Michał Pazdan: "Nie mam problemu z fryzjerem"

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
4 lipca 2016 r. Michał Pazdan na niepołomickim zamku
4 lipca 2016 r. Michał Pazdan na niepołomickim zamku Anna Kaczmarz / Dziennik Polski /Polska Press
Co ile dni Michał Pazdan goli głowę? Który z internetowych memów przypadł mu do gustu? - m.in. na te pytania poznali odpowiedź ci, którzy zjawili się na niepołomickim zamku, by powitać piłkarza po Euro 2016.

Pazdan odpowiadał na pytania, zadawane przez prowadzących imprezę Marka Bartoszka i Michała Hebdę. Oto co mówił:

O swoich piłkarskich początkach:
- Zaczynałem wcale nie jako bardzo młody chłopak. Teraz zaczyna się grać w piłkę w wieku 4-5 lat, natomiast ja miałem dziesięć lat, kiedy pierwszy raz pojechałem na trening, na Hutnika Kraków. Występowałem tam 10 lat. Wydawało się już, że zostanę zawodnikiem trzecio-, drugoligowym, udało mi się jednak przejść do Górnika Zabrze - i wszystko później potoczyło się o wiele łatwiej. Na pewno najtrudniej było przejść ten pierwszy etap, do zespołu z ekstraklasy.

O szalejącej w internecie Pazdanomanii:
- W trakcie Euro nie zajmowałem się przeglądaniem internetu, skupiałem się tylko i wyłącznie na meczach. Natomiast potem też nie miałem za bardzo czasu, żeby sprawdzić, co się dzieje. Trochę memów o sobie widziałem. Który mi utkwił w głowie? „Dlaczego Pazdan nie ma znajomych na Facebooku? Bo wszystkich zablokował”.

O przygotowaniach do meczów, dokładnej analizie gry przeciwników:
- Przed meczem nie myśli się, jak dany zawodnik się nazywa - żeby nie bać się go, tylko wiedzieć, co on robi na boisku. Jeśli wcześniej sprawdzi się, na co trzeba uważać, to w trakcie gry jest łatwiej. W podświadomości pojawiają się pewne schematy, automatyzmy.

MICHAŁ PAZDAN NA ZAMKU W NIEPOŁOMICACH. ZOBACZ ZDJĘCIA

O tym, co trzeba zrobić, by osiągnąć sukces:
- Myślę, że w piłce, w sporcie, najważniejsza jest wiara we własne umiejętności. Ja w każdym razie wszystko zawdzięczam pracy i wierze we własne umiejętności. Pod względem umiejętności czysto piłkarskich nie jestem jakimś wielkim zawodnikiem, ale nadrabiam zaangażowaniem. Nie od razu, ale po jakimś czasie, może to zostać docenione.

O swojej „fryzurze”:
- Kiedy poznawałem się z Dominiką (obecnie żoną, osiem lat temu – przyp.) goliłem głowę co dwa tygodnie. Pięć lat temu co tydzień, a teraz co 3-4 dni. Podejrzewam, że niedługo będę golił się codziennie. Akurat nie mam problemu z fryzjerem, zawsze robię to samo. Wydaje mi się, że (z ogoloną głową – przyp.) jest łatwiej i przyjemniej. Polecam.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Materiał oryginalny: Michał Pazdan: "Nie mam problemu z fryzjerem" - Dziennik Polski

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TOJA

Pazdan już w wieku 20 lat miał strasznie duże zakola na głowie (Obejrz sobie zdjęcia na google images) więc postanowił sie ogoić na łysy niż mieć zakola na pół głowy

m
mama

DO TWOJEJ GRY NIEMAM ZASTRZEZEN BYŁES NA EURO GWIAZDA ALE TA ŁYSINĄ TO NIEMASZ SIE CZYM CHWALIC ,OT TAKI NIJAKI I BRZYDKI Z CZUPRYNĄ KROTKA NAPEWNO BYŁBYS ŁADNIEJSZYM PAZDANEM I WIECEJ GOLI BYS STRZELIŁ GŁOWA BO TERAZ TO PIŁKA ZA KAZDYM RAZEM WPADA W POSLIZG !!!!!!!!

ś
św.NH

Pazdil masz problem z tożsamością. Jaki ci na imię?Nowa Huta co nie? A Hutnik to co?