MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Industria Kielce pokonała SC Magdeburg 27:26 w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów. Ogromne emocje w Hali Legionów

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
Bramkarz Industrii Kielce Andreas Wolf i Gisli Thorgeir Kristjansson (L) z SC Magdeburg podczas pierwszego meczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych.
Bramkarz Industrii Kielce Andreas Wolf i Gisli Thorgeir Kristjansson (L) z SC Magdeburg podczas pierwszego meczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Dawid Łukasik/Piotr Polak PAP
Niezwykle emocjonujący był pierwszy ćwierćfinałowy mecz Ligi Mistrzów Industria Kielce - SC Magdeburg w Hali Legionów. Mistrzowie Polski po znakomitym i pełnym dramaturgii spotkaniu wygrali 27:26 (14:13). W 10. minucie czerwoną kartkę dostał Dylan Nahi, a w 27. minucie groźnie wyglądającej kontuzji doznał Michał Olejniczak i na noszach został zniesiony z boiska. Rewanż - za tydzień w Niemczech. Zwycięzca dwumeczu awansuje do turnieju Final Four.

Industria Kielce wygrała z SC Magdeburg 27:26!

Industria Kielce - SC Magdeburg 27:26 (14:13)
Industria: Wolff, Wałach - Karacić 7, A. Dujszebajew 8, Nahi 1, Kounkoud 1, Thrastarson, Karaliok 1, D. Dujszebajew 2, Olejniczak 2, Tournat 3, Surgiel 1, Moryto 1, Paczkowski.
Magdeburg: Hernandez, Aggefors – Musche 2, Claar 8, Kristjansson 6, Pettersson, Smarason, Magnusson 2, Hornke 6, Weber, Lagergren, Mertens, Saugstrup 1, O’Sullivan, Damgaard, Bergendahl 1.

Przed meczem była wspaniała oprawa. Kibice wywiesili wielki transparent "Po marzenia, po chwałę". Była też wyjątkowa oprawa świetlna, a wszyscy kibice byli w okolicznościowych żółtych koszulkach, które klub przygotował ze sponsorami.

Środowe spotkanie zaczęło się od świetnej interwencji Andreasa Wolffa. Pierwszą bramkę w 2 minucie rzucił Igor Karacić. Mistrzowie Polski od pierwszej minuty świetnie spisywali się w obronie. "Niesieni" byli wspaniałym dopingiem nadkompletu publiczności. Kibice na stojąco wspierali swój zespół.

Industria Kielce pokonała SC Magdeburg 27:26 w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów. Ogromne emocje w Hali Legionów

W 5 minucie Magdeburg wykonywali rzut karny, ale Omar Ingi Magnusson trafił w słupek. Dopiero w 6 minucie zwycięzca ostatniej Ligi Mistrzów zdobył pierwszą bramkę. W 8 minucie Magnusson znowu nie wykorzystał karnego - tym razem obronił Andreas Wolff.

W 9 minucie po znakomitym kontrataku czwartą bramkę rzucił ze skrzydła Dylan Nahi i Industria prowadziła 4:1! Kilkadziesiąt sekund później zawodnik z Francji otrzymał czerwoną kartkę. W obronie trafił otwartą dłonią Gisliego Kristjanssona. Macedońscy sędziowie analizowali przez dłuższą chwilę te sytuację na wideoweryfikacji i podjęli decyzję - czerwona kartka dla francuskiego skrzydłowego.

W 9 minucie po tym faulu Dylan Nahi obejrzał czerwona kartkę.
W 9 minucie po tym faulu Dylan Nahi obejrzał czerwona kartkę. Dorota Kułaga

W 18 minucie po świetnym rzucie z biodra Igora Karacicia Industria prowadziła 9:6. Wtedy o czas poprosił trener Magdeburga Bennet Wiegert. Z kolei w 22 minucie, przy stanie 12:9, o czas poprosił trener Talant Dujszebajew.

Drużyna z Magdeburga odrabiała straty i w 26 minucie doprowadziła do wyrównania 12:12. Stało się to możliwe dzięki trzem wspaniałym interwencjom bramkarza gości Sergeya Hernandeza. Ostatnią bramkę w pierwszej połowie rzucił ze skrzydła Benoit Kounkoud. Industria po 30 minutach prowadziła 14:13.

Druga połowa zaczęła się od niecelnego rzutu Artioma Karalioka - z koła posłał piłkę nad poprzeczkę. Magdeburg błyskawicznie doprowadził do wyrównania. 14:14. Na parkiecie pojawił się Arkadiusz Moryto. W 35 minucie bardzo dobrze dysponowany w ofensywie Igor Karacić rzucił szesnastą bramkę dla mistrza Polski i było 16:15. Trwała niesamowita walka cios za cios.

W 45 minucie Magdeburg doprowadził do wyrównania 19:19. Wykorzystał grę w przewadze, gdy na ławce kar przebywał Benoit Kounkoud. A w 50 minucie wyszli na prowadzenie 23:22. Po kilkudziesięciu sekundach, po dwóch przechwytach Daniela Dujszebajewa, Industria znowu wyszła na prowadzenie 24:23. O czas poprosił wtedy trener Talant Dujszebajew. Kibice cały czas na stojąco dopingowali kielecki zespół.

W 27 minucie fatalnie wyglądającej kontuzji doznał Michał Olejniczak z Industrii. Felix Claar upadają na boisko po zdobytej bramce wpadł w kieleckiego zawodnika. Jego noga nienaturalnie wygięła się w drugą stronę. Konieczna była nawet interwencja ratowników medycznych. Michał Olejniczak na noszach został zniesiony z boiska. W 59 minucie 27. bramkę rzucił Igor Karacić. Trzynaście sekund przed zakończeniem spotkania o czas poprosił trener Magdeburga, było to przy stanie 27:26 dla Industrii.

Industria Kielce pokonała SC Magdeburg 27:26 w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów. Ogromne emocje w Hali Legionów

W ostatniej sekundzie z rzutu wolnego rzucał jeszcze Felix Claar, ale bramka nie padła. Industria po znakomitym, niezwykle dramatycznym meczu, wygrała pierwszy ćwierćfinał 27:26.

Rewanż 1 maja, początek meczu o godzinie 20.45 - ten pojedynek obejrzy ponad 500 kibiców Industrii Kielce. -Chcemy Kolonii, Iskierko chcemy Kolonii - skandowali po meczu kibice Industrii, fetując zwycięstwo z całą kielecką drużyną.

Tak zapowiadaliśmy mecz Industria - Magdeburg

W środę, 24 kwietnia, o godzinie 18.45 SC Magdeburg po raz pierwszy wybiegnie na parkiet Hali Legionów. Ten zespół w Kielcach jeszcze nie grał. Będzie to jego pierwszy występ w kieleckiej hali, zobaczy go komplet publiczności. Będzie też specjalna oprawa - na każdego kibice na siedzisku będzie czekała okolicznościowa żółta koszulka. Będzie też wyjątkowa oprawa.

Te dwa kluby łączy wielu zawodników, którzy reprezentowali jedne i drugie barwy - legendy obu zespołów Karol Bielecki i Grzegorz Tkaczyk, zwycięzca Ligi Mistrzów z 2016 Piotr Chrapkowski oraz obecny lider obrony Tomasz Gębala. Grał tam też jego brat Maciej, ale również Bartosz Jurecki, o którym można śmiało powiedzieć, że również jest legendą tego klubu.

W zespole mistrza Polski przed tym meczem jest ogromna mobilizacja. Trener Talant Dujszebajew podkreśla, że w tym meczu, żeby myśleć o korzystnym wyniku, jego zespół musi zagrać perfekcyjnie.

– W piłce ręcznej zawsze obowiązują jakieś trendy. Kiedyś obrona 6-0, później 5-1. Wcześniej w obronie grali mniejsi zawodnicy, później wyżsi i znów na odwrót. To jak moda. Zawsze mówię, że nie warto wyrzucać rzeczy z szafy, bo kiedyś mogą się przydać. Tak tez jest z obroną. Mamy różne alternatywy na mecz z Magdeburgiem. Podobnie jest z grą zawodników na różnych pozycjach. Dylan Nahi na kole, Arek Moryto na prawym rozegraniu. Tak samą jest z obroną. Mamy możliwości rotacji, co daje nam więcej szans na zwycięstwo. Przed takim spotkaniem mogę powiedzieć: trzeba biegać do przodu i szybko wracać do obrony. Po prostu, musimy zagrać perfekcyjnie

– powiedział Talant Dujszebajew.

Bardzo ciekawie zapowiada się konfrontacja bramkarzy obu drużyn. Pierwszy, podstawowy golkiper Magdeburga Nikola Portner został kilkanaście dni temu zawieszony. W jego organizmie wykryto niedozwoloną substancję - metaamfetaminę. Dlatego pierwszym golkiperem został Sergey Hernandez Ferrer. Niemiecki klub pozyskał też w ekspresowym tempie 39-letniego Szweda Mikaela Aggeforsa, którego ostatnim klubem był Aalborg Handbold. Pojawiły się tez informacje, że Magdeburg chce ściągnąć po tym sezonie bramkarza Industrii Andreasa Wolffa.

Początek meczu w środę, 24 kwietnia, o godzinie 18.45 w Hali Legionów. Rewanż 1 maja, początek meczu o godzinie 20.45 - ten pojedynek obejrzy ponad 500 kibiców Industrii Kielce.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie