Burmistrz Daleszyc Dariusz Meresiński Samorządowcem Roku 2019. W pracy jest 24 godziny na dobę

Paulina Baran
Paulina Baran
Dariusz Meresiński, włodarz Miasta i Gminy Daleszyce został Samorządowcem Roku 2019 w województwie świętokrzyskim. Dawid Lukasik
Dariusz Meresiński, włodarz Miasta i Gminy Daleszyce został Samorządowcem Roku 2019 w województwie świętokrzyskim w plebiscycie Mała Ojczyzna - duża sprawa. Dziś opowiada nam o pracy, relacjach z pracownikami, ale i życiu osobistym. Zdradza, czy żałuje startu w wyborach. - W pracy jestem praktycznie dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Oddaję się jej w pełni - mówi.

Został Pan najlepszym samorządowcem w Świętokrzyskiem. Czuje się Pan spełnionym burmistrzem?
Bardzo cieszy mnie fakt, że wysiłki podjęte dla dynamicznego rozwoju Miasta i Gminy Daleszyce zostają docenione. Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z mieszkańcami naszej gminy. Staram się być blisko nich, wsłuchiwać się w ich głos, dostrzegać problemy i szukać skutecznych rozwiązań. Mam nadzieję, że droga którą obraliśmy jest słuszna, potwierdzeniem tego może być wynik ubiegłorocznych wyborów. To daje mnóstwo pozytywnej energii i dopinguje do dalszego podejmowania wyzwań i jeszcze cięższej pracy na rzecz wszystkich mieszkańców naszej gminy. Bycie burmistrzem to misja, a praca samorządowca to pasja.

Z jakich inwestycji jest Pan najbardziej dumny, jakie najważniejsze cele stawia Pan sobie na najbliższe lata?
Jako mieszkańcy jesteśmy szczęśliwi, że po kilkudziesięciu latach doczekaliśmy się inwestycji, która znacznie poprawi komfort życia i bezpieczeństwo naszych mieszkańców. Mam tu na myśli oddaną nie tak dawno obwodnicę Daleszyc i Sukowa. Jest to jedna z największych inwestycji drogowych w naszym województwie i będzie miała pozytywny wpływ na nasze funkcjonowanie. Nareszcie mieszkańcy odetchną z ulgą, dzięki wyprowadzeniu ruchu tranzytowego z naszej gminy.

Zrealizowaliśmy wiele inwestycji: w zakresie budowy dróg i chodników - wybudowaliśmy ich kilkadziesiąt kilometrów, w zakresie termomodernizacji budynków użyteczności publicznej - programem zostały objęte szkoły podstawowe w Szczecnie, Daleszycach, Borkowie, Niestachowie, Sukowie, Marzyszu, budynek byłego gimnazjum w Daleszycach, ośrodek zdrowia w Szczecnie, przychodnia w Sukowie, a także świetlica wiejska w Cisowie. Jeżeli uda nam się skutecznie sięgać po środki zewnętrzne, będziemy realizować kolejne inwestycje. Niedługo swoje funkcjonowanie rozpocznie budynek Centrum Edukacji Ekologicznej w Widełkach. W obiekcie będą odbywały się liczne zajęcia z fachowcami w dziedzinach ochrony środowiska i ekologii. W tym roku gruntowną modernizacje przeszła również świetlica wiejska w Komórkach. W trakcie realizacji jest również bardzo ważna inwestycja, a mianowicie rozbudowa i przebudowa oczyszczalni ścieków w Daleszycach, której wartość oscyluje na kwotę blisko 12,5 miliona złotych, dodatkowo zmodernizowane zostaną oczyszczalnie ścieków w Marzyszu i Szczecnie za kwotę około 3 milionów złotych. Sukcesywnie dążymy do skanalizowania jak największej powierzchni gminy. Dobiega końca budowa kanalizacji w miejscowościach Suków i Kranów, której budowa w sumie kosztować będzie blisko 9,8 miliona złotych. Zmodernizowane zostały ujęcia wody w Niwach i Mójczy za kwotę 1,6 miliona złotych.

Został też wybudowany żłobek, który jest bardzo ważną inwestycją dla naszych najmłodszych mieszkańców. Wymieniliśmy część oświetlenia na ledowe, co wpisuje się w zadania związane z ekologią.
Zapewniamy wysoką jakość usług społecznych, które są odpowiedzią na realne problemy i potrzeby mieszkańców gminy. Trwa ważny projekt aktywizujący osoby bezrobotne. Dzięki niemu 30 osób ma szanse podnieść swoje kwalifikacje i znaleźć pracę. Ważnym projektem jest również utworzenie mobilnego punktu Miejsko Gminnego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Jest to bus o wdzięcznej nazwie „MGOP-sik”, którym pracownicy socjalni docierają do osób starszych i potrzebujących na terenie całej gminy. Jest to ukłon w ich stronę, ponieważ nie każdy ma możliwość lub na tyle sił, żeby dotrzeć do siedziby Miejsko Gminnego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Nasze działania w tym zakresie są innowacyjne w skali całego kraju.
To tylko niektóre inwestycje, a wykonanych zostało ich bardzo wiele.


Jest Pan burmistrzem już drugą kadencję, z roku na rok wzbogaca Pan swoje doświadczenie? Zmienił się Pan przez ten czas? Jakby mógł Pan cofnąć czas, to co zrobiłby Pan inaczej?

Wyzwania stawiane przed samorządem i chęć dynamicznego rozwoju skłania ku temu, by ciągle się rozwijać, aby jak najlepiej zarządzać gminą. Praca w samorządzie wymaga ciągłego samodoskonalenia się. Czy się zmieniłem? Nie mnie to oceniać. Staram się cały czas być konsekwentnym w dążeniu, aby gmina Daleszyce z roku na rok prężnie się rozwijała. Czas, który już za nami został dobrze wykorzystany, wykonaliśmy mnóstwo inwestycji z których mieszkańcy są zadowoleni. To jest dla mnie największa wartość i znak, że idziemy w dobrym kierunku.


Co najlepiej lubi Pan w swojej pracy, a czego Pan nie znosi?

Współpraca z mieszkańcami to jest to, co lubię najbardziej. Cieszę się, że mogę pomóc im w rozwiązywaniu problemów lub przyczynić się do tego, że ich życie stało się lepsze. Ogromnie się cieszę, że coraz więcej ludzi wybiera naszą gminę, aby tutaj się osiedlić. Nasza gmina staje się coraz atrakcyjniejszym miejscem do życia. Jestem pasjonatem, oddaję się moim obowiązkom bez reszty, dlatego wszystko znoszę z pokorą.

Jak dogaduje się Pan z pracownikami? Jest Pan „ostrym” szefem czy raczej takim, którego pracownicy się nie boją?
Mam to szczęście, że pracownicy urzędu, a także jednostek pomocniczych, to ludzie kompetentni i oddani swojej pracy. Każdy wie co ma robić i wykonuje swoją pracę najlepiej jak potrafi. Relacje są partnerskie, pełne wzajemnego szacunku, dlatego współpracuje nam się bardzo dobrze.

Jaki jest Pan poza pracą? Jakie ma Pan pasje, zainteresowania, w jakie miejsca lubi Pan wyjeżdżać?
W pracy jestem praktycznie dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Oddaję się jej w pełni. Lubię sport, kiedyś grałem w piłkę nożną, a teraz staram się jeździć na rowerze. Jeżeli mogę sobie pozwolić na chwilę wytchnienia to staram się wyjeżdżać w góry - polskie Tatry. Mogę wtedy chwile pobyć sama na sam z naturą, przewietrzyć głowę i nabrać sił na kolejne, stawiane samemu sobie wyzwania.


Ma Pan żonę i syna. Spędza Pan z nimi dużo czasu? Co lubicie robić wspólnie?

Mam bardzo mało wolnego czasu. Często pracuje też w domu. Na szczęście mam bardzo wyrozumiałą żonę, która wspiera moje działania i rozumie, że moja praca wymaga poświęceń. Staram się maksymalnie wykorzystywać wolny czas i spędzać go z rodziną, gdy tyko jest na to okazja.

Proszę zdradzić, jakim był Pan człowiekiem, zanim został Pan burmistrzem. Czy kiedyś myślał Pan, że będzie zarządzać gminą Daleszyce. Kiedy pojawiła się pierwsza myśl, że może warto wystartować w wyborach? Żałował Pan kiedyś tej decyzji?
Jeżeli miałbym oceniać sam siebie to nie dużo się zmieniłem odkąd zostałem burmistrzem. Zawsze do pracy podchodziłem z należytym szacunkiem i pokorą. To, że zostanę samorządowcem tkwiło we mnie od dawna, trudno już dziś powiedzieć od kiedy. Choć praca jest bardzo trudna i odpowiedzialna nie żałuję tego że mogę pracować dla ludzi i na rzecz Miasta i Gminy Daleszyce.

POLECAMY: BIZNES I PRACA

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Dodaj ogłoszenie