Martwa kobieta znaleziona w zalewie w Cedzynie. Zwłoki znajdowały się tuż przy brzegu

minos
Aleksander Piekarski
Ciało 44-letniej kobiety wyłowiono w poniedziałkowe przedpołudnie z zalewu w podkieleckiej Cedzynie. Trwa ustalanie okoliczności tragedii.

Kilkanaście minut przed godziną 10 w poniedziałek do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego zatelefonował wędkarz, który przyszedł łowić ryby w zalewie w Cedzynie, nieopodal tamy.

- Mężczyzna zauważył kurtkę unoszącą się na lustrze wody. Podejrzewając, że w zalewie może znajdować się człowiek, zatelefonował na numer 112 - przekazywał starszy sierżant Karol Macek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Policjanci poprosili o pomoc strażaków. Do akcji ruszyły cztery zastępy, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego.
- Na miejscu okazało się, że nie ma potrzeby używania łodzi. Zwłoki znajdowały się około pięć metrów od brzegu. Strażak ubrany w tak zwany suchy kombinezon wszedł do zbiornika i wyciągnął kobietę na brzeg - informował starszy brygadier Paweł Górniak, oficer prasowy kieleckiej straży pożarnej.

Wyłowioną okazała się 44-letnia podopieczna jednego z kieleckich Domów Pomocy Społecznej. Kobieta mająca kłopoty ze zdrowiem wyszła z placówki w niedzielę około godziny 13. W umówionym czasie nie wróciła, dlatego przed godziną 23 zaniepokojony personel zgłosił policji jej zaginięcie.

Wstępnie stróże prawa oceniali, że kobieta znalazła się w wodzie kilka, może kilkanaście godzin przed tym, jak została odnaleziona.
- Z pierwszych ustaleń wynika, że na ciele 44-latki nie było obrażeń mogących wskazywać, by ktoś przyczynił się do jej śmierci. Więcej będziemy wiedzieć po zaplanowanej sekcji zwłok - uzupełniał popołudniem Karol Macek.

QUIZ. Czy dostałbyś się do Policji? Oto prawdziwe pytania z testu MultiSelect

ZOBACZ TAKŻE: Pożar pustostanu przy ul. Nawrot w Łodzi

(Źródło:dzienniklodzki.pl)

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jesteś zwykłą dziwką pisząc takie rzeczy mam rodzinę tam i jesteśmy bardzo zadowoleni z opieki i personelu

G
Gosc

A skąd te informacje tak szczegołowe. Czyżby kalało się własne gniazdo? Bardzo nieładnie. Bzdury kobieto piszesz. A moze chcesz się zemścić na pracownikach?

K
Kielczanka

Proszę czytać ze zrozumieniem"podobno"-prawdopodobnie. To czy kobieta wyszła w kurtce jest chyba najmniej istotne zważywszy na to ze nie żyje. Pracownicy DPSu zgłosili zaginiecie dopiero około 23, można wiec śmiało wnioskować że nie specjalnie przejmują się losem swoich podopiecznych. To że kobieta nie była ubezwłasnowolniona nie powinno zwalniać pracowników DPS z odpowiedzialności za podopieczna. Kto z państwa ma lub miał osobę bliska w DPS na ul. Sobieskiego ten wie że tragiczne warunki bytowe i znieczulica pracowników sa tam na porządku dziennym. Personel jest opryskliwy w stosunku do swoich podopiecznych, w DPS nie dba się w ogóle o porządek i higienę, ludzie potrafią czekać ponad tydzień żeby ktoś ich umył. Pracownicy na terenie całej placówki pala papierosy, szczególnie w toaletach przeznaczonych dla podopiecznych uniemożliwiając im korzystanie z nich w tym czasie.
W całym budynku unosi się więc zapach dymu zmieszany z odorem stęchlizny i fekaliów.
I CO PAN NA TO PANIE LUBAWSKI?! MOŻE ODWIEDZIŁBY PAN SWOICH WYBORCÓW KTÓRZY MUSZĄ ŻYĆ W TAK UWŁACZAJĄCYCH GODNOŚCI LUDZKIEJ WARUNKACH???.

a
anonim
W dniu 11.12.2017 o 15:16, Kielczanka napisał:

Ta kobieta mieszkała na stałe w DPSie na ul. Sobieskiego. Chorowała na schizofremie, podobno wyszła tylko na chwile do pobliskiego sklepu, chociaż nie miała na sobie nawet kurtki. Dziwne że nikt z pracowników nie dopilnował tej kobiety, która że względu na swoje schorzenie wymagała uważnej opieki.Niestety nie od dziś wiadomo że warunki bytowe oraz poziom opieki w tym DPSie są zatrważające, szkoda kobiety, może ktoś wreszcie zainteresuje się sytuacją ludzi przebywających w DPS na Sobieskiego.

Z całym szacunkiem...Kobieta wyszła w kurtce....Nie była Ona ubezwłasnowolniona.Mogła wychodzić samodzielnie.I robiła to często,jeździła do galerii,do centrum miasta po swoje sprawunki.Prowadziła normalne życie,a że znalazła  się w takiej sytuacji ,że jej domem stał się Dom Opieki nie oznaczało,że była pod kluczem

J
Ja

W tym DPS dyrektor zatrudniony jest na 0,75 etatu i na 0,25 w ZOP.
W tym czasie kiedy doszło do zdarzenia to dyrektor był dyrektorem dps czy zop?

J
Ja
W dniu 11.12.2017 o 15:16, Kielczanka napisał:

Ta kobieta mieszkała na stałe w DPSie na ul. Sobieskiego. Chorowała na schizofremie, podobno wyszła tylko na chwile do pobliskiego sklepu, chociaż nie miała na sobie nawet kurtki. Dziwne że nikt z pracowników nie dopilnował tej kobiety, która że względu na swoje schorzenie wymagała uważnej opieki. Niestety nie od dziś wiadomo że warunki bytowe oraz poziom opieki w tym DPSie są zatrważające, szkoda kobiety, może ktoś wreszcie zainteresuje się sytuacją ludzi przebywających w DPS na Sobieskiego.

s
skandynaff
W dniu 12.12.2017 o 01:56, Karo napisał:

Myslę, że odczuję bo takie jednostki osp są finansowane z budżetu gminy. A takich wyjazdów w roku jest kilkadziesiąt. Potem wojt płacze, że na chodnik czy plac zabaw funduszy nie ma.Jeden taki wyjazd to nawet kilka tys zł. Oczywiście straż czy inne służby powinny zawsze przyjechać na miejsce ale bez przesady. Pamiętam niedawno do pijanego chłopka leżącego w rowie przyjechało 3 karetki. Może to też jakoś wytłumaczysz... zdrowia ròwnież życzę.

 


Karo nie dzwoń na 112 nie będą służby przyjeżdżać .....albo usiądź jako dyspozytor na pewno zadysponujesz sis duuuuuuuuużo lepiej.... nie pozdrawiam

K
Karo
W dniu 11.12.2017 o 20:45, Gość napisał:

Wysyła się najbliższe jednostki bo dyżurny nie wie czy to jest topielec czy osoba nieprzytomna,która dopiero co wpadła do wody nie martw się nie odczujesz w portfelu tego wyjazdu.Dużo zdrówka życzę.


Myslę, że odczuję bo takie jednostki osp są finansowane z budżetu gminy. A takich wyjazdów w roku jest kilkadziesiąt. Potem wojt płacze, że na chodnik czy plac zabaw funduszy nie ma.Jeden taki wyjazd to nawet kilka tys zł. Oczywiście straż czy inne służby powinny zawsze przyjechać na miejsce ale bez przesady. Pamiętam niedawno do pijanego chłopka leżącego w rowie przyjechało 3 karetki. Może to też jakoś wytłumaczysz... zdrowia ròwnież życzę.
T
Tireczek

Bylem widzialem zajscie od topielca po wezwanie policji i strazy fakt ze najechalo ich sie jakby tam bylo z 5 ofiar a cala robote odwalila 1 osoba byl w tym ten nurek zalewie 3 min a chlopaki tak sie z pontonem strazackim spieszyli ze az wcale obstawili zalew na okolo straza a bylo dosadnie powiedzone gdzie cialo sie znajduje bosakiem z brzegu mozna je bylo wyjac tyle w temacie

J
Jony
W dniu 11.12.2017 o 15:16, Kielczanka napisał:

Ta kobieta mieszkała na stałe w DPSie na ul. Sobieskiego. Chorowała na schizofremie, podobno wyszła tylko na chwile do pobliskiego sklepu, chociaż nie miała na sobie nawet kurtki. Dziwne że nikt z pracowników nie dopilnował tej kobiety, która że względu na swoje schorzenie wymagała uważnej opieki.Niestety nie od dziś wiadomo że warunki bytowe oraz poziom opieki w tym DPSie są zatrważające, szkoda kobiety, może ktoś wreszcie zainteresuje się sytuacją ludzi przebywających w DPS na Sobieskiego.

Nie dopilnowali kobiety i poszła bez kurtki ale mężczyzna zauważył w zalewie pływającą kurtkę - dowód na to że magia istnieje.

G
Gość
W dniu 11.12.2017 o 15:33, Karo napisał:

Szkoda, ze nie 10 zastepow strazy, I nie z kilku wojewodztw przyjechalo. Kto jest za to odpowiedzialny? My niestety za to placimy

Wysyła się najbliższe jednostki bo dyżurny nie wie czy to jest topielec czy osoba nieprzytomna,która dopiero co wpadła do wody nie martw się nie odczujesz w portfelu tego wyjazdu.Dużo zdrówka życzę.

G
Gość
W dniu 11.12.2017 o 15:33, Karo napisał:

Szkoda, ze nie 10 zastepow strazy, I nie z kilku wojewodztw przyjechalo. Kto jest za to odpowiedzialny? My niestety za to placimy

Wysyła się najbliższe jednostki bo dyżurny nie wie czy to jest topielec czy osoba nieprzytomna,która dopiero co wpadła do wody nie martw się nie odczujesz w portfelu tego wyjazdu.Dużo zdrówka życzę.

G
Gość

Reorganizacja dps przy Sobieskiego doprowadziła do drastycznych zaniedbań...

G
Gość

Reorganizacja dps przy Sobieskiego doprowadziła do drastycznych zaniedbań...
Aż prosi się o kontrolę PIP.

T
Tylko

Ty gosciu twoj pis uzdrowi

Dodaj ogłoszenie