Marek Kozerawski, Osobowość Roku w powiecie koneckim: Chcemy godnie uczcić tych, którzy walczyli i polegli

Anna Bilska
Anna Bilska
Z sołtysem Rogowa, radnym miasta i Gminy Końskie, regionalistą i historykiem Markiem Kozerawskim, laureatem akcji Osobowość Roku w kategorii polityka, samorządność i społeczność lokalna w powiecie koneckim rozmawiamy o trudnej historii regionu oraz o jego najnowszych odkryciach i zaangażowaniu w docieraniu do prawdy.

Otrzymał Pan nominację za dociekanie do prawdy historycznej, odkłamywanie jej, przywracanie pamięci Żołnierzy Wyklętych, którzy dzięki pana staraniom po latach zapomnienia odzyskują honor i należne im miejsce w historii. Wymieńmy kilka ostatnich takich odkryć.
Tak się stało, że zacząłem szukać osób zapomnianych i odnalazłem dużo śladów historii, którą do dziś nikt wnikliwie się nie zajmował. Dotychczas powielano kłamstwa. Nikt się nie zajął tym, by dotrzeć do prawdy. Tak było w przypadku Sylweriusza Jaworskiego, czy tak zwanej "bandy Szewczyka" działającej na naszym terenie. Mówiło się, że to bandyta, że w Wilczkowicach w okrutny sposób zabił 7 nastoletnich działaczy komunistycznych, w tym 3 z Rogowa. Ta opinia była powielana przez dziennikarza Zbigniewa Nosala. Okazało się, że to nieprawda. Pozyskałem dokumenty od rodziny Mieczysława Włodarczyka, który był zastępcą dowódcy poakowskiej grupy zbrojnej pod dowództwem Edwarda Szewczyka. Z synem Mieczysława Włodarczyka, Grzegorzem złożyliśmy wniosek do prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie, który w swoim postanowieniu udokumentował, że informacje o morderstwach przez grupę Szewczyka były kłamstwem. Muszę też wspomnieć mojego przyjaciela podpułkownika Tadeusza Barańskiego, który przekazał mi wiele informacji o czasach jego walki w Zgrupowaniu Partyzanckim AK "Ponury" i "Nurta" oraz z władzą sowiecką.

Od tych czasów minęło wiele lat. W jaki sposób zbiera pan informacje?
Rozmawiam z rodzinami poległych i analizuję akta, które pozyskuję z Instytutu Pamięci Narodowej. To akta osobiste Żołnierzy Niezłomnych, protokoły z przesłuchań... Wstrząsające. Aż ciarki przechodzą. Trudno pojąć jakie to były czasy. Muszę powiedzieć, że wkrótce wyjdzie książka wydana przez Wydawnictwo "Ars Libris" Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Końskie, przy współpracy z IPN-em, o poakowskiej grupie zbrojnej pod dowództwem Edwarda Szewczyka, która przez okres dwóch lat aktywnie walczyła z władzą z nadania sowieckiego. Nikt nic o niej nie wiedział, dużo chodziło plotek. Co więcej, minęło już 1,5 roku jak na mój wniosek burmistrz powołał komisję do spraw budowy pomnika Żołnierzy Niezłomnych. Trwa uzyskiwanie zgód odnośnie usytuowania pomnika Żołnierzy Niezłomnych obok pomnika poległych harcerzy w parku. Chcemy godnie uczcić tych, którzy walczyli i polegli. To postaci godne, by nazwać ich bohaterami, a nie bandytami. Przy tej okazji, dziękuję rodzinie Żołnierza Niezłomnego Mieczysława Włodarczyka za wsparcie i motywację do dalszych poszukiwań, przypominania o postaciach wymazanych z historii. To dla mnie potwierdzenie, że to, co robię, jest ważne.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie