Granat Skarżysko pokonał Klimontowiankę PBI Klimontów na pożegnanie z kibicami w tym sezonie. Na stadionie zapłonął... znicz [ZDJĘCIA]

Paweł Wełpa
Paweł Wełpa
Udostępnij:
W meczu Hummel IV Ligi Świętokrzyskiej Granat Skarżysko-Kamienna pokonał na swoim stadionie 2:0 Klimontowiankę PBI Klimontów.

Czwartkowy mecz był pożegnaniem piłkarzy Granatu Skarżysko-Kamienna z kibicami. Tych jednak, poza zorganizowaną grupą dopingująca, było jeszcze mniej niż zwykle.

Pierwsza połowa meczu nie była ciekawa. Dużo ciekawej zrobiło się zaraz na początku drugiej. W 49 minucie najlepszy strzelec ligi Bartosz Sot najpierw skiksował przed polem karnym, ale zawalczył o piłkę i pięknym strzałem w długi, górny róg pokonał golkipera Klimontowianki.

Granat, jak to ma w zwyczaju, lepiej gra drugie połówki, więc tym razem było podobnie, ale nie znaczy to, że goście nie mieli swoich szans. Oni też groźnie strzelali, m.in. Jacek Rożek, ale bramkarz Granatu Dawid Strzelec nie dał się pokonać. Wynik meczu ustalił Błażej Miller.

W zespole Granatu, przy braku kilku zawodników z podstawowej jedenastki, szansę dostali młodzi piłkarze. Przez całe spotkanie zagrał Brajan Sykulski, a za grę chwalił go po meczu trener Marcin Kołodziejczyk.

Pod koniec meczu na stadionie zapłonął znicz. Kibice przez cały mecz domagali się nowego stadionu dla swojego klubu. Na ogrodzeniu powiesili baner „Stadion dla Granatu”.

Granat zajmuje czwartą pozycję w tabeli i na niej zakończy sezon, niezależnie od wyniku ostatniego meczu, w którym zmierzy się na wyjeździe z Moravią Morawica.

– Chcieliśmy się zrehabilitować za dwie wpadki przed własną publicznością, z Łysicą i Spartą. Nie chciałbym, żeby takie mecze się powtarzały tu u nas w domu. Tu wszyscy, którzy przyjeżdżają, mają się bać. Fajnie, że ten mecz dziś wygraliśmy – powiedział Marcin Kołodziejczyk, trener Granatu.

– Nie wykorzystaliśmy swoich szans, a Granat wykorzystał nasze błędy, przy bramkach kardynalne błędy i dlatego mecz skończył się takim wynikiem. To fakt, że Granat to poukładany zespół i Marcin Kołodziejczyk robi tu dobrą robotę, ale to takie niezasłużone 0:2. Na chociaż jedną bramkę zasłużyliśmy – powiedział Łukasz Szymański, trener Klimontowianki.

Klimontowianka PBI Klimontów jest na dwunastym miejscu, ale jeśli wygra ostatni mecz sezonu z GKS-em Rudki, jest w stanie poprawić swoją pozycję o nawet kilka miejsc.

Granat Skarżysko-Kamienna – Klimontowianka 2:0 (0:0)

Bramki: Bartosz Sot 49, Błażej Miller 78

Granat: Strzelec – Dudzik, Papros, Sykulski, Kaczmarski (70 Płatek), Hińcza, Bartoszek (65 Gładyś), Gurski (71 Jankowski), Uniat, Uciński (46 Miller), Sot (85 Łoskot)

Klimontowianka: Staniek – Kaczmarczyk, Kosno, Niziołek, Rożek (Hołody), Stępień, Piątkowski (85 Niedbała), Turek (46 Wyrazik), Dybiec, Halat, Miłek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Q&A z Bartoszem Kurkiem

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie