Miasto kontra przedsiębiorca, czyli bój o atrakcyjną działkę

(GOP)
Sandomierski przedsiębiorca postanowił kupić od syndyka działkę pod inwestycję. Podpisał już wstępną umowę. Do gry weszło jednak miasto. Biznesmen pyta, czy tak powinno wyglądać wspieranie lokalnego biznesu.

Chodzi o atrakcyjną nieruchomość - działkę o powierzchni około 30 arów, położoną przy ulicy Krakowskiej, tuż obok zamku. Kilka lat temu kupiła ją od miasta za około 950 tysięcy złotych jedna z firm. Gdy upadła, nieruchomość przejął syndyk. Na sprzedaż wystawiona była od ponad dwóch lat.

- Przez dłuższy czas nie było żadnego zainteresowania działką. Cena była obniżana. Gdy w czerwcu tego roku spadła do 550 tysięcy złotych, zdecydowałem się na zakup. Skontaktowałem się z syndykiem i złożyłem ofertę. Wpłaciłem zaliczkę, spisaliśmy warunkowy akt notarialny - mówi Marcin Rożmiej.

Dobry interes

- Umowa ta została dostarczona burmistrzowi. Gdy zorientował się, że ktoś działkę kupił, postanowił za wszelką cenę ją przejąć – kontynuuje Marcin Rożmiej.

Podczas ostatniej sesji Rada Miasta zgodziła się na wniosek burmistrza na dokonanie zmian w budżecie, dzięki którym wygospodarowano 550 tysięcy złotych na zakup nieruchomości przy ulicy Krakowskiej. Pieniądze zostały przesunięte z puli przeznaczonej na przygotowanie terenów inwestycyjnych na „Gęsiej Wólce”.

Burmistrz Marek Bronkowski tłumaczył na sesji, że zakup działki to dobry interes dla miasta. Zapowiedział, że zostanie ona ponownie, i to szybko, wystawiona na sprzedaż.

Radni nie mieli żadnych wątpliwości, uchwała została podjęta jednogłośnie.

Żona Marcina Rożmieja udała się po sesji do Marka Bronkowskiego.

- Przedstawiła mu nasze plany. Burmistrz odparł, że klamka już zapadła. Dodał jednak, że porozmawia z radnymi. Dwa czy trzy dni później poinformował syndyka i notariusza, pomijając moją osobę, że skorzysta z prawa pierwokupu – relacjonuje przedsiębiorca.

Jedna i druga strona nie składa broni

Marcin Rożmiej chce wybudować przy ulicy Krakowskiej hotel. Jak podkreśla, stworzy tym samym nowe miejsca pracy w mieście.

- Nasza firma jest zarejestrowana w Sandomierzu. Tutaj będziemy płacić podatek dochodowy. To, co robi burmistrz ma niewiele wspólnego ze wspieraniem lokalnego biznesu. Gdyby rzeczywiście mu na tym zależało, spotkałby się ze mną i wysłuchał moich racji. Poza tym, skąd burmistrz ma teraz pewność, że uda mu się sprzedać działkę, skoro przez ponad dwa lata był z tym problem. Miasto może tylko zamrozić pieniądze – zaznacza biznesmen.

Marcin Rożmiej dodaje, że burmistrz może skorzystać z prawa pierwokupu, pod warunkiem, że działka zostanie przeznaczona na cele publiczne. Wystawienie jej na sprzedaż takim celem nie jest.

Marcin Rożmiej nie składa broni. Postanowił zapłacić za działkę więcej - 600 tysięcy złotych. Sporządzony został już stosowny aneks do umowy. Oznacza to na razie zablokowanie zakupu nieruchomości przez miasto. Burmistrz nie ma potrzebnej kwoty, konieczna będzie kolejna uchwała Rady Miasta.

Przedsiębiorca wierzy, że uda mu się do następnej sesji przekonać radnych do swoich racji, gdyż – jak uważa - burmistrz wprowadził ich w błąd.

- Nie podano nam ważnych faktów. Burmistrz powiedział, że zgłosił się do niego syndyk, który zaproponował zakup działki na zasadzie pierwokupu za 550 tysięcy złotych. Nie zostaliśmy poinformowani o tym, że jest osoba zainteresowana nieruchomością - mówi Robert Pytka, przewodniczący Rady Miasta.

Robert Pytka zaznacza ponadto, że projekt uchwały dotyczącej działki radni dostali dzień przed sesją, czasu na dokładne przeanalizowanie propozycji było niewiele.

Burmistrz Marek Bronkowski twierdzi, że o istnieniu umowy notarialnej, jaką podpisał Marcin Rożmiej dowiedział się już po sesji. Powtarza, że postanowił skorzystać z przysługującego mu prawa pierwokupu.

- Mnie interesuje budżet. Muszę dbać o dochody miasta. Byłoby błędem, gdybym nie skorzystał z okazji i nie odkupił działki - mówi burmistrz.

Marek Bronkowski zaznacza, że nie zrezygnuje z zakupu nieruchomości, a przedsiębiorca będzie mógł przystąpić do przetargu.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie