"Na ratunek pszczołom" - podsumowanie ekologicznego projektu z udziałem attache Ambasady Amerykańskiej

Marzena KĄDZIELA
Lidia Siwek, liderka klubu 4H w Mieczynie w powiecie włoszczowskim z dyplomem na udział w projekcie. Obok (od lewej) Renata Gos, wojewódzki koordynator klubów 4H, Jarosław Mostowski dyrektor ŚODR w Modliszewicach, attache Michael T. Henney, profesor Kazimierz Wiech i starosta konecki Bogdan Soboń
Lidia Siwek, liderka klubu 4H w Mieczynie w powiecie włoszczowskim z dyplomem na udział w projekcie. Obok (od lewej) Renata Gos, wojewódzki koordynator klubów 4H, Jarosław Mostowski dyrektor ŚODR w Modliszewicach, attache Michael T. Henney, profesor Kazimierz Wiech i starosta konecki Bogdan Soboń Marzena Kądziela
Michael T. Henney, attache do spraw rolnictwa Ambasady Amerykańskiej w Warszawie był specjalnym gościem spotkania w Zespole Szkół w Stadnickiej Woli podsumowującego projekt ekologiczny "Na ratunek pszczołom" realizowany przez kluby 4H z województwa świętokrzyskiego.

[galeria_glowna]

Czym są kluby 4H?

Czym są kluby 4H?

Ideą klubów 4H jest między innymi nauka przedsiębiorczości i działanie na rzecz lokalnej małej społeczności. Naczelne hasła to: "Uczyć się działając" i "Najlepsze niech będzie jeszcze lepsze". Nazwa pochodzi od pierwszych liter słów w języku angielskim: Head - głowa, Heart - serce, Hands - ręce i Health - zdrowie. W Stanach Zjednoczonych ten sposób nauki i działania dzieci i młodzieży zamieszkującej na wsiach i w małych miasteczkach funkcjonuje od około stu lat, w Polsce pierwsze klubu powstały na początku lat 90. XX wieku, a województwo świętokrzyskie to prawdziwy pionier w tej dziedzinie.

Pomysłodawczynią projektu, którego celem jest ratowanie pszczół, była Renata Gos, wojewódzki koordynator klubów 4H ze Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach. Do jego realizacji przystąpiło 27 klubów 4H z powiatów: koneckiego, włoszczowskiego, opatowskiego i kieleckiego. Finansowania działań podjął się Urząd Marszałkowski z funduszu Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich, a patronat nad przedsięwzięciem objęli: marszałek województwa Adam Jarubas, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, Polski Związek Pszczelarzy oraz Ambasada Amerykańska.

- Patronat ambasady nie jest przypadkowy - informuje Renata Gos. - Wszak to właśnie ze Stanów Zjednoczonych wywodzi się ruch 4H. Województwo świętokrzyskie to lider w skali kraju. Na naszym terenie działa już ponad 80 klubów. Ambasada Amerykańska zawsze nas bardzo wspiera i w miarę możliwości jej przedstawiciele uczestniczą w naszych działaniach.
- To prawda - potwierdza attache Michael T. Henney. - Świętokrzyskie kluby działają bardzo prężnie i, co bardzo ciekawe, są niezwykle różnorodne. To zasługa liderów, którzy potrafią wokół siebie zgromadzić chętną do pracy młodzież.

WYKŁADY I WARSZTATY

Projekt "Na ratunek pszczołom" podzielony był na dwa etapy. Pierwszy to cykl wykładów prowadzonych przez prof. dr hab. Kazimierza Wiecha z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, który od lat współpracuje z klubami 4H. Profesor opowiadał młodzieży o niezwykle ciekawym życiu pszczół oraz o ochronie ich i środowiska naturalnego. Drugi etap, warsztatowy, polegał na zakładaniu przez kluby rabat z roślinami miododajnymi oraz na prowadzeniu całego szeregu działań związanych z pszczołami, pszczelarstwem, miodem. To między innymi konkursy fotograficzne i plastyczne, nauka przygotowywania potraw z użyciem miodu, przedstawienia i programy edukacyjno - rozrywkowe.

DYPLOMY, PRZEDSTAWIENIE I WSPÓLNE SADZENIE ROŚLIN

Podsumowanie projektu odbyło się w poniedziałek w Zespole Szkół w Stadnickiej Woli koło Końskich. Oprócz przedstawiciela Ambasady Amerykańskiej i jego małżonki, wzięli w nim udział liderzy świętokrzyskich klubów 4H, a także profesor Kazimierz Wiech, Jarosław Mostowski - dyrektor świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach, starosta konecki Bogdan Soboń. Nie mogło zabraknąć pszczelarzy, których reprezentowali: Józef Kołaczek i Zbigniew Paluch z Polskiego Związku Pszczelarzy. Liderzy klubów otrzymali pamiątkowe dyplomy. Wzięli też udział w świetnym programie artystycznym, w którym młodzież z Zespołu Szkół w Stadnickiej Woli poprzez zabawne scenki zapoznała gości z życiem pszczół. - Do tej pory miód kojarzył mi się tylko z pysznym dodatkiem do śniadania. Dzięki artystycznej młodzieży poznałem, jak toczy się życie w ulu i poza nim - powiedział gratulując małym artystom attache Michael T. Hennej.

Wystąpił też zespół wokalno - instrumentalny "Pasja" z miejscowego gimnazjum. Program przygotowały liderki klubu 4H działającego przy szkole: Justyna Soja - Sadowska, Justyna Maliborska i Aneta Karbownik.

Spotkanie zakończyło wspólne sadzenie roślin miododajnych na rabacie przy szkole.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
szkoda
p
pszczółkaMaja
czy rejonowe koła pszczelarskie były informowane o tym wydażeniu? chętnie bym uczestniczył, ale o niczym nie wiedziałem, szkoda.
s
sun
Prosze zgadnac, jaki kraj w najwiekszym stopniu przyklada sie do trucia pszczół i gdzie sie to wszystko zaczelo?
Dodaj ogłoszenie