Maturzyści będą musieli powtarzać rok? Mocne słowa świętokrzyskiego kuratora oświaty [WIDEO]

Paulina BaranZaktualizowano 
Świętokrzyski Kurator Oświaty Kazimierz Mądzik, który na oficjalnej stronie Kuratorium zaapelował do nauczycieli o powrót do pracy i uczestnictwo w radach klasyfikacyjnych.
Świętokrzyski Kurator Oświaty Kazimierz Mądzik, który na oficjalnej stronie Kuratorium zaapelował do nauczycieli o powrót do pracy i uczestnictwo w radach klasyfikacyjnych. Dawid Łukasik
Spełnia się najczarniejszy scenariusz? Jeżeli nauczyciele nie odstąpią od strajku to tegoroczni maturzyści będą musieli powtarzać rok! Ogromne zamieszanie panowało we wtorek w świętokrzyskich szkołach ponadgimnazjalnych. Dyrektorzy już od dwóch dni prowadzą gorączkowe rozmowy z nauczycielami i proszą ich, aby sklasyfikowali uczniów. – Sytuacja nie jest zła. Ona jest tragiczna – usłyszeliśmy od dyrekcji jednego z prestiżowych liceów w Kielcach. O odstąpienie od strajku zaapelował we wtorek Świętokrzyski Kurator Oświaty, Kazimierz Mądzik. – Oceny uczniów nie mogą stanowić szantażu – zaznaczał.

Przypominamy, że dyrektorzy świętokrzyskich szkół zwołali w poniedziałek, 15 kwietnia sztaby kryzysowe i wręcz błagali nauczycieli o to, żeby wzięli udział w radzie pedagogicznej i sklasyfikowali uczniów. Jak się dowiedzieliśmy, prośby dyrektorów niestety nie przyniosły żadnego skutku, a nauczyciele tłumaczą, że nie chcą zrobić krzywdy swoim wychowankom, walczą tylko o swoje prawa. Jeśli strajkujący pedagodzy nie sklasyfikują uczniów do końca tygodnia to abiturienci mogą nie zostać dopuszczeni do najważniejszego w ich życiu egzaminu, bo już 26 kwietnia kończą rok szkolny.

Rodzice zrozpaczeni

- Jestem załamana. Wcześniej wspierałam nauczycieli, bo uważam, że te podwyżki naprawdę im się należą ale nie rozumiem, jak mogą walczyć o swoje prawa kosztem naszych dzieci. Dziś moja córka dostała maila ze szkoły z którego wynika, że nauczyciele nie zamierzają odpuścić do czasu kolejnych rozmów z rządem – mówiła mama maturzysty z jednego z kieleckich liceów. Z informacji, którą dostali uczniowie wynika, że w poniedziałek miała odbyć się rada pedagogiczna na której nauczyciele sklasyfikowaliby uczniów ale ze względu na strajk rada się nie odbyła. Rodzice poinformowani zostali także, że może okazać się, że ich pomoc będzie bardzo potrzebna przy maturach, jeżeli oczywiście w ogóle do nich dojdzie. – Może się okazać, że Państwa pomoc będzie potrzebna w różnym zakresie, począwszy od przenoszenia ławek i krzeseł z sal lekcyjnych do sali gimnastycznej, po uczestnictwo osób z uprawnieniami w komisjach egzaminacyjnych – czytamy w mailu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Matury zagrożone? W świętokrzyskich szkołach zbierają się sztaby kryzysowe!

Mocne słowa kuratora. Oceny nie mogą stanowić szantażu

We wtorek do akcji wkroczył Świętokrzyski Kurator Oświaty Kazimierz Mądzik, który na oficjalnej stronie Kuratorium zaapelował do nauczycieli o powrót do pracy i uczestnictwo w radach klasyfikacyjnych. W rozmowie z „Echem Dnia” szef świętokrzyskich nauczycieli nie ukrywał jednak ogromnych obaw.
– Jeżeli nauczyciele nie wystawią ocen i nie wezmą udziału w radach pedagogicznych to nie będzie można wystawić uczniom świadectwa. Warunkiem przystawienia do matury jest ukończenie szkoły średniej więc jeżeli takie rady faktycznie się nie odbędą to niestety uczeń będzie musiał powtarzać ostatnią klasę – mówi otwarcie kurator i przyznaje, że taki scenariusz jest możliwy. – Mimo wszystko wierzę w to, że nauczyciele w którymś momencie odpuszczą i nie pozwolą, żeby ich uczniowie i wychowankowie na tym ucierpieli. Spór jest między dorosłymi. Nauczyciele mają święte prawo demokracji do protestu ale chciałbym, żeby nie ucierpiał na tym ktoś z boku. W tym przypadku uczniowie – mówił kurator.

Szef świętokrzyskich nauczycieli zapytany o to, czemu rząd zaproponował „okrągły stół” dopiero po świętach odpowiedział, że nauczyciele już dawno wiedzieli, kiedy odbędą się matury więc mogli wystawić oceny wcześniej i wziąć udział w radach pedagogicznych. –Jeżeli tego nie zrobili to jest ich odpowiedzialność. I tu rodzice mają słuszne pretensje, że to nauczyciele nie wykonali swojego obowiązku. Próba zrzucenia winy na rząd nie wiem, czy jest słuszna, bo trzeba siąść i rozmawiać. Ja przypomnę tylko, że nauczyciele dostali podwyżkę, chyba jak żadna grupa zawodowa - 15 procent w tym roku plus wiele innych wynegocjowanych warunków, jak chociażby dodatek za wychowawstwo – 300 złotych od września, czy skrócenie awansu zawodowego. Trzeba rozwiązań systemowych, żeby przy okazji kolejnych wyborów nie było kolejnych problemów. Myślę, że jeżeli wszystkie zainteresowane strony siądą do rozmów na które zapraszał pan premier po świętach, da się znaleźć wyjście z sytuacji – zaznaczał kurator.

Zapytany o to, dlaczego rozmowy mają odbyć się dopiero po świętach skoro nauczyciele muszą wystawić oceny już teraz odpowiedział stanowczo: - Przepraszam bardzo, czy oceny dla dzieci mają stanowić szantaż? Nie. Uczeń jest najważniejszy i bez względu na to, jakie będą efekty rozmów nie może na tym ucierpieć. I apeluję wręcz do nauczycieli aby zapomnieli o sporach, bo ten strajk w tej chwili przyjął już formę polityczną (…). Zostawmy politykę, zostawmy negocjacje, a nauczyciele powinni wystawić uczniom oceny, żeby nie hamować ich w rozwoju – apelował Kazimierz Mądzik.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Najpiękniejsze polskie cheerleaderki. Zdjęcia


Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy



10 najdłuższych małżeństw w świecie show-biznesu



Wille i pałace najbogatszych Polaków. Zobacz, jak mieszkają



Te kraje omijaj szerokim łukiem! Zobacz ranking



Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce?


Wideo

Materiał oryginalny: Maturzyści będą musieli powtarzać rok? Mocne słowa świętokrzyskiego kuratora oświaty [WIDEO] - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 241

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
t
toja

Jeżeli praca nauczyciela jest taka ciężka i głodowa to czemu każdy się jej trzyma jak topielec brzytwy?? Kolejka chętnych do pracy za takie pieniądze jest długa - niezadowoleni niech odejdą. Natomiast to, że maturzyści mają powtarzać rok jest tak skandaliczne, że jeżeli Rząd niczego z tym nie zrobi to znaczy, że ten Rząd jest do kitu.

zgłoś
G
Gość
W dniu 18.04.2019 o 22:26, Gość napisał:

Właśnie zdecydowano o przekazaniu 150 mln Rydzykowi - na budowę muzeum. Pieniądze są ale dla swoich i na wyborczą marchewkę.Nauczyciele, wytrzymajcie jeszcze trochę!

muzeum zostanie, nie zabierze go ze sobą na tamten świat. nauczyciele za ilość godzin i jakość nauczania zarabiają bardzo dużo. Wypadałoby godnie płacić tym co mają mniej a godzin 3xwięcej.

zgłoś
g
gość

Panie Mądzik zamień się pensjami z nauczycielami. Mądzik jesteś zwykłym najemnikiem rządu bez żadnego honoru i populistom. Powiem ci dobitniej jak będę miał okazję cię widzieć.

zgłoś
b
belfegor

Ludzie co innym wbijają szpilki to nie ludzie, to wilki. Mauralnym hamulcowym mówimy stanowcze NIE !!!!!!!

zgłoś
w
wyborca

Panie Mądzik, nie od dziś wiadomo, że jest pan działaczem pewnej partii. Ale jest pan tereaz urzędnikiem państwowym i wszelkie sympatie i antypatie partyjne zostawia pan w domu.

zgłoś
I
Ireneusz

Jak ktoś sądzi, że praca nauczyciela jest taka super lekka i opłacalna, zapraszam uczyć do szkoły. Szkoły, tak samo jak nauczyciele są programowo niedofinansowane przez władzę, która ma inne priorytety. Treści nauczania są przeładowane i niedzisiejsze. Nie ma możliwości dobrze nauczyć często roszczeniowego ucznia w 32 osobowej klasie. Jeśli ktoś chce dobrej szkoły i dobrej nauki, niech stworzy odpowiednie warunki. Aktualna władza nie zrobiła nic, żeby szkoła przestała być przechowalnią. A już ostatnią rzeczą, o którą martwi się władza, jest dobro ucznia.

zgłoś
G
Gość

Powinni zwolnić strajkujących, strajkowali podobno dla dobra uczniów, choć od początku każdy wiedział, że chodzi o pieniądze a teraz nawet się z tym nie kryją. Zarabiają dużo, nawet bardzo dużo, nie patrzcie ile miesięcznie mają, bo pracują czasami po 2h dziennie, a większość nauczycieli w Polsce nie zasługuje nawet na część tego wynagrodzenia, gdyż po prostu nie mają ani odpowiedniej wiedzy ani sposobu przekazywania wiedzy, a zostali nauczycielami, bo im w życiu nie wyszło. Nie podobają się zarobki, proszę bardzo droga wolna, skoro cenią się tak wysoko, że bez nich niczego nie było to niech odejdą, większość uczniów musi cały materiał samemu powtarzać, chodzić na korki, bo większość szkół nie potrafi przekazać wiedzy w sposób przyswajalny, albo nauczyciele po prostu tej wiedzy nie mają.

zgłoś
G
Gość

Właśnie zdecydowano o przekazaniu 150 mln Rydzykowi - na budowę muzeum. Pieniądze są ale dla swoich i na wyborczą marchewkę.
Nauczyciele, wytrzymajcie jeszcze trochę!

zgłoś
M
Myślący

Włącz myślenie!
Załóżmy, że żyje sobie pan Franek. Pan Franek jest właścicielem firmy. Zatrudnia sporo pracowników, ale mało im płaci. Na prawo i lewo chwali się, że jego firma świetnie prosperuje, ba… Nawet rozdaje pieniądze na prawo i lewo, jednak swoim pracownikom niewiele podwyższa pensję. Pracownicy zgłaszają swoje niezadowolenie, mówią, że żyje im się z pensji coraz trudniej, ostrzegają, że w końcu będą musieli uciec się do strajku, jednak pan Franek ignoruje ich oczekiwania. Nie znajduje nawet czasu, by się z nimi spotkać. Wysyła tylko swoich dyrektorów, którzy zgodnie informują, że pieniędzy więcej nie będzie. W końcu pracownicy przystępują do strajku. Czy to znaczy, że pan Franek znajduje dla nich czas? Otóż nie. Mówi, że owszem, znajdzie, ale za jakiś czas. Teraz są święta i trzeba odpocząć. Tyle że firma nie pracuje. Raptem parę pracowników, którzy wyłamali się z walki o lepszy byt, wykonuje jakąś pracę. Większość zleceń nie jest realizowanych. Klienci są niezadowoleni. Podpisali umowy, a ich usługi nie zostały zrealizowane. I teraz kluczowe pytanie: DO KOGO KLIENCI POWINNI MIEĆ PRETENSJE?? Czy powinni iść do pracowników, besztać ich za opóźnienia w realizacji swoich zleceń?? Podpisali umowy z pracownikami czy może z panem Frankiem, tj. zarządzającym firmą? Kto ponosi odpowiedzialność za zaistniałą sytuację??? Jeśli podpisuję umowę z kimkolwiek… np. T-Mobile czy UPC, to po prostu chcę mieć dostarczoną usługę i w nosie mam, co ta firma robi, ile zatrudnia ludzi, czy ktoś choruje czy strajkuje. Chcę mieć zagwarantowaną umową usługę. Niech tak zarządzają firmą, by mogli się wywiązywać z umów. A jeśli im to nie wychodzi, jeśli zawalają, to nie jest to wina pracowników, a zarządzających i to ich należałoby zmienić.
Analogii z sytuacją w dzisiejszej oświacie chyba nie muszę tłumaczyć. Tu nauczyciel jest tylko niezadowolonym pracownikiem, któremu przysługuje prawo do strajku. Nie strajkuje co roku, co może oznaczać, że naprawdę musi być źle, skoro się na to zdecydował. To rząd zarządza.
Piszę to po to, by uświadomić ludziom, że to nie do nauczycieli powinni mieć pretensję o obecną sytuację. To rząd ponosi za nią odpowiedzialność. Ten sam rząd, który krzyczy o dobru dzieci, a który jednocześnie nie ma czasu i chęci, by naprawdę negocjować ze swoimi pracownikami, który nie znajduje czasu, by się spotkać przed świętami i sprawę zakończyć.

 
zgłoś
l
lean
W dniu 16.04.2019 o 17:42, Żaneta napisał:

Nich te nieroby wiecznie narzekający wezmą się w końcu do roboty. A jak nie to pozwalniać i spokojnie na ich miejsce znajdą się inni

Z pewnością to będziesz ty. Zamiast jeździć taksówką będziesz uczył o Szekspirze

zgłoś
s
student
W dniu 16.04.2019 o 14:18, Gość napisał:

Nauczyciele nie otrzymują wynagrodzenia za okres strajku, skąd więc pomysł, że są złodziejami? Ja również mam dla ciebie kilka propozycji:1)spieprzaj dziadu2) spieprzaj i zamknij koparę3) po prostu się zamknij i nie odzywaj.Możesz wybrać najbardziej odpowiadającą.Przecież rok szkolny się nie skończył, a finałem całorocznej pracy nauczyciela jest ocena końcowa roczna, więc pobierane wynagrodzenie za naukę od września w przypadku nie wystawienia oceny końcowej z winy nauczyciela należałoby zwrócić.

 

zgłoś
M
Majka
W dniu 16.04.2019 o 14:28, Pedagog napisał:

Jestem nauczycielem mianowanym robię awans na dyplomowanego i owszem, dostałam podwyżkę w kwocie ok. 40 zł na rękę. Pracuję w specyficznej placówce oświatowej gdzie do wypracowania mam nieco powyżej 20 godzin tygodniowo, a w pracy spędzam przynajmniej 40 godzin, nie wspomnę o godzinach poświęconych na przygotowanie się do zajęć i nie mam wakacji wolnych, ani ferii, ani świąt. I będę strajkować, tak mi dopomóż Bóg.

To można w najbliższe święta wpaść popatrzeć jak pracujesz? Daj adres, wpadnę jak znajdę wolna chwile.
zgłoś
x
xyz
W dniu 16.04.2019 o 22:21, ANKA napisał:

Obowiązuje ochrona danych osobowych.

co ma piernik do wiatraka?

zgłoś
E
Ewelina

Jeśli nie doszłoby do matur, to ktoś za to słono odpowie. A najlepiej to powinni wypieprzyć tych nauczycieli ze szkoły. Całym sercem byłam za nimi, oczywiście, każdemu należy się godna pensja itd. ale bez jaj !!!! Policjanci jak strajkowali to do interwencji jednak jeździli, nie zostawili nikogo, strażacy strajkując mieliby pożarów nie gasić ? A nauczyciel idzie do szkoły, wypije kawę i do domu !!! Co to za strajk w ogóle !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!????????????? A na okres Świąt strajk zawieszają, bo kasy szkoda, albo na zwolnienia lekarskie chodzą, bo kasy szkoda. Powinni siedzieć tam przez święta i strajkować. Nie, oni wolą formę strajku, wyżywanie sie na dzieciach i młodzieży. Koszmar jakiś !!!

zgłoś
K
Kasia1

Dokładnie tak! Ale czego wymagać nie mają pojęcia o życiu, myślą że innym wszystko z nieba spada a monopol na wiedzę mają tylko oni.I wieczne marudzenie jak to źle nauczycielom. A rzućcie tą pracę przecież z takimi kompetencjami to wszędzie was przyjmą z pocałowaniem ręki.Tak się męczycie te 18 godzin w szkole i ta nuda przez 3 miesiące wolnego...

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3