Korona Kielce przegrała z Górnikiem Łęczna i pożegnała się z Fortuna Pucharem Polski. Na meczu był trener Leszek Ojrzyński [ZDJĘCIA]

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
Udostępnij:
W meczu 1/8 Fortuna Pucharu Polski Korona Kielce przegrała na Suzuki Arenie z Górnikiem Łęczna 1:2 i odpadła z tych rozgrywek. Kielecki zespół poprowadził Kamil Kuzera, a mecz z trybun obejrzał trener Leszek Ojrzyński, który otwiera „listę życzeń” wśród kandydatów na następcę Dominika Nowaka.

Korona Kielce - Górnik Łęczna 1:2 (1:0)
Bramki: Dawid Błanik 25 - Bartosz Rymaniak 67, Bartosz Śpiączka 82.
Korona: Zapytowski - Danek, Koj (41. Szarek), Zebić, Sierpina - Szpakowski, Gąsior, Oliveira (65. Petrović), Podgórski Ż - Błanik (65. Łukowski Ż) - Frączczak (79. Górski).
Górnik: Gostomski - Midzierski (46. Leandro), Rymaniak Ż, Szcześniak, Dziwniel, Gąska (90+1 Krykun), Gol (64. Banaszak), Tymosiak (46. Serrano), Lokilo Ż, Goliński Ż - Śpiączka Ż (85. Drewniak).
Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec).

-Dobrze, że ten mecz jest tak szybko. Można się zrehabilitować za blamaż w Niepołomicach - mówił przed meczem Paweł Golański, dyrektor sportowy Korony. Pierwsza połowa układała się po myśli gospodarzy. Grali uważnie w defensywie, na co duży nacisk kładzie Kamil Kuzera. Przeprowadzili też kilka składnych akcji, a jedną zamienili na bramkę.

W 25 minucie Jacek Podgórski zagrał z prawej strony boiska w pole karne gości, piłka minęła obrońców, Adama Frączczaka i trafiła do Dawida Błanika. Pomocnik Korony w sytuacji sam na sam pewnie posłał futbolówkę do bramki. W 40 minucie, po jednej z interwencji, urazu doznał Michał Koj i musiał opuścić boisko. Zastąpił go Przemysław Szarek, ale z nim defensywa nie stanowiła już takiego monolitu.

W drugiej połowie, po przeprowadzonych zmianach, lepiej prezentował się zespół z ekstraklasy. W 51 minucie Koronę od utraty gola uratował słupek - po strzale Janusza Gola, a w 60 minucie poprzeczka - po uderzeniu Bartosza Śpiączki. W 67 minucie nie pomylił się Bartosz Rymaniak. Były obrońca Korony przy rzucie wolnym został pozostawiony bez opieki i strzałem głową doprowadził do wyrównania. W 82 minucie po strzale Bartosza Śpiączki piłka odbiła się od jednego z obrońców Korony i zmyliła Zapytowskiego. Było 1:2. Po zejściu Adama Frączczaka z powodu kontuzji gospodarze nie mieli atutów w ofensywie. Przegrali z Górnikiem 1:2 i w 1/8 zakończyli przygodę z Fortuna Pucharem Polski.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
dosypie wenta z piec banieczek i bedzie git
V
Victor Victor
Bo Korona to slaba druzyna jest...
Dodaj ogłoszenie