Akcja "Nie bij mnie - kochaj mnie" w Kielcach (zdjęcia)

Iza BEDNARZ [email protected]
W Parku Miejskim misie układały wspaniałe wolontariuszki Edyta Parandyk i Dorota Ziółkowska.
W Parku Miejskim misie układały wspaniałe wolontariuszki Edyta Parandyk i Dorota Ziółkowska. Aleksander Piekarski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W Kielcach i ponad 160 miastach całej Polski można spotkać w środę obandażowane misie - bohaterów akcji "Nie bij mnie - kochaj mnie!".
Akcja "Nie bij mnie - kochaj mnie" w Kielcach

Akcja "Nie bij mnie - kochaj mnie" w Kielcach

Tak wspólnie z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy sprzeciwiamy się stosowaniu przemocy wobec dzieci. W różnych miejscach w Kielcach rozmieściliśmy z pomocą wolontariuszy blisko 600 pluszowych zwierzaków, które każdy może sobie zabrać do domu, podarować bliskiej osobie. Najważniejsze, żeby przesłanie "Nie bij mnie - kochaj mnie" dotarło do jak największego grona ludzi.

Razem z Jurkiem Owsiakiem, prezesem Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i inicjatorem akcji, przypominamy, że dziecko nie jest rzeczą, ani własnością dorosłych, a rany zadane przez dorosłych goją się bardzo długo, niektóre pozostają na zawsze. Bite dziecko będzie biło swoje dzieci, kiedy dorośnie, bo nie potrafi inaczej radzić sobie ze swoimi emocjami. O tym wszystkim chcemy przypomnieć wszystkim dorosłym, a także uwrażliwić ich na krzywdę dziecka.

W Kielcach od rana misie można było spotkać w Parku Miejskim, ambulatorium Pogotowia Ratunkowego przy ulicy Leonarda, w Urzędzie Wojewódzkim, Urzędzie Marszałkowskim, Urzędzie Miejskim, Starostwie Powiatowym, w punkcie przyjęć interesantów Narodowego Funduszu Zdrowia w Kielcach, w Galerii Korona, Szpitalu Dziecięcym przy ulicy Langiewicza, w sklepach i restauracjach przy ulicy Sienkiewicza. Od rana przy kolportażu obandażowanych misiów uwijali się uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr 17 Specjalnych, którzy zanieśli misie do psychologa i pedagoga szkolnego, gabinetu pielęgniarskiego. Pozostawili misiową drużynę również na przystankach autobusowych, w Szpitalu Wojewódzkim, Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Zbiórkę misiów przeprowadzili między sobą również pracownicy Miejskiego Zespołu Poradni Psychologiczno - Pedagogicznych w Kielcach, gdzie działa punkt interwencji kryzysowej i jest udzielana pomoc dzieciom i rodzinom z różnymi problemami wychowawczymi. - Misie będziemy rozdawać dzieciom, które będą do nas przychodzić - powiedziała nam Barbara Jamróz, dyrektor poradni.

Po południu pluszaki z prośbą "Nie bij mnie - kochaj mnie" pojawiły się w Wojewódzkim Domu Kultury (w Kinie Fenomen), w Galerii Echo, na Wzgórzu Zamkowym i w wielu innych miejscach. - Kapitalna akcja, warto przypominać, że dziecko nie jest rzeczą ani własnością rodziców. Do naszego ambulatorium przychodzą rodzice z dziećmi, więc misie na pewno się przydadzą - powiedziała nam Marta Solnica, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach.

Pluszowi bohaterowie akcji wzbudzali zainteresowanie. - Od rana wszyscy pytają o misie, dwa już zostały zamówione - powiedziała nam Beata Szczepanek, rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. W natychmiastowym tempie znikały misie w Biurze Obsługi Interesanta Urzędu Miejskiego w Kielcach. W Parku Miejskim jednego misia przygarnął pies Rudolf, także ofiara przemocy. Jak nam wyjaśnił właściciel Rudolfa, pies trafił do niego ze zmiażdżonym pyskiem i łapami, bardzo długo dochodził do zdrowia. - Warto by zrobić też taką akcję przeciwko stosowaniu przemocy wobec zwierząt - podpowiedział nam.

- Super akcja, trzeba ją powtórzyć. My na terenie naszej gminy też mamy problemy z przemocą w rodzinie. Trudno jest wykorzenić bicie dzieci, dlatego trzeba o tym stale mówić i przypominać dorosłym i dzieciom - uważa Jolanta Świt, nauczycielka z Gimnazjum Publicznego w Łagowie.

Razem z Agnieszką Kanią, psychologiem z Miejskiego Zespołu Poradni Psychologiczno - Pedagogicznych w Kielcach i Anetą Litwin, naczelnikiem Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Kielcach apelujemy: - Mamy prawo a nawet obowiązek reagować kiedy wiemy, lub podejrzewamy, że ktoś stosuje przemoc wobec dziecka. Możemy powiadomić o tym anonimowo policję, swojego dzielnicowego, Ośrodek Pomocy Rodzinie. Taki obowiązek mają nauczyciele, lekarze, pracownicy pomocy społecznej. Jeżeli jesteśmy świadkiem przemocy wobec dziecka w miejscu publicznym, mamy prawo zareagować, zwrócić uwagę dorosłemu, zadzwonić na policję lub straż miejską.

Za pomoc w zgromadzeniu misiów dziękujemy ofiarodawcom: Bertowi Servaasowi, Sebastianowi Michalskiemu, dzieciom z Przedszkola imienia Kubusia Puchatka II przy ulicy Targowej w Kielcach, dzieciom z Publicznego Gimnazjum w Łagowie, uczniom Szkoły Podstawowej w Radoszycach, Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 17 Specjalnych w Kielcach, Joannie i Gabrysi Winiarskim, dzieciom ze szkoły Świat Tańca Karoliny Bilskiej, dzieciom ze Szkoły Podstawowej Integracyjnej nr 11 w Kielcach, Zosi Kizińskiej, profesor Joannie Senyszyn, Forum Równych Szans i Praw Kobiet, Federacji Młodych Socjaldemokratów, Demokratycznej Unii Kobiet, Grupie Ratownictwa Polskiego Czerwonego Krzyża w Kielcach.

Co składa się na cenę paliwa?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie