Film „Ach śpij kochanie” [RECENZJA]

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Znakomici są demoniczny i ujmujący jednocześnie Andrzej Chyra w roli Mazurkiewicza (na zdjęciu) oraz dorównujący mu, mimo bardziej papierowo napisanej postaci, Tomasz Schuchardt w roli Karskiego
Znakomici są demoniczny i ujmujący jednocześnie Andrzej Chyra w roli Mazurkiewicza (na zdjęciu) oraz dorównujący mu, mimo bardziej papierowo napisanej postaci, Tomasz Schuchardt w roli Karskiego Monolith Films
Na ekrany kin wszedł polski film kryminalny w reżyserii Krzysztofa Langa - „Ach śpij kochanie”. To opowieść o Władysławie Mazurkiewiczu, seryjnym mordercy działającym w latach 50-tych

Wielokrotny (jak to się wtedy mówiło) morderca w socjalistycznej, przedpaździernikowej Polsce - sytuacja nie do pomyślenia (a przynajmniej nie do upublicznienia). Thriller trzymający widza w napięciu - w naszej kinematografii ciągle rzecz, poza pojedynczymi przypadkami, nie do wytworzenia.

Produkcja „Ach śpij kochanie” Krzysztofa Langa sięga po postać autentyczną - Władysława Mazurkiewicza (1911-1957), zwanego Pięknym Władziem, sympatycznego mieszkańca Krakowa, który prawdopodobnie zamordował 67 osób (podczas procesu udowodniono mu sześć zabójstw przez otrucie lub postrzał i dwa usiłowania zabójstwa). Zabijał dla pieniędzy, prowadził wystawne (jak na ówczesne warunki) życie, ale i szemrane interesy, nosił się elegancko, zawsze szarmancki, miał wysoko postawionych znajomych, którzy mieli stanowić jego zabezpieczenie i dzięki którym miał tak długo pozostawać na wolności. Pięknego Władzia powieszono w krakowskim więzieniu na Montelupich w dniu jego 46. urodzin, 31 stycznia 1957 roku. Jego ostatnie słowa miały brzmieć: „Do widzenia, panowie. Niedługo wszyscy się tam spotkamy”.

Nie Mazurkiewicz jest jednak głównym bohaterem filmu, ale młody milicjant, Karski, pragnący przyszpilić Pięknego Władzia i wykazać jego winy. Między dobrym i złym wytwarza się szczególna zależność, milicjant poddaje się osobowości przestępcy, jest pod jego urokiem, zaczyna rozumieć być może więcej, niż by chciał. A to wszystko na tle zatrważającego okresu stalinowskiej Polski, kiedy zdemoralizowani wojną ludzie dopiero nabierali szacunku do życia, a tysiące z nich ginęło w trzewiach okrutnego systemu nowej władzy.

Świetny w oddaniu realiów i klimatu epoki film sprawdza się gorzej jako kryminał

I właśnie ów kontekst historyczny prezentuje się w filmie Krzysztofa Langa najciekawiej. Obraz codzienności zawłaszczonej przez ustrój pragnący „uporządkować” każdą dziedzinę życia podległych mu obywateli. Funkcjonariusze resortu, przekonani o swojej bezkarności siepacze, którzy mieli dostęp do dóbr nieosiągalnych dla przeciętnych rodaków i wchodzili w najróżniejsze koneksje z najzwyklejszymi bandytami. Społeczne relacje oparte na strachu i kłamstwie, a zarazem tęsknocie za najdrobniejszymi objawami normalności. Reżyser trafnie oddaje nastrój ówczesnej rzeczywistości, zależności nią kierujące. Słusznie nawiązuje do stylistyki kina noir, zarówno w rozbiciu jasnego podziału na dobro i zło, jak i w obrazie. A zdjęcia Adama Sikory są świetne - klimatyczne, budujące nastrój filmu, jednocześnie dopieszczone w szczegółach.

Gorzej „Ach śpij kochanie” spełnia swoje zadania filmu kryminalnego. Napięcia tu za grosz, intryga przekazana została powierzchownie, scenariusz Andrzeja Gołdy jest nieprecyzyjny, operuje zgranymi motywami, nie radzi sobie z pogłębianiem postaw i reakcji poszczególnych postaci. Nie dopracowano również najważniejszego elementu tej układanki, czyli więzi między złoczyńcą, a depczącym mu po piętach stróżem prawa. Nie ma tu koniecznego w takich wypadkach niepokoju, niedopowiedzeń, oscylowania na granicy zachowania umiejętności rozróżniania jasności od mroku. Realizatorzy zbyt często idą na skróty, stosują uproszczone rozwiązania, karząc nam znajdować wieloznaczności w grze w życiowego pokera na zapałki czy poradach Pięknego Władzia kierowanych do Karskiego dotyczących stroju i wiązania krawata. Lang nie kryje przy tym, że punktem odniesienia stało się dla niego „Milczenie owiec” (scena w więzieniu to właściwie cytat i ukłon wobec Anthony’ego Hopkinsa), ale pedanterię historii Lectera zastępuje galimatiasem rodzimej składanki wątków.

A szkoda, bo ma aktorów, którzy potrafią wynieść podarowany im scenariusz o kilka poziomów wyżej. Znakomity, demoniczny i ujmujący jednocześnie Andrzej Chyra w roli Mazurkiewicza oraz dorównujący mu, mimo bardziej papierowo napisanej postaci Tomasz Schuchardt w roli Karskiego aż się palą, by wzniecić na ekranie pożar emocji i przewrotności pojedynku ich bohaterów. Z powierzonym im materiałem robią nawet więcej niż można by w nim znaleźć, ale brakuje im reżysersko-scenariuszowych pereł, którymi mogliby uwznioślić swoje kreacje. Po swoje w rolach drugoplanowych idą też Bogusław Linda, Arkadiusz Jakubik, Andrzej Grabowski, Katarzyna Warnke, Karolina Gruszka, Ireneusz Czop, tworząc jakość w najdrobniejszej sekwencji. A ponieważ to film krakowski, w finale mignie na ekranie Krzysztof Globisz, jako partyjny prominent żegnany na dworcu przez partyjnych towarzyszy.

Piękny Władzio tłumaczy, że zabijał, by mieć pieniądze na zapewnienie sobie i ukochanej kobiecie odrobinę luksusu. W sumie to bardzo prozaiczna motywacja. Może reżyser i scenarzysta za bardzo chcieli przenieść Mazurkiewicza do grupy szaleńców otwierających przed nami wrota piekieł?

Ach śpij kochanie, Polska, thriller, reż. Krzysztof Lang, wyst. Andrzej Chyra, Tomasz Schuchardt | Ocena: 3/6

Wideo

Materiał oryginalny: Film „Ach śpij kochanie” [RECENZJA] - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3