Korona Kielce w półfinale Pucharu Polski!

Sławomir StachuraKamil Markiewicz
W rozegranym w środowy wieczór rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Polski Korona Kielce pokonała na własnym boisku Zagłębie Lubin 2:0. W pierwszym spotkaniu kielczanie zwyciężyli w Lubinie również 1:0. Kielecki zespół awansował do półfinału. W walce o finał Korona zmierzy się z Arką Gdynia, a Górnik Zabrze z Legią Warszawa. Pierwsze mecze odbędą się 28 marca w Kielcach i Zabrzu. Rewanże 18 kwietnia.

Korona Kielce - Zagłębie Lubin 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Bartosz Rymaniak 8 min., 2:0 Fabian Burdenski 81.

Korona: Alomerović - Rymaniak, Kovacević, Diaw (82. Dejmek), Kallaste - Żubrowski, Burdenski - Kosakiewicz, Możdżeń, Cvijanović (67. Jukić) - Soriano (85. Kaczarawa).

Zagłębie: Polacek - Tosik (78. Pakulski), Guldan, Balić, Todorovski - Jagiełło (66. Janus), Matuszczyk - Kubicki, Janoszka, Świerczok (85. Woźniak) - Tuszyński.

Kartki: żółte: Diaw, Kovacević (Korona); Świerczok, Todorovski (Zagłębie).

Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 7208.

Gospodarze rozpoczęli bardzo dobrze. W 8 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do bramki lubinian skierował Bartosz Rymaniak. Po zdobyciu prowadzenia kielczanie nie zwalniali tempa szukając kolejnych podbramkowych okazji. W 14 minucie po akcji prawą stroną boiska strzelec gola Bartosz Rymaniak dośrodkował piłkę w pole karne Zagłębia. Niestety żaden z zawodników Korony nie zdołał jej przejąć. Kolejną ciekawą akcję kielczanie przeprowadzili w 20 minucie. Jakub Żubrowski z prawej strony boiska dośrodkowywał futbolówkę w pole karne. Piłkę zdołali wybić defensorzy z Lubina. Goście nie mogli się przebić przez dobrze spisującą się w obronie ekipę z Kielc. W 26 minucie Zagłębie próbowało wykorzystać stały fragment gry. Po dośrodkowaniu Łukasza Janoszki piłkę przejęli kielczanie wybijając ją w środową strefę boiska. W 33 minucie kolejną podbramkową okazję miała Korona. Goran Cvijanović dośrodkowywał futbolówkę w pole karne z rzutu wolnego. W polu karnym Zagłębia zakotłowało się, ale żaden z żółto-czerwonych ostatecznie nie zdołał przejąć piłki, która opuściła boisko. W 37 minucie po błędzie gospodarzy Zagłębie mogło wyrównać. Rymaniak zagrał zbyt lekko do Zlatana Alomerovicia, zauważył to Janoszka i golkiper Korony, który szybko ruszył do piłki. Wybijając ją trafił wprost w nogę gracza Zagłębia, a ta odbiła się od niego i trafiła w słupek. Lubinianie chcieli iść za ciosem. Kolejną okazję na zdobycie bramki mieli 2 minuty później. Po dograniu Janoszki, z 16 metrów uderzał Jakub Świerczok. Po jego strzale Alomerović zdołał skierować piłkę poza boisko. Lubinianie mieli rzut rożny. Po dośrodkowaniu piłki w pole karne przejęli ją kielczanie.

Druga połowa rozpoczęła się od groźniej kontry gości. Zagrożeniu pod kielecką bramką zapobiegł Rymaniak, który przeciął podanie do wychodzącego do strzału zawodnika z Lubina. W 56 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Cvijanovicia strzelał Rymaniak. Po jego uderzeniu piłka przeleciała nad poprzeczką gości. Chwilę później gospodarze przeprowadzili bardzo ciekawą akcję, po przejęciu piłki w środkowej części boiska. W pole karne Miedziowych zagrywał ją Łukasz Kosakiewicz, ale nie dotarła do żadnego z graczy z Kielc. W 70 minucie serca kibiców na Kolporter Arenie zamarły. Po dośrodkowaniu w pole karne Korony do piłki wyskoczył Patryk Tuszyński, który głową skierował futbolówkę w stronę bramki kielczan. Gospodarze przy tym uderzeniu mieli dużo szczęścia, ponieważ piłka najpierw odbiła się od poprzeczki, a później spadła w okolicę linii bramkowej. Całe szczęście żaden z Miedziowych nie zdołał wepchnąć jej do bramki Korony. W końcówce lubinianie coraz częściej pojawiali się pod bramką Korony. W 80 minucie po dośrodkowaniu uderzał Świerczok, ale piłka minęła bramkę gospodarzy. Chwilę później Korona znalazła się pod bramką rywali. Akcję kielczan strzałem z 11. metrów wykończył Fabian Burdenski, który strzałem tuż obok prawego słupka umieścił futbolówkę w bramce gości. W końcówce w dogodnej sytuacji znalazł się Ivan Jukić, ale jego strzał z 18. metrów był zbyt lekki i piłkę bez problemu złapał golkiper przyjezdnych.

Korona pokonała Zagłębie 2:0. To jedenaste spotkanie z rzędu, w którym kielecki zespół nie doznał porażki.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibol

Serdeczne gratulacje za już w PP i lidze. Naprawdę zrobiliście duzo więcej niż  mógli oczekiwać najbardziej optymistyczni kibice,a przy tym dokladnie  przytarliście nos i ego "wybitnym ekspertom i prorokom" od piłki kopanej, którzy przed rozpoczęciem sezonu widzieli  Was już zdegradowanych. Czy będą mieli tyle kindersztuby,ze odszczekają swoje proroctwa i przyznają się do tego, że żadni z nich  eksperci ?

D
Dnick

ważne, że wyniki jakich dawno nie było oby tak dalej Panowie !!!!

G
Gość

ważne, że wyniki jakich dawno nie było oby tak dalej Panowie !!!!

a
andrzej

Brawo za wynik ale gra Korony wyglądała w porównaniu do ostatnich meczy słabiutko! Wyróżniłbym Soriano(widać, że robi duzo zamieszania w polu karnym przeciwnika i piłka go szuka) i Żubrowskiego. Kiepsko zaprezentował sie Burdeński(wyglądał na zagubionego), a Możdzeń coś ostatnio słabo się prezentuje..

 

Dodaj ogłoszenie