Rozmowa ze Zbigniewem Dąbrowskim, nadleśniczym Nadleśnictwa Skarżysko i myśliwym. O tym, czy bobry bardziej pomagają, czy szkodzą i jak sobie poradzić z ich rosnącą liczebnością.

Dużo jest u nas bobrów?
Jest dużo. Szacuje się, że w samym województwie świętokrzyskim żyje ich ponad 10 tysięcy. I ich liczba stale rośnie. Można je spotkać w pobliżu rzek i podmokłych miejsc. W latach 80 - tych zasiedlono nimi nasz region. Wcześniej ich nie było. Reintrodukcja się udała, aż za bardzo. Tak, że coraz częściej wchodzą w kolizję z interesami ludzi.

Na czym ta kolizja polega?
Powodują szkody.

Największe w gospodarstwach rybnych. Bobry przekopują groble i jednej nocy potrafią spuścić wodę ze stawu. To przynosi wymierne straty. Poza tym po tym, jak budują tamy, dochodzi do zalań łąk. Zdarzały się przypadki uszkodzeń linii energetycznych czy dróg. Rocznie w naszym województwie wypłaca się ponad milion złotych odszkodowań za straty spowodowane przez bobry.

Wielu fachowców twierdzi, że bobry robią jednak więcej dobrego niż złego.
Bobra można nazwać pożytecznym szkodnikiem. Powodują piętrzenie wody, zwalniają jej przepływ. To pomaga w zachowaniu cennych przyrodniczo terenów podmokłych. Magazynują wodę, której w Polsce zaczyna brakować. Słowem - załatwiają za nas sprawę retencji. Szkody dla gospodarki są wymierne. Pożytki dla natury - niewymierne, ale chyba jednak większe od szkód.

Jak można się zabezpieczyć przed bobrami?
Jest kilka sposobów. Drzewa można uchronić przed ścięciem owijając je metalową siatką. Podobnie robi się z groblami. W uzasadnionych przypadkach rozbierane są bobrowe tamy - na to jednak wymagana jest zgoda.

Tamy bobry potrafią odbudować w jedną noc.
Te uszkodzone - owszem. Ale jeśli użyje się ciężkiego sprzętu, odpuszczają i przenoszą się w inne miejsce.

Może rozwiązaniem jest odłów bobrów?
Wcześniej próbowano odławiać te zwierzęta, ale powstawał kłopot - gdzie je wypuścić, skoro wszędzie jest ich dużo. To problem podobny, jak z dzikami. Złapać można, ale co dalej?

Pozostaje odstrzał...
W województwie świętokrzyskim powinno zostać odstrzelonych 1500 sztuk. Przy czym w żadnym wypadku nie zagroziło by to populacji tego gatunku. Bobry szybko się rozmnażają i przybywa ich w zawrotnym tempie.

Jak poluje się na te zwierzęta?
Bobry są bardzo inteligentnymi i czujnymi stworzeniami. Trudno je upolować. Wiem to z własnego doświadczenia. Do tych w wodzie rzadko się strzela, bo trudno je potem wyłowić. Poluje się na te, które wyjdą na brzeg, a robią to późno w nocy. Skuteczność polowań jest znikoma.

Mają naturalnych wrogów?
Jedynym u nas jest wilk. W naszym regionie jeszcze się z tym nie spotkano, ale w Polsce są już watahy wyspecjalizowane w polowaniach na bobry.


POLECAMY RÓWNIEŻ:



Najpiękniejsze polskie cheerleaderki. Zdjęcia


Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy



10 najdłuższych małżeństw w świecie show-biznesu



Wille i pałace najbogatszych Polaków. Zobacz, jak mieszkają



Te kraje omijaj szerokim łukiem! Zobacz ranking



Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce?



ZOBACZ TAKŻE: Flesz. Regionalny Puchar Polski, Król Twittera w V lidze, Odra bardziej hiszpańska