Motocykliści ze starachowickiej Grupy MotoStar odwiedzili Polaków na Ukrainie. To była lekcja życia i pokory (ZDJĘCIA)

Sławomir Sijer
Sławomir Sijer
Zaktualizowano 
Członkowie Grupy Motocyklowej MOTOSTAR uczestniczyli w niezwykłym rajdzie, którego celem była pomoc dla polskich dzieci na Ukrainie.

Rajd „Motocykliści polskim dzieciom na kresach - Ukraina 2019” odbył się w terminie od 13 do 20 lipca. Starachowiczanie dotarli aż do miejscowości Bogusław za Kijowem. Współorganizatorem rajdu była Parafia Matki Boskiej Częstochowskiej na Łazach, której proboszcz ksiądz Grzegorz Roszczyk jest miłośnikiem turystyki motocyklowej i prezesem Grupy MOTOSTAR.

- Naszym celem jest odwiedzenie polskich rodzin i dzieci na Ukrainie, przekazanie im upominków, nawiązanie nowych przyjaźni. Chodzi o podtrzymanie więzi z naszymi rodakami, którzy pozostali na kresach wschodnich - mówił przed wyjazdem ksiądz Grzegorz.

Długie przygotowania - Decyzja o wyjeździe zapadła we wrześniu ubiegłego roku - mówi Katarzyna Halik z MOTOSTARU.

- Od tamtej pory trwały przygotowania do rajdu. Troszkę to trwało, gdyż musieliśmy zsynchronizować różne działania, począwszy od zgromadzenia i przygotowania darów do zaplanowania trasy, zabezpieczenia miejsc noclegowych, posiłków, uwzględnić postoje na tankowanie paliwa i temu podobne. O paszportach nie wspomnę... Dla dzieci zabraliśmy plecaki z przyborami szkolnymi, książki, zabawki, słodycze oraz środki finansowe. Podczas spotkań wiele radości sprawiała im również jazda w roli „plecaczka” na motocyklach. Potrafili jeździć z uśmiechniętymi buziami aż do zmroku.

Jak żyją Polacy na Kresach Docelowymi miejscami odwiedzin Polskich rodzin były Sambor, Bogusław oraz Nowa Borowa.

- Pomimo zmęczenia, bo większość czasu spędzaliśmy przemieszczając się na motocyklach bez względu na pogodę w słońcu i w deszczu, widok wyczekujących na spotkanie z nami dzieci dodawał nam sił. Dzieciaki zawsze uśmiechnięte, pomimo skromnych warunków w jakich żyją. Dziękowali Wam wszystkim, którzy wspomagali akcję, za wszystkie, nawet najdrobniejsze upominki. Polakom żyjącym na Kresach brakuje tak na prawdę wszystkiego, chyba poza miłością jaką darzą się między sobą w rodzinach, najczęściej wielodzietnych. Starsze osoby nie kryły łez, kiedy na ulicy słyszeli nasze rozmowy w języku polskim, są bardzo wrażliwi na widok Polaków. Zatrzymywali się serdecznie nas witając, pytając z których stron Polski przyjechaliśmy. Od razu zastanawiali się czy przypadkiem sami albo ich znajomi nie mają rodziny w tych okolicach. Byli bardzo gościnni częstowali nas wszystkim co mieli, potrawy były przygotowane z prostych produktów, ale przepyszne. Odniosłam wrażenie jakby czas tam się zatrzymał.

Zrujnowane kościoły - Kościoły, w których spotykają się Polacy często są odkupionymi od miast ruinami - kontynuuje Katarzyna Halik.

- W jednym z nich, w którym byliśmy na Mszy Świętej, wcześniej była szwalnia, a następnie betoniarnia. Serce ściskało się, na widok spustoszenia jakie tam dokonał poprzedni system. Uczestniczyliśmy też we mszy na schodach budynku dawnego kościoła parafialnego, a obecnie szkoły muzycznej. Na odprawienie tej liturgii i zorganizowanie w ogrodach szkoły spotkania z dziećmi zgodę musiały wydać władze miasteczka. Nasi rodacy na Ukrainie są mocno związani z kościołem. Jest to miejsce, które ich łączy, wspiera i w miarę możliwości pomaga. Tu czują się prawdziwymi Polakami. Uczestniczyliśmy też we mszy na jednym z polskich cmentarzy. Rozpoczęła się procesją z ogromnym krzyżem, niesionym przez naszych motocyklistów. Potem był on poświęcony i wkopany jako symbol miejsca świętego. Było to bardzo wielkie przeżycie duchowe dla nas wszystkich. Ujęła nas wiara Polaków tam mieszkających w lepsze jutro, mimo niedostatku jaki mają. My w kraju nie potrafimy docenić tego co mamy. Byliśmy również we Lwowie, Kijowie, Łucku. W pamięci pozostaną cmentarze Orląt Lwowskich oraz w Bykowni pod Kijowem. Złożyliśmy tam kwiaty i zapaliliśmy znicze oddając hołd pochowanym tam rodakom. Ten rajd był dla nas wszystkich ważną lekcją pokory wobec życia i Boga.

MotoStar W rajdzie "Ukraina 2019" uczestniczyli: Grzegorz R., Marcin, Grzegorz P., Szczepan, Zdzisław, Katarzyna, Andrzej i Barbara, Jacek i Anna, Piotr i Justyna, Aleksander i Bożena oraz autem z prezentami Grażyna i Mirosław.

Do polskich dzieci trafiło kilkaset prezentów w postaci plecaków z pełnym wyposażeniem szkolnym, polskie książki i zabawki.

polecane: Flesz - Ukraińcy chcą więcej zarabiać

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mes

byliscie na wołyniu,chyba nie,bo strach wam na to nie pozwala!!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3