Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kielczanie na planie "Samych Swoich. Początek". Piotr Litwin był inwestorem oraz aktorem. "Zaufałem, że ten film zarobi"

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska
Kielczanin miło wspomina pracę na planie.
Kielczanin miło wspomina pracę na planie. Piotr Litwin
W niedzielę, 11 lutego, w kieleckim kinie Helios odbyła się uroczysta premiera filmu "Sami Swoi. Początek". W filmie jest mnóstwo akcentów związanych z regionem świętokrzyskim - zaczynając od planu zdjęciowego, który miał miejsce w Tokarni, po epizodyczne role zagrane przez mieszkańców. Z kolei kielecki przedsiębiorca Piotr Litwin odnalazł się zarówno w roli aktora, jak i inwestora tego dzieła. Zobaczcie zdjęcia.

Kielczanie na planie "Samych Swoich. Początek". Piotr Litwin był inwestorem oraz aktorem. "Zaufałem, że ten film zarobi"

Nie milkną echa po premierze filmu "Sami Swoi. Początek". Zdjęcia kręcone były w znacznej części w Parku Etnograficznym w Tokarni. Przypomnijmy, że aktor Adam Bobik wciela się w rolę młodego Pawlaka, natomiast Karol Dziuba w Kargula. W nowej części filmu zobaczymy między innymi również Annę Dymną (która grała również w poprzednich częściach), Zbigniewa Zamachowskiego, Mirosława Bakę, Wojciecha Malajkata, Adama Ferencego i Paulinę Gałązkę. Obsada jest więc znakomita. W roli reżysera jest Artur Żmijewski, czyli artysta dobrze już znany w województwie świętokrzyskim z roli kultowego Ojca Mateusza.

Zobaczcie zdjęcia z ogólnopolskiej premiery "Samych Swoich"

W jedną z ról wcielił się także kielczanin Piotr Litwin. Jak to wspomina? - Gdy w regionie świętokrzyskim kończyły się zdjęcia to przez przypadek znalazłem się w ostatnich minutach nagrania. Było to bardzo fajne przeżycie. Okazało się też, że cały czas produkcja poszukuje aktora do epizodu. Aktora, który zagrałby lekarza wojskowego rekrutującego Pawlaka i Kargula – mówi Piotr Litwin.

- Casting udało mi się wygrać dzięki znajomości z Mikołajem Fajksem, który jest producentem. Mikołaj to kielczanin, świetna postać i właściciel restauracji Azzurro na Sienkiewicza. Reżyserem filmu jest Artur Żmijewski i oczywiście musiał on zaakceptować mnie jako aktora. Zobaczył mnie w materiałach, które nagrywałem z Kabaretem Skeczów Męczących, między innymi w „Małej Polonii” czy „Zenonian Rhapsody” i wyraził zgodę – wyjaśnia Piotr Litwin.

Na planie kielczanin spędził jeden dzień zdjęciowy. - Scena nagrywana była w skansenie w Lublinie. Byłem od godziny 12, a swoją scenę nagrałem o 19. To typowe w tym zawodzie, który głównie polega na czekaniu. Ja jako amator również tego doświadczyłem – podkreśla nasz rozmówca i dodaje, że odrobinę się stresował swoim zadaniem. - I znów załapałem się na ostatnią scenę, tym razem w ogóle w filmie. Była to świetna przygoda. Duże wrażenie zrobił na mnie rozmach tej produkcji. Sama obsługa liczyła około 100 osób, a do tego jeszcze statyści. Naprawdę duży projekt – dodaje.

Nie tylko on, ale również jego teściowa miała swoją rolę. - Zgłosiła się na casting i możemy ją zobaczyć w scenie w kościele - podkreśla kielczanin.

Piotr Litwin był również inwestorem. - Zainwestowałem ja i Mirosław Lubarski. Zaufaliśmy, że ten film zarobi - podkreśla.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie