Mały Jaś Czarnota przechodzi ciężką chemię, ale... guz się zmniejsza. Na leczenie brakuje jednak pół miliona złotych

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska
Maleńki Jaś Czarnota dzielnie walczy ze swoim największym wrogiem - neuroblastomą IV stopnia. Guz pojawił się w brzuszku i oplata narządy wewnętrzne. Chłopczyk przechodzi właśnie chemię, a zbiórka przeznaczona na immunoterapię wciąż trwa. Potrzeba aż… miliona złotych.

Nie ma większego cierpienia niż to, gdy rodzice muszą walczyć o zdrowie i życie swojego dziecka. 4-letni Jaś był zdrowym szczęśliwym chłopcem, gdy nieoczekiwanie zaatakował go rak w najgorszej postaci. Mimo złych rokowań nikt nawet nie pomyślał by się poddać. Ruszyła zbiórka ratująca życie chłopca.

Zobacz zdjęcia z niesamowitej imprezy charytatywnej dla Jasia: Charytatywne kółko dla Jasia Czarnoty w Skarżysku-Kamiennej

Los Jasia poruszył wiele serc
Los Jasia poruszył wiele dobrych serc i na koncie zbiórki jest już ponad 500 tysięcy złotych. Niestety, to wciąż za mało, bo immunoterapia, która może uratować jego życie to koszt minimum miliona złotych. Taka kwota przerasta możliwości rodziców chłopczyka, dlatego wciąż potrzebna jest pomoc. - Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazane serce i za każdą wpłatę. Do tej pory udało się uzbierać ponad pół miliona złotych i postanowiliśmy przedłużyć zbiórkę o trzy miesiące – mówi mama Jasia, pani Marta.

Rak zaatakował znienacka
O poważnej chorobie synka, rodzice dowiedzieli się w tym roku - 23 czerwca, czyli w Dzień Ojca. Tata zabrał Jasia na USG. - To co usłyszałem było ogromnym szokiem. Pani doktor powiedziała, że w brzuchu synka jest ogromny guz i trzeba z nim natychmiast jechać do szpitala – mówi pochodzący ze Skarżyska-Kamiennej pan Mariusz. - Do tej pory z Jasiem nic złego się nie działo. Czasem narzekał na brzuszek, jak to małe dziecko. Ale nikt nie mógł się spodziewać, że zaatakowała go tak poważna choroba – dodaje.
Pierwsza wizyta u lekarza, badania i szybka diagnoza - neuroblastoma IV stopnia. - Najgorsze słowa, które usłyszałam w życiu: neuroblastoma bez rokowań, bez szans. W momencie, kiedy usłyszałam, że Janek ma guza tak dużego, że nie da się go wyciąć, miałam wrażenie, że czas stanął w miejscu. A później wszystko gwałtownie przyspieszyło, a świat stanął na głowie. Janek od razu trafił do szpitala. Zostaliśmy rozdzieleni - on z tatą zamknięty na onkologii, ja z młodszym dzieckiem w domu – opisuje pani Marta.

Dzielny chłopiec odwiedził dom
Jaś okazał się być niezwykle dzielnym chłopcem. Mimo przeciwności losu pokazał, że jest dojrzały i wiele rozumie. Ostatnio chłopczyk przechodził kolejną chemię, ale wcześniej w końcu mógł być w domu. - Tydzień spędziliśmy razem. Jaś był przeszczęśliwy, odzyskał swoją dziecięcą radość. Później wrócił do szpitala, gdzie miał podaną chemię i znów przyjechał do domu. Niestety, po dwóch dniach musiał wrócić pod opiekę lekarzy, gdyż badania krwi były gorsze – mówi pani Marta.

Guz się zmniejsza
Leczenie jest niezwykle potrzebne i mimo gorszych wyników, po chemii okazało się, że guz się zmniejszył. - Przed synkiem mega chemia. Na razie nie wiemy nic na temat ewentualnego wycięcia guza. Dopiero po podaniu całego leczenia będzie wiadomo, czy nadaje się do operacji – dodaje mama Jasia.

Jedyną szansą na wyzdrowienia Jasia jest kosztowna immunoterapia. Rodzice chłopca czekają na wycenę, ale na pewno sięgnie ona miliona złotych, a może nawet więcej. Dlatego musimy pomóc zebrać brakujące środki.

Wciąż potrzebna pomoc
Zbiórka - https://www.siepomaga.pl/jan-czarnota idzie cały czas do przodu, ale wciąż sporo brakuje. Wykażmy się ogromnym sercem i wpłaćmy dowolną kwotę. Liczy się każda złotówka. Można również wziąć udział w licytacjach na facebooku – Licytacje dla Jasia Czarnoty. Można tu wystawiać przedmioty lub usługi, albo licytować. Dochód w całości trafia na zbiórkę dla Jasia.

4 mln dawek szczepionki Pfizera wkrótce trafi do Polski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie