nie przeoczyć – dodaje z uśmiechem. - Film nie wzbudził we mnie wielkiego entuzjazmu. Pięknie zagrała Ludynia oddając klimat powieści. Podobały mi się małe role np. Karoliny Gruszki, jako Wandy Okrzeńskiej, Wojciecha Siemiona, jako Maciejunia, czy Janusza Gajosa, jako Seweryna Baryki. Nie mogłam się zgodzić z zakończeniem i dopisaniem śmierci Cezarego – opowiada pani Kazimiera. – Monika Żeromska, mimo zaproszenia na premierę, nie obejrzała filmu. Powiedziała mi tylko, że „Żeromski broni się słowem własnym” – zaznacza pani kustosz.

Z perspektywy 20 lat od premiery przyznaje, że ekranizacja była potrzebna, ponieważ przypomina o pisarzu. Klimat filmowej Nawłoci bez wątpienia można poczuć dziś w Ciekotach, gdzie Kazimiera Zapałowa stworzyła scenariusz i kompleksowo urządziła dworek Stefana Żeromskiego. Przecież pierwowzorem powieściowego dworku w Nawłoci był właśnie rodzinny ciekocki dwór Żeromskiego, do którego wielokrotnie odwoływał się w swoich powieściach. Od 2013 roku Kazimiera Zapałowa posiada tytuł i odznakę "Honorowego Kustosza Dworku Stefana Żeromskiego w Ciekotach"

Rusza kanał TV dla seniorów, Antena HD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie