Nasza Kobieta Przedsiębiorcza: – Życie to nie bajka, ale musi w nim być pasja

Marzena SmorędaZaktualizowano 
– Nad projektami wciąż mogę ślęczeć godzinami. To praca, która nigdy mnie nie nudzi i zawsze jest wyzwaniem. Ale oprócz niej mam swoje pasje. Podróże, turystyka znakomicie ładują akumulatory – mówi Małgorzata Król
– Nad projektami wciąż mogę ślęczeć godzinami. To praca, która nigdy mnie nie nudzi i zawsze jest wyzwaniem. Ale oprócz niej mam swoje pasje. Podróże, turystyka znakomicie ładują akumulatory – mówi Małgorzata Król Dawid Łukasik
Małgorzata Król, właścicielka firmy Proeltech Projektowanie i Wykonawstwo Instalacji i Automatyki w Masłowie Drugim została szóstą Kobietą Przedsiębiorczą roku 2016 w Świętokrzyskiem. Na życiowym i zawodowym koncie ma wiele sukcesów i trudnych wyzwań. Wciąż kipi energią i ciekawością świata.

Jak to jest być jedną z dziesięciu najlepszych kobiet przedsiębiorczych w regionie święto¬krzyskim? Czy ten konkurs jest dobrą inicjatywą dla pracujących pań?

Na pewno jest to miłe, a konkurs to dobry pomysł, by docenić aktywne panie. Jestem zaskoczona, jak wiele osób się nim interesuje, oddaje głosy. Spotykam ludzi, których znałam tylko przelotnie, którzy wciąż zaskakują mnie informacją, że głosowali na mnie. Wielu jest rozżalonych, że o konkursie dowiedzieli się po fakcie. Pokazuje to, że ludzi to interesuje.

Jest Pani inżynierem, mamą, babcią. Jak godzi się te dwa różne światy?

Rodzina zawsze była u mnie na pierwszym miejscu. Dzieci, które urodziłam dość wcześnie, były dla mnie silnym bodźcem do ciężkiej pracy. Zawsze zależało mi na tym, by zapewnić rodzinie, i sobie przy okazji, jak najlepszy byt. Dominika i Kasię urodziłam podczas studiów, a bliźnięta Olę i Maciusia półtora roku od podjęcia pracy. Trzeba też pamiętać, że wtedy życie nie było tak wygodne, jak teraz. Nie było pieluszek jednorazowych, gotowych odżywek dla niemowląt i po niemal wszystko trzeba było stać w wielogodzinnych kolejkach. Za to teraz moje dzieci od wielu lat są samodzielne, a ja jestem młodą, sześciokrotną babcią. Muszę się też pochwalić sukcesem młodzieżowej drużyny siatkarskiej z klubu PLAS z Kielc, która zdobyła srebrny medal w turnieju ogólnopolskim. Otóż mój najstarszy wnuk, Piotruś Garnuszewski, jest jednym z tych medalistów. Ale wracając do zawodowej kariery, to przyznaję, że nie było łatwo godzić roli matki z nauką i pracą. Wymagało ode mnie ogromnego poświęcenia, samodyscypliny, odpowiedniej organizacji czasu. To była orka, która odbywała się kosztem snu i wszelkich przyjemności, na które zresztą i tak nie było mnie przez wiele lat stać, aż do momentu, gdy trafiła się okazja i w 1986 na rok wyjechałam „na bandosy”, „za chlebem”. Dodatkową ceną za poprawę jakości życia rodziny było kolejne wyrzeczenie – rozstanie na rok z dziećmi i mężem. Proszę sobie wyobrazić, jakie przeżywałam katusze, gdy nie było Internetu, listy szły miesiąc, bo władza „studziła” informacje, a jedyną łączność bezpośrednią stanowiły dwie kilkuminutowe rozmowy telefoniczne na miesiąc! Naprawdę ciężko było to wtedy przeżyć.

Kiedy założyła Pani własną firmę?

W 1996 roku, lecz stała się ona dla mnie podstawowym źródłem utrzymania dopiero w 2000 roku. Firma nazywa się Proeltech Projektowanie i Wykonawstwo Instalacji i Automatyki, ale obecnie koncentruję się na projektowaniu, natomiast „wykonawstwo” wiąże się jedynie z podejmowaniem nadzorów na budowie. Projektowanie obejmuje szeroką gamę instalacji i systemów. Są to zarówno klasyczne instalacje elektryczne i elektroenergetyczne niskich i średnich napięć, jak i tak zwane teletechniczne, niskoprądowe systemy i instalacje, jak: ochrony pożarowej typu detekcja, sygnalizacja i sterowanie pożarowe oraz DSO, czyli dźwiękowe systemy ostrzegania, kontrola dostępu, monitoring antywłamaniowy i wizyjny, systemy sieci komputerowych LAN, BMS, czyli tak zwany inteligentny budynek i wiele, wiele podobnych. Do najciekawszych i ambitnych obiektów budowlanych, z którymi byłam związana, zaliczyć muszę Galerię Echo w Kielcach, gdzie projektowałam wszystkie te systemy niskoprądowe oraz częściowo instalacje elektryczne. Zanim rozpoczęłam własną działalność, byłam kierownikiem budowy w branży elektrycznej dla sporej ilości obiektów zarówno w Kielcach, jak i w województwie i nie tylko.

Muszę też pochwalić się tym, że jako jedna z trzech osób w województwie posiadam zaszczytny tytuł rzeczoznawcy budowlanego w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych obejmującej projektowanie i wykonawstwo, nadawany przez Polską Izbę Inżynierów Budownictwa za znaczący dorobek zawodowy.

Plany zawodowe i prywatne na najbliższy czas?
Niestety, od niemal dwóch lat moje plany zawodowe musiały zostać znacząco ograniczone z przyczyn zdrowotnych, w tym przebycia bardzo poważnej operacji. Jestem na rencie inwalidzkiej, a działalność projektową prowadzę w nieco ograniczonym zakresie.

Czym lubi się Pani zajmować poza pracą?

Kocham podróże. Od listopada 2016 byłam już na pięciu wycieczkach na czterech kontynentach: w Ameryce Północnej, Afryce, Azji i Europie. Wcześniej był sport, z różnym natężeniem, w zależności od możliwości czasowych. Zanim zachorowałam, przez półtora roku trenowałam fitness i to nawet do trzech godzin dziennie, przez siedem dni w tygodniu. Mogę się też pochwalić sukcesami w narciarstwie. Od zawsze chciałam wystartować w zawodach, ale z przyczyn życiowych stało się to możliwe dopiero od 2008 roku, gdzie aż do 2015 roku zdobyłam wiele medali i pucharów, w tym w szczególności trzykrotnie brązowy medal w finałach Mistrzostw Polski Amatorów w Narciarstwie Alpejskim PZN w slalomie gigancie na Kasprowym Wierchu. Startowałam też dwa razy w pływaniu, dwa razy zdobywając złoty medal w Mistrzostwach Województwa Świętokrzyskiego Family Cup. Jak widać na tym przykładzie, na spełnienie marzeń jest zawsze czas. Generalnie mam i zawsze miałam mnóstwo różnych zainteresowań. Oprócz sportu bawi mnie także turystyka piesza, rowerowa. W młodości czytałam mnóstwo książek. Interesowały mnie też wszelkie nowinki naukowe, odkrycia, w tym szczególnie te związane z genetyką i pochodzeniem człowieka. Teraz sporo czasu wolnego spędzam na grzebaniu w Internecie. Interesuję się też polityką i nawet w przeszłości kandydowałam w różnych wyborach, teraz czasami manifestuję na ulicach, zwłaszcza demonstrując swoją dezaprobatę dla łamania Konstytucji.

Ma Pani damskie słabostki – na przykład zakupowe szaleństwo?

Żadnych takich szaleństw. Słabostek też raczej nie. Za to mam słabe strony: na przykład nie lubię i przez to nie umiem gotować i piec.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Nasza Kobieta Przedsiębiorcza: – Życie to nie bajka, ale musi w nim być pasja - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
J
JAN ZUBA

jestem pełen podziwu i uznania

 

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3