MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Orlen Wisła Płock - Industria Kielce 22:22. W karnych kielecki zespół przegrał 1:2. W walce o mistrzostwo Polski Płock prowadzi 1:0

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
Ostra walka w czasie meczu Orlen Wisła Płock - Industria Kielce. Na zdjęciu Nicolas Tournat.
Ostra walka w czasie meczu Orlen Wisła Płock - Industria Kielce. Na zdjęciu Nicolas Tournat. Anna Benicewicz Miazga
Piłkarze ręczni Industrii Kielce po dramatycznym meczu przegrali pierwszy finałowy mecz Orlen Superligi. W regulaminowym czasie było 22:22 - zawodnicy Orlen Wisły Płock wyrównali już po ostatnim gwizdku z rzutu wolnego. Trafił Kiryl Samoila i była to jego pierwsza bramka w meczu. W rzutach karnych Industria przegrała 1:2. W kieleckiej drużynie trafił tylko Arkadiusz Moryto. Płock prowadzi 1:0, gra się do dwóch zwycięstw. Drugi pojedynek odbędzie się w niedzielę 26 maja o godzinie 20 w Hali Legionów.

Orlen Wisła Płock - Industria Kielce. Wygrana Płocka po karnych

Orlen Wisła Płock - Industria Kielce 22:22 (12:11), w karnych 2:1
Industria: Wolff 11/29, Wałach - Nahi 3, A. Dujszebajew 1, Moryto 1, Karacić 6, Kounkoud 1, Gębala 5, Karaliok CZ, Paczkowski, Surgiel, Tournat 1, Thrastarson, D. Dujszebajew 4.
Orlen Wisła: Alilović 7/27, Jastrzębski 0/2 - Fazekas 3, Samoila 1, Zarabec 2, Terzic, Mindegia 1, Lucin 3 Cz, Piroch 1, Mihic 3, Sroczyk, Daszek 2, Krajewski 5, Serdio Cz, Dawidzik 1, Susnja.

Zobacz zdjęcia z meczu

Zobacz skrót meczu

Pierwszą bramkę w tym spotkaniu rzucił Dylan Nahi, ale szybko odpowiedzieli gospodarze - Andreasa Wolffa pokonał Michał Daszek. W 4 minucie rzutu karnego nie wykorzystał Arkadiusz Moryto. W 6 minucie Industria ponownie prowadziła - 2:1 po bramce z kontrataku zdobytej przez Benoita Kounkouda.

W pierwszych 10 minutach Industria dobrze broniła, trzy razy udanie interweniował Andreas Wolff. W 10 minucie i 31 sekundzie na ławkę kar powędrował Kounkoud. Było to przy stanie 3:2 dla Industrii. Po chwili 2-minutową karę otrzymał Dylan Nahi i mistrzowie Polski grali w podwójnym osłabieniu.

W 12 minucie gospodarze po raz pierwszy objęli prowadzenie 4:3 - bramkę rzutem przez całe boisko zdobył Tin Lucin. W 14 minucie i 33 sekundzie wyrównał Igor Karacić, który wykorzystał rzut karny. W 18 minucie i 50 sekundzie na ławkę kar powędrował Artiom Karaliok (była to kara na wyrost), po chwili 2-minutową karę dostał Tomasz Gębala. Po raz drugi w tym spotkaniu Industria grała w podwójnym osłabieniu. W tym trudnym momencie klasę pokazał Andreas Wolff, który obronił rzut karny.

W 26 minucie i 8 sekundzie było 9:8 dla Orlen Wisły. Ostro sfaulowany został Dylan Nahi (uderzony w twarz). Sędziowie analizowali tę sytuację oglądając VAR. I zdecydowali, że Abel Serdio nie dokończy meczu - dostał czerwoną kartkę. Po chwili Mirsad Terzić za faul na Dylanie Nahi dostał 2-minutową karę i gospodarze grali w podwójnym osłabieniu.

Do przerwy Industria przegrywała 11:12.

Na początku drugiej połowy obrotowy z Białorusi Artiom Karaliok dostał czerwoną kartkę za faul, po analizie VAR. To poważne osłabienie zespołu mistrza Polski. W 41 minucie do wyrównania mógł doprowadzić Dylan Nahi, ale w sytuacji sam na sam nie potrafił pokonać Mirko Alilovicia. W 42 minucie gospodarze prowadzili 16:14.

W 46 minucie po bramce z kontrataku Arkadiusza Moryty Industria doprowadziła do remisu 17:17. Była wspierana dopingiem 450 kibiców. W 50 minucie Industria po raz pierwszy w drugiej połowie wyszła na prowadzenie 18:17 po bramce Igora Karacicia z rzutu karnego.

W 53 minucie Tin Lucin dostał czerwoną kartkę za ostre wejście i uderzenie łokciem Igora Karacicia. W 54 minucie był remis 19:19. Zapowiadała się emocjonująca końcówka. Przez kilka sekund Industria znowu grała w podwójnym osłabieniu.

W 59 minucie było 21:21. W 59 minucie i 20 sekundzie świetną obroną popisał się Andreas Wolff. Industria miała piłkę. Ale za odepchnięcie przeciwnika na ławkę kar powędrował Paweł Paczkowski (kontrowersyjna decyzja, bo Zarabec symulował).

W końcówce było nerwowo. Przy stanie 21:21, 11 sekund przed końcem meczu o czas poprosił Talant Dujszebajew. Industria miała piłkę. Po wznowieniu gry świetną indywidualną akcja popisał się Tomasz Gębala, przedarł się przez środek obrony i zdobył bramkę na 22:21! Gospodarze mieli 8 sekund. Zostali zatrzymani przez kielecką defensywę, ale był faul. Równo z końcową syreną wykonywali rzut wolny i ku ogromnemu zaskoczeniu wyrównali. Piłka przeleciała obok stojącego w murze Arkadiusza Moryty i wpadła do bramki. A więc remis 22:22 i rzuty karne!

Tak Wisła Płock zdobyła bramkę na wagę remisu:

Rzuty karne
1:0 dla Industrii - Moryto
1:0 Wolff broni rzut Krajewskiego
1:0 Thrastarson nie trafia - broni Mirko Alilović
1:1 Daszek pokonuje Wolffa
1:1 - nie trafia Alex Dujszebajew - broni Mirko Alilović
1:1 - Wolff broni rzut Zarabeca
1:1 - nie trafia Daniel Dujszebajew - broni Mirko Alilović
1:1 - Mindegia i broni Wolff
1:1 - nie rzuca Nahi - broni Mirko Alilović
1:2 - Gergo Fazekas pokonuje Wolffa

Zobacz konkurs rzutów karnych:

Industria Kielce przegrała po karnych 1:2. I w meczach o mistrzostwo Polski Orlen Wisła prowadzi 1:0.

XXX

Tak zapowiadaliśmy mecz Orlen Wisła Płock - Industria Kielce

Koronacja mistrza tego sezonu nastąpi w Hali Legionów. Drugi i ewentualny trzeci mecz odbędzie się właśnie w Kielcach.

- Przez dziesięć i pół roku mojej pracy w Kielcach zdobycie każdego mistrzostwa Polski było trudne. Pamiętam bardzo trudne mecze przeciwko zespołowi prowadzonemu przez trenera Manolo Cadenasa. Trudno jest co roku walczyć o tytuł, ale to najlepsze co mamy w Polsce, czyli nasze derby z Wisłą Płock. To wspaniała promocji polskiej piłki ręcznej. A my mamy ogromny szacunek do rywali. Czy szykuje niespodzianki? Trudno mówić o niespodziankach, kiedy na uwadze muszę mieć ból w ręce Igora Karacicia, stan kręgosłupa Nicolasa Tournata, kiedy Haukur Thrastarson z powodu bólu w kolanie na pewno nie zagra w Płocku. Wszyscy moi zawodnicy są zmęczeni sezonem, i ci, którzy pojechali w ostatnich dniach na zgrupowania swoich reprezentacji, jak i ci którzy zostali w Kielcach. Oczywiście oni mogli potrenować inaczej, więc wyglądają lepiej. Ale wszyscy są zmęczeni psychicznie. To koniec sezonu, zostały niecałe dwa tygodnie i maksymalnie trzy mecze. Musimy zagryźć zęby i walczyć

- mówił na przedmeczowym briefingu Talant Dujszebajew, trener Industrii.

- Nie tylko trzeba wyłączyć z gry Gergo Fazekasa, ale też Michała Daszka, trzeba być skoncentrowanym w obronie. W naszym zespole jest chęć pokazania, że finał Pucharu Polski to był z naszej strony tylko zły mecz. My chcemy udowodnić, że jesteśmy lepszą drużyną. Gospodarze na pewno będą prowadzić kontaktową i agresywną grę, by nas w ten sposób zmęczyć. Mają też szerszy skład. Ale my będziemy na to przygotowani

- mówił Daniel Dujszebajew, rozgrywający Industrii.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie