Na Rynku w Kielcach odsłonięto tablicę poświęconą obrońcom ojczyzny z 1920 roku (WIDEO, zdjęcia)

Tomasz Trepka
- To bardzo ważny dzień. Tablica, którą odsłaniamy jest symbolem ruchu narodu, całego społeczeństwa. Spowodował on, że w tym wielkim łańcuchu, który na froncie miał ponad tysiąc kilometrów również Kielce, jak i cały region, odegrały swoją ważną rolę. Gdyby nie zaangażowanie Polaków żylibyśmy w innej rzeczywistości – mówił podczas uroczystości Bogdan Wenta, prezydent Kielc.

Tablica zawisła na murach kieleckiego magistratu nieprzypadkowo. Właśnie tam, sto lat temu – w 1920 roku – znajdował punkt werbunkowy do Armii Ochotniczej, która walczyła z bolszewickim najazdem. Podczas uroczystości szczególnie podkreślano niezwykły heroizm i patriotyzm naszych rodaków. To oni, niedługo po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, stanęli do walki o młodą ojczyznę.

– Przypominamy dziś bohaterstwo i ofiarę zwykłych ludzi. Oni nie szli na defiladę, szli po to, by często w błocie ginąć za szczytne ideały. Lenin był przekonany, że kiedy dojdzie do połączenia sił rewolucyjnych w Niemczech, nic nie zatrzyma tej nawały. Jednak Polska stanęła na drodze bolszewików. Nie pozwoliliśmy, by bolszewizm poszedł dalej na Berlin, Paryż czy Londyn. Dlaczego my o tym mówimy, a nie świętują tego obywatele innych państw? Tak się dzieje w historii, że jak się czemuś udało zapobiec, nie jest to doceniane. Dziś składamy hołd tym wszystkim, którzy walczyli za naszą wolność – powiedział doktor Maciej Korkuć z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie.

Senator Krzysztof Słoń podkreślił, że Polacy w 1920 roku, nie po raz pierwszy i ostatni znakomicie wywiązali się ze swojego obowiązku obrony – wtedy młodej – ojczyzny. – Z kieleckiego Rynku płynie sygnał dla społeczeństwa Kielc, ziemi świętokrzyskiej i wszystkich Polaków: tamto pokolenie naszych rodaków z 1920 roku stanęło na wysokości zadania. Byliśmy wtedy bardzo poturbowani. Był czas, że nawet dominowaliśmy na froncie. Niestety, hordy bolszewików ze stepów azjatyckich wdzierały się na nasze ziemie. Tam, gdzie wkroczyli siali terror, zagładę, kradli, zabijali i gwałcili. Wtedy narodziła się idea Armii

Ochotniczej, a do walki o naszą młodą, Niepodległą włączyli się wszyscy obywatele – mówił senator Krzysztof Słoń.

Zbigniew Koniusz, wojewoda świętokrzyski przyznał, że niezwykle ważne pozostaje przypominanie tego, co stało się w 1920 roku. – Wtedy obroniliśmy Europę, a może nawet i cały świat. Wówczas poległo wielu naszych obywateli. To nie było wyjście na spacer, to była ciężka walka. Udało nam się wygrać, bo jesteśmy społeczeństwem dojrzałym. Pamiętajmy również w kolejnych latach o tym, co stało się sto lat temu. Bez naszej pamięci następne rocznice nie zaistnieją. Proszę byśmy zaszczepiali w naszym młodym pokoleniu tę pamięć – podkreślił wojewoda świętokrzyski.

Pod tablicą odsłoniętą wspólnie przez przedstawicieli Instytutu Pamięci Narodowej oraz Prezydenta Kielc towarzyszyło złożenie kwiatów oraz otwarcie wystawy poświęconej wojnie polsko – bolszewickiej 1919 – 1920. Można ją oglądać na kieleckim Rynku do 31 sierpnia.

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie