Bobry ponownie wyrządzają szkody nad kieleckim zalewem

Monika Dereń
Do redakcji Echa Dnia zadzwonił Czytelnik zbulwersowany, że tuż obok kieleckiego zalewu przy ulicy Jesionowej rosną drzewa, które obecnie znajdują się w opłakanym stanie. Mieszkaniec Kielc dosyć często spaceruje w tamtych rejonach i widzi, że każdego dnia coraz bardziej są one niszczone.

- Są to trzy topole. Jedna z nich, jest tak ścięta, że niedługo może się upaść do wody – opisuje pan Tadeusz. Widać, że stopniowo są skrobane. Postanowiłem interweniować w straży miejskiej, jednak tam mi odpowiedziano, że zniszczenia są skutkiem dzielności bobrów i tym ma się zająć wydział środowiska – dodaje.

Warto dodać, że o działalności bobrów w okolicy kieleckiego zalewu informowaliśmy już w styczniu oraz w połowie sierpnia.
Witold Bruzda, dyrektor Wydziału Środowiska w ratuszu odpowiada, że trzeba się przyzwyczaić się do obecności zwierząt w mieście. – Dzikie zwierzęta żyją coraz bliżej cywilizacji. Co już powinno być normalnością, ponieważ nie ma żadnej możliwości wytępienia bobrów, zwłaszcza, że jest to gatunek pod ochroną w naszym kraju – mówi Witold Bruzda.

Skontaktowaliśmy się także z Marianem Skorodzień, kierownikiem referatu zieleni miejskiej, który powiedział, że nie zna sprawy, ale natychmiast podjechał na miejsce i sprawdził problem. – Faktycznie nad zalewem zastaliśmy trzy zeskrobane drzewa. Zgłosiliśmy do Wydziału Zarządzania Usługami Komunalnymi przy Urzędu Miasta zapytanie do kogo należy teren. Wówczas po decyzji, albo Miejski Zarząd Dróg albo my podejmiemy działania. Drzewa na szczęście nie zagrażają bezpieczeństwu. W razie silniejszego wiadru pochylą się one w stronę zalewu. Wówczas dla nas będzie większy problem, bo będzie trzeba je wyciągać z wody.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czochracz bobrów

To przez niedoczochranie bobrów. Trzeba je odpowiednio pielęgnować i nie będą rozrabiać.

u
urzednik XXIw

noo po boberku widac że pod ochrona te darmozjady są. Miejska klika ma sie dobrze

g
gość

Uuu, to widocznie bobry wycieły w pień drzewa na parkingu przed Urzędem marszałkowskim i wojewódzkim, np.bóbr-jarubasek

s
sygitoyo

Sezon ogórkowy - bobry.

Bobry zawsze łapało się w potrzaski

Jedyny skuteczny sposób

plus nieuszkodzone  futerko  na sprzedaż jeżeli jest na to moda.

Nasze prawo zabrania takiego polowania.

Żaden niedzielny myśliwy ze śrutówką tego nie zastąpi.

Bo za głupi i za leniwy i nie opłaca się.

Poza tym to niezwykle inteligentne i pracowite zwierzęta.

Bobry nad zalewem nie wyrządzają znaczących szkód.

Są dodatkową atrakcją

i podnoszą niematerialne walory tego zbiornika.

Tak samo jak łowne kaczki, do których przecież nikt  tam się nie strzela.

M
Mieczysław Bober

Sssszzzzzz pffiii panie na zalewem to my panieszfffff

G
Gość
W dniu 29.08.2016 o 14:26, Adek napisał:

Witold Bruzda, dyrektor Wydziału Środowiska w ratuszu odpowiada, że trzeba się przyzwyczaić się do obecności zwierząt w mieście. – Dzikie zwierzęta żyją coraz bliżej cywilizacji. Co już powinno być normalnością, ponieważ nie ma żadnej możliwości wytępienia bobrów, zwłaszcza, że jest to gatunek pod ochroną w naszym kraju – mówi Witold Bruzda.  Taki pan dyrektor "mądry", że nie wie, że w województwie wydano zezwolenie na odstrzał Bobrów? I można je po prostu z okolicy zalewu przesiedlić / odstrzelić?

 

sam sie odstrzel, psycholu.

G
Gość

Odchrzańcie się od bobrów, a nauczcie lepiej pisać. Teksty z błędami to dno.

M
Michał

Dzielne bobry! :) (jak czytamy, opisana sytuacja jest skutkiem dzielności bobrów)

A
Adek

Witold Bruzda, dyrektor Wydziału Środowiska w ratuszu odpowiada, że trzeba się przyzwyczaić się do obecności zwierząt w mieście. – Dzikie zwierzęta żyją coraz bliżej cywilizacji. Co już powinno być normalnością, ponieważ nie ma żadnej możliwości wytępienia bobrów, zwłaszcza, że jest to gatunek pod ochroną w naszym kraju – mówi Witold Bruzda. 

 

Taki pan dyrektor "mądry", że nie wie, że w województwie wydano zezwolenie na odstrzał Bobrów? I można je po prostu z okolicy zalewu przesiedlić / odstrzelić?

G
Gość

,,może sie upaść do wody'' brawa dla redaktora :P

Dodaj ogłoszenie