Balotelli, waż słowa! Korespondencja Krzysztofa Kawy z Brazylii

Redakcja
123rf
Ameryka Południowa w natarciu. Przecież tak miało być - wzrusza ramionami Roy Hodgson. Teraz jest wszechwiedzący. Szkoda, że wcześniej publicznie wątpił w dyspozycję Luisa Suareza po operacji.

Urugwajczyk odgryzł mu się po meczu, w którym strzelił dwa gole: "To nie był rewanż, ale zabolało mnie to, co powiedział". Z napastnikiem Liverpoolu (jak długo jeszcze?) zadarł wcześniej Branislav Ivanović z Chelsea i wszyscy wiedzą, jak to się skończyło - odgryzać to on się potrafi.

Na mundialu Europa słaba, Azja jeszcze słabsza, Afryka beznadziejna. A w Ameryce, a raczej we wszystkich trzech na raz, fiesta. W zasadzie zawodzą tylko Honduranie. Luis Suarez (ich trener z Kolumbii) szarga dobre imię Suarezów, a Boniek Garcia (piłkarz) przynosi wstyd wszystkim Bońkom. Szkoda, bo gdyby Osman Chavez został dłużej w Brazylii, do kasy Wisły Kraków spłynęłoby trochę więcej grosza z konta FIFA.

Francja i Holandia idą jak burza, ale - uwaga! - przyjrzyjcie się, kogo gromią. No właśnie, innych Europejczyków albo gości z Australii będących tu tylko przejazdem. Poczekajmy, co Van Persie i Benzema będą mieli do powiedzenia, gdy przyjdzie im zagrać z Chile, albo innym Urugwajem. O wolno rozkręcających się zgodnie ze swoim tajemnym planem potęgach z Brazylii i Argentyny nie wspominając.

Wszyscy teraz pieją nad Kostaryką. A pamiętam, jak już kilka dni temu w Rio de Janeiro podczas konferencji prasowej z Danny'm Welbeckiem i Danielem Sturridge'em młoda dziennikarka z tego kraju zapytała słodkim głosikiem: "Nadal twierdzicie, że nie boicie się Kostaryki, skoro ona pierwszy mecz wygrała, a wy przegraliście?" No to teraz jej rodacy mają dwa zwycięstwa, a dumni synowie Albionu wciąż są bez żadnego. I modlą się w duchu, by Kostaryka wystawiła na nich rezerwowy skład, bo wtedy będzie szansa, że skończą mundial jak drużyna Engela w Korei Południowej przed 12 laty. Czyli, po dwóch wtopach, bijąc chłopaków z CONCACAF w trzecim meczu, a potem szybko zbierając się na plaże położone w tej uroczej strefie.

Głupią minę musi mieć też Balotelli, który domagał się całusa od królowej Elżbiety II, jeśli Włosi pokonają Kostarykę i przedłużą szanse na awans jej poddanych. Sprytny Mario zaczął przymilać się Wyspiarzom, gdy tylko wyszło na jaw, że flirtuje z Arsenalem. No, ale żart się nie udał, więc nie wiadomo, czy i w Londynie się nie rozmyślą.

Gdyby Balotellemu przyszło do głowy zagadywać przed meczem z Urugwajem do Suareza, dam mu jedną radę - waż słowa! Z królową aż tak wiele nie ryzykowałeś...

WSZYSTKO o Mundialu w Brazylii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3