Dużo ruchu, zabawy i śmiechu na pierwszym Świętokrzyskim Biegu po Miotłę w Kielcach [WIDEO, zdjęcia]

Marzena Smoręda [email protected]
Marcin Palik, Magda Gołuch i Ola Nowak wystartowali w biegu w  przebranich świętokrzyskich czarownic i z miotłą.
Marcin Palik, Magda Gołuch i Ola Nowak wystartowali w biegu w przebranich świętokrzyskich czarownic i z miotłą. Aleksander Piekarski
Udostępnij:
Ponad stu uczestnikóww wieku od 12 do 61 lat stanęło na starcie I Świętokrzyskiego Biegu po Miotłę, które w sobote, 21 marca, w pierwszy dziueń wiosny zorganizaowało w Kielcach Koło Kreatywnych Kobiet.
I Świętokrzyski Bieg po Miotłę w Kielcach

I Świętokrzyski Bieg po Miotłę w Kielcach

Oprócz cennych nagród głównych, czyli "Świętokrzyskich Mioteł" na uczestników biegu czekały medale i upominki.

Trzy kilometry przez las

Akcja była znakomitą okazją do rozruszania kości po zimie, bowiem biegowi, w którym trzeba było pokonać dystans 3 kilometrów na przełaj przez okoliczne tereny stadionu leśnego, na stadionie lekkoatletycznym odbywały się także ćwiczenia fitness prowadzone przez profesjonalistę. Można też było zrobić badania profilaktyczne.

- Taka impreza w pierwszym dniu wiosny to znakomity pomysł na rozpoczęcie sezonu na ruch - mówiła Daria Malicka, która wystartowała w sobotnim biegu nie tylko z tego powodu. Razem z koleżankami biegły w szczytnym celu pod hasłem "Biegnę, żeby Bartek mógł biegać". Biorą bowiem udział w zbiórce pieniędzy dla chorego Bartka Orzechowskiego, mieszkańca regionu świętokrzyskiego.

Na miotle biegli po miotłę

Znakomite humory dopisywały wszystkim uczestnikom biegu. Wśród nich byli i tacy, którzy do biegu przystąpili w przebraniu czarownicy.

- Jest święto wiosny i czas na zabawę. Sądzimy, że wszyscy, którzy przyszli tu dzisiaj spędzą ten czas znakomicie - mówili Marcin Palik, Magda Gołuch i Ola Nowak, kórzy świetnie prezentowali się w pomysłowych strojach i na starcie stanęli dzierżąc miotły.

Zabawa ze Słoneczkiem

Mamy, które przyszły na bieg ze swymi pociechami, miały zapewnione wsparcie w postaci "ruchomego przedszkola", czyli opiekunek i animatorek organizujących czas wolny dzieciaków, malując ich twarze. Była to inicjatywa Prywatnego Przedszkola Artystyczno-Językowego Słoneczko z Buska-Zdroju i jej właścicielki o niespożytej energii Anny Korczyńskiej-Wieloch, która osobiście organizowała czas dla maluchów.

- To jest zabawa dla dużych i małych, i warto takie akcje prowadzić częściej, bo uczestników jest bardzo wielu - mówiła.

SPRAWDŹ najświeższe wiadomości z KIELC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie