Damian Danielewicz z Zagnańska walczy o zdrowie. Możemy sprawić, by mógł normalnie chodzić

Anna Bilska
Anna Bilska
Damian Danielewicz z Zagnańska to sympatyczny 11-latek. I choć urodził się z mózgowym porażeniem dziecięcym, nie traci pogody ducha. - To chodząca radość - jak mówi jego mama. Chłopiec kilka lat temu porzucił wózek inwalidzki, jednak czekają go jeszcze kosztowne operacje i rehabilitacja. Możemy pomóc mu zyskać sprawność, by mógł swobodnie się poruszać.

Choroba Damiana nie przeszkadza mu odnosić sukcesów. Wkrótce pójdzie do piątej klasy Szkoły Podstawowej w Kajetanowie, a w zeszłym roku został laureatem konkursu Fox z języka angielskiego. - Bardzo lubi ten język. Interesuje się też zwierzętami, sporo czyta i myślę, że jest dojrzały, jak na swój wiek - mówi mama Damiana, Dorota Danielewicz.

Jeszcze kilka lat temu Damian poruszał się na wózku inwalidzkim. Wówczas też zbierano dla niego fundusze, organizowano nawet maraton zumby. I udało się! - Dzięki wieloletniej i systematycznej rehabilitacji, ciężkiej pracy Daniela i terapeutów, udało się ten wózek stopniowo porzucić. Zanim jednak stanął na nogi musiał przejść kilkukrotnie zabieg ostrzykiwania toksyną botulinową. Następnie poddany był wielopoziomowemu wydłużaniu ścięgien w obu nogach. Dwukrotnie przebywał też przez kilka tygodni w gipsach redresyjnych - wspomina pani Dorota.

Mimo tych starań chód Damiana wymaga korekty, ponieważ wciąż powoduje duże zmęczenie i bolesność. Oprócz tego, dalsze nieprawidłowe ustawienie stóp, skutkować będzie dźwigniowo-zależnymi deformacjami kolejnych stawów. W najbliższym czasie potrzebne będą jeszcze dwie operacje, w których efekcie komfort życia 11-latka znacznie się poprawi. Zabieg ten, zwany artroryzą, polega na prawidłowym ustawieniu stopy. Każda stopa będzie operowana i rehabilitowana osobno, a nie jednocześnie, aby uniknąć całkowitego unieruchomienia, które w tym przypadku mogłoby mieć katastrofalne skutki. Po tym jeszcze wiele tygodni rekonwalescencji i rehabilitacji.

Niestety operacja jest kosztowna. Na zoperowanie obu stóp potrzeba 12 tysięcy złotych. Można pomóc zasilając zbiórkę: KLIKNIJ I WESPRZYJ. Jak zapewnia mama Damiana, wszystkie zebrane pieniądze, także ich nadwyżka, zostaną przeznaczone na rehabilitację jej synka.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie