Kosmicznie o kosmosie w Planecie Einsteina. Kielecki teatr Kubuś zaprosił na premierę w sieci

Lidia Cichocka
Fot. Bartek Warzecha
Trudno powiedzieć czy spektakl „Planeta Einsteina” - ostatnia premiera Teatru Lalki i Aktora Kubuś, zyskał czy stracił na tym, że pokazano go on line. Wydaje się jakby spektakl był specjalnie przygotowywany do takiego nagrania, nie można jednak wykluczyć, że na żywo wszystko to, co zaoponowali twórcy: kosmiczne efekty świetlne i dźwiękowe w sali teatralnej robiłoby jeszcze większe wrażenie.

Spektakl opowiadający o perypetiach małego Jaśka zwanego Einsteinem toczy się na obcej planecie, na którą postanowili się przeprowadzić rodzice chłopca, zwariowani fizycy. Reżyser, Robert Drobniuch uznał, że takie kosmiczne okoliczności wymagają kosmicznego pokazania i rzeczywiście spektakl nimi kipi i skrzy się. Gra świateł, form przestrzennych, efektów wizualnych połączone z elektroniczną muzyką, którą tworzą sami aktorzy jest fascynująca, zaskakuje i daje poczucie obecności w innym wymiarze.

Także „analogowe” animacje, jak mecz piłki nożnej pokazany na planszy samymi ubranymi w korki nogami (a tak naprawdę rękami udającymi nogi) są zachwycające. Pod względem wizualnym spektakl jest piękny.

Co do treści sztuki napisanej przez Elżbietę Chowaniec – jest to banalna historia o lęku dziecka przed nieznanym, obawach przed nowymi kolegami, niezrozumieniu, które daje się pokonać. Stereotyp goni stereotyp. Postacie są ledwie zarysowane, naiwne, ale nawet nie to jest dla mnie głównym mankamentem. Gorzej, że konflikt Jaśka z kolegami jest bezbarwny, nieprzekonujący. Oczywiście być może wrażliwość młodych widzów, do których spektakl jest adresowany, jest inna i dla nich będzie pełnowymiarowym dramatem.

Być może nie będzie też dla nich zgrzytem fakt, że ośmioletniego chłopca gra aktorka, Anna Domalewska, świetna aktorka. Niestety, dzięki zbliżeniom twarzy męskie końcówki padające z ust kobiety brzmią dziwnie.

Pomijając te, być może dla innych niezauważalne defekty, spektakl z pewnością jest urzekającą urodą propozycją dla młodych widzów. Zasługa to także scenograf Katarzyny Proniewskiej-Mazurek, reżysera światła - Prota Jarnuszkiewicza, Przemysława Żmiejko, który stworzył projekcje i autora muzyki Jerzego Bielskiego.

Spektakl można było obejrzeć online. - Czy będzie jeszcze możliwość zobaczenia go online, to jest uzależnione od tego, kiedy teatry zostaną otwarte dla publiczności - informuje teatr.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie