Akcja „Szlachetna Paczka” w powiecie opatowskim już na finiszu. W weekend wielki finał

Michał Kolera
Krystyna Szymczyk, Małgorzata Nowak, Szymon Banaś, Barbara Brzeska, Elżbieta Słowik, Małgorzata Szymańska to tylko szóstka z siedemnastu wolontariuszy, którzy w tym roku zaangażowali się w „Szlachetną Paczkę” w powiecie opatowskim.
Krystyna Szymczyk, Małgorzata Nowak, Szymon Banaś, Barbara Brzeska, Elżbieta Słowik, Małgorzata Szymańska to tylko szóstka z siedemnastu wolontariuszy, którzy w tym roku zaangażowali się w „Szlachetną Paczkę” w powiecie opatowskim. archiwum szlachetnej paczki
48 potrzebujących rodzin z Opatowszczyzny zostanie obdarowane w tej edycji „Szlachetnej Paczki”, ogólnopolskiej akcji charytatywnej, organizowanej przez Stowarzyszenie Wiosna. W całym kraju to gigantyczne przedsięwzięcie będzie przeprowadzone już po raz siedemnasty. Szósty raz włączyła się w nie mocna ekipa z powiatu opatowskiego. Wielki finał akcji już w sobotę i niedzielę. Właśnie wtedy potrzebujący będą mogli cieszyć się prezentami nadsyłanymi z całego kraju!

Wartościowe prezenty

- W tym roku średnia wartość paczek to około czterech tysięcy złotych - mówi Barbara Brzeska, od sześciu lat będąca liderką „Szlachetnej Paczki” w powiecie opatowskim. Jak mówi, podczas tegorocznego finału akcji w roznoszeniu upominków będzie pomagać siedemnastu wolontariuszy. Sztab akcji mieści się w Gminnym Ośrodku Kultury we Włostowie, w gminie Lipnik.

- To wielkie przeżycie. Można komuś pomóc, a jednocześnie odczuwa się wielką dumę i ma się świadomość uczestniczenia w naprawdę wielkiej sprawie - mówi Szymon Banaś, 18-latek, który w „Szlachetnej Paczce” bierze udział po raz czwarty. W ubiegłych latach pomagał, jako wolontariusz wspierający, gdyż pełnoprawnymi mogą być jedynie osoby pełnoletnie. - Ale idea zauroczyła mnie od pierwszej chwili. Dlaczego? To mądra pomoc. Przez wszystkie lata obserwowałem, jak dary otrzymane w ramach „Szlachetnej Paczki” pomogły wielu rodzinom z powiatu opatowskiego wydobyć się z ciężkiej sytuacji życiowej - opowiada Szymon Banaś.

Ilu dokładnie? Według szacunków Barbary Brzeskiej, podczas pięciu lat pracy udało się pomóc ponad trzystu rodzinom w powiecie opatowskim.

- Najwięcej było ich ponad 60 w jednym roku - mówi Barbara Brzeska. - Teraz jest nieco mniej, ale i tak czeka nas dużo roboty - żartuje liderka akcji w powiecie opatowskim.

W weekend czas na wielki finał

Potrzebujące rodziny otrzymają swoje paczki w sobotę i w niedzielę. Właśnie wtedy wolontariusze będą rozwozić je po całym powiecie. W tym wielkim wyzwaniu organizacyjnym co roku wspiera opatowską ekipę gmina Lipnik. - Dzięki inicjatywie śp. wójta Józefa Buliry, na każdy finał mamy do dyspozycji dwa samochody do rozwożenia darów - tłumaczy Barbara Brzeska.

Swoją cegiełkę dokłada także Edward Szary, właściciel znanej i cenionej w całym powiecie cukierni „U Szarego” przy ulicy Lubelskiej 2 w Opatowie. To dzięki niemu wolontariusze będą mieli smaczne przekąski. - To duże wsparcie, za które bardzo dziękujemy - mówią wolontariusze „Szlachetnej Paczki” z powiatu opatowskiego.

Czym jest „Szlachetna Paczka”

Jest to akcja, którą po raz pierwszy przeprowadzili w 2000 roku studenci z Krakowa, pod przewodnictwem księdza Jacka Stryczka. Obdarowano wtedy trzydzieści rodzin. Przez kilkanaście lat przedsięwzięcie rozrosło się do niebotycznych rozmiarów. Co roku kilkaset tysięcy darczyńców obdarowuje kilkanaście tysięcy rodzin prezentami, których wartość sięga kilkudziesięciu milionów złotych. W akcję włączyło się wielu znanych ludzi - polityków, celebrytów i sportowców. Byli to między innymi Bronisław Komorowski, były prezydent Polski, Robert Lewandowski, znany piłkarz, Jerzy Dudek, były bramkarz Realu Madryt wraz z kolegami z ówczesnej drużyny. Jednak nie to wyróżnia „Szlachetną Paczkę” z szeregu innych akcji charytatywnych.

- Chodzi o to, aby do beneficjentów trafiła taka pomoc, jakiej rzeczywiście potrzebują. Do tego służą specjalne ankiety, które wcześniej nasi wolontariusze wypełniają w domach rodzin, które wytypowaliśmy do udziału w akcji. W paczkach darczyńców jest prawie dokładnie to, co jest niezbędne danej rodzinie do życia - ubrania, żywność, czasami także sprzęt gospodarstwa domowego. To dlatego, żeby pomóc rodzinom wyrwać się z trudnej sytuacji, a nie robić prezentów z niepotrzebnych rzeczy. Nasza sześcioletnia praktyka w powiecie opatowskim pokazuje, że ta strategia się sprawdza - przekonuje Barbara Brzeska.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie