reklama

Pacjentka z objawami udaru zgłosiła się na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Kielcach. Odesłano ją do domu

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Prosiłam, żeby lekarz choć na mnie spojrzał. Wszystko na nic. Z objawami udaru mózgu, ledwie trzymając się na nogach zostałam odesłana do domu – opowiada zdenerwowana Edyta Szczepanik. Kielczanka w poniedziałek, 28 października, trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Lecznica wyjaśnia sytuację.

Wszystko zaczęło się po południu. Pani Edyta zaczęła czuć się coraz gorzej. - Nie jestem histeryczką, ale moje objawy sugerowały coś naprawdę poważnego. Miałam problemy z utrzymaniem pionu, zaczęłam niewyraźnie mówić, podwójnie widzieć, traciłam czucie w jednej stronie ciała. Bardzo się przestraszyłam – opisuje kielczanka. - Zadzwoniłam po taksówkę i poprosiłam o zawiezienie na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Sam taksówkarz widział, że nie jest ze mną dobrze i pomógł mi podejść niemal pod same drzwi szpitala – dodaje.

„Byłam przerażona”
Gdy pani Edyta dotarła do okienka, opisała swoje objawy. - Kobieta, która mnie wysłuchała poszła do lekarza i wróciła dosłownie po chwili. Przekazała mi, że lekarz uznał, że nie wymagam pomocy medycznej. To był czysty surrealizm. Nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę. Przecież wszędzie mówi się o tym, że w przypadku udaru najbardziej liczą się pierwsze chwile. Pomoc musi być udzielona jak najszybciej. Byłam przerażona, bałam się o własne życie – opowiada kobieta i dodaje, że nie dawała za wygraną. - Nalegałam i prosiłam, żeby lekarz do mnie wyszedł i chociaż na mnie spojrzał. Usłyszałam, że mam wracać do domu. A ja w tym domu byłabym całkiem sama, nikt by mi nie pomógł. Później usłyszałam, że skoro tak nalegam na wizytę u lekarza to powinnam pójść do przychodni na ulicy Artwińskiego. A ja ledwie trzymałam się na nogach. Teraz wiem, że powinnam po kogoś zadzwonić, żeby mnie podwiózł, ale nie myślałam wtedy logicznie i postanowiłam tam dotrzeć pieszo – mówi pani Edyta.

Upadek i pomoc obcych ludzi
Kielczanka została poinformowana, że do przychodni dotrze przechodząc przez lądowisko. Niestety, to właśnie tam pani Edyta zasłabła i upadła. - Pomogli mi jacyś panowie, którym nawet nie miałam okazji podziękować. Podprowadzili mnie na Artwińskiego, za co jestem im niezmiernie wdzięczna. Niestety, w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nie zostałam poinformowana, że lekarz w przychodni przyjmuje od godziny 18, a była 17.20. Musiałam poczekać 40 minut cały czas mając w myślach, że jeśli to udar to może być za chwilę za późno. Z minuty na minutę czułam się coraz gorzej – wspomina.

„Lekarz był w szoku”
W końcu pani Edyta została przyjęta na wizytę. - Gdy lekarz mnie zbadał był bardzo zdenerwowany. Zapytał czemu nie jestem na Oddziale Ratunkowym. Powiedziałam mu, że właśnie stamtąd wracam. Nie mógł w to uwierzyć. Przyznał, że objawy wstępnie wskazują na udar. Potem potoczyło się wszystko bardzo szybko. Karetka odwiozła mnie na neurologię i tam lekarze się mną zajęli. Zostałam przyjęta na Oddział i odpowiednio przebadana. W piątek mnie wypisano. Okazało się, że nie miałam udaru, ale ostre niedotlenienie mózgu. To również mogło się źle skończyć – podkreśla.

Kobieta zaznacza też, że nie chce nikomu zaszkodzić, ale nie chce też, aby taka sytuacja przydarzyła się też komuś innemu. - Rozumiem, że lekarz może mnie zły dzień, być przepracowany. Ale nie rozumiem czemu nikt nie wyszedł nawet na chwilkę, by na mnie spojrzeć. W moim przypadku skończyło się szczęśliwie, ale przecież to może kiedyś doprowadzić do tragedii – podsumowuje pani Edyta.

Szpital wyjaśnia
- Wyjaśniamy szczegółowo powyższą sytuację. Wielu pacjentów po rozmowie z personelem i uzyskaniu informacji o możliwości otrzymania pomocy w Podstawowej Opiece Zdrowotnej, bądź w placówce nocnej i świątecznej opieki medycznej samodzielnie oddala się z Oddziału Ratunkowego. Przypadek Pani dokładnie przeanalizujemy, ale ze wstępnych analiz i rozmów z personelem wynika, że sytuacja nie była do końca taka jak opisuje pacjentka. Naszym zdaniem przedstawiona wersja zdarzeń jest nieoczywista, przesadzona, z pominięciem pewnych faktów. By szczegółowo odnieść się do tej sytuacji potrzebujemy więcej czasu. Poza tym, z uwagi na tajemnicę lekarską nie możemy skutecznie polemizować z argumentami Pani. Szpital systematycznie apeluje do pacjentów, aby nie nadużywali przychodzenia na SOR, gdyż duża liczba oczekujących może czasami doprowadzić do sytuacji, że osobom faktycznie potrzebującym pomocy, ta jest udzielana z opóźnieniem. Zdarzają się przypadki wymuszeń hospitalizacji, wyolbrzymiania objawów, aby uzyskać badania diagnostyczne i ominąć kolejki w poradniach specjalistycznych. Zespół pracuje pod ogromną presją! Przypominamy, że w Kielcach oprócz SOR na Czarnowie działa również Oddział Ratunkowy w szpitalu przy ulicy Kościuszki, Izba Przyjęć w szpitalu MSWiA, a także w niedalekiej odległości od miasta, w szpitalu w Czerwonej Górze. – wyjaśnia Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Największe zagrożenia dla zdrowia w 2019



Bohaterska akcja 11 – latka. Uratował babcię

Możesz żyć nawet 120 lat - tylko nie rób tych rzeczy!



Ile kosztuje zdrowie w Polsce?



Jak widzą świat osoby z wadą wzroku?


Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 77

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
RAK ZŁOŚLIWY!
6 listopada, 16:07, Gość:

Lekarz Z SOR powinien być wyrzucony z pracy dyscyplinarnie na zbity pysk, a dyrektor szpitala odwołany.

6 listopada, 17:10, Zzz:

Ale jednak okazało się ze pani udaru nie miała wiec za co?

A gdyby miała? Dzisiaj przez słomkę by piła albo ktoś ją musiał karmić, poić i przewijać. O to ci chodzi mądralo?

G
Gość

Szanowna Pani Rzecznik proszę nie wprowadzać w błąd potencjalnych pacjentów gdyż oddział (klinka) neurologii są w WSZZa nie np na Kościuszki. Pacjentka z objawami neurologicznym postąpiła b słusznie, a dodatkowo nie absorbowala karetki pogotowia bo skorzystała z taxi.

Prosze nie zarzucać Jej kłamstwa bo to nie tylko nietaktowne ale zahaczajace o zniesławienie.

A teraz zastanówcie się decydenci co jeszcze można zrobić po rozpoznaniu u siebie objawów neurologicznych, jak najszybszym trafieniu o odpowiednie miejsce do leczenia.... wytatuować sobie na czole "zrób mi tk"!!!???

G
Gość
6 listopada, 16:07, Gość:

Lekarz Z SOR powinien być wyrzucony z pracy dyscyplinarnie na zbity pysk, a dyrektor szpitala odwołany.

9 listopada, 8:36, Gość:

A za nimi wojewoda, marszałek i prezydent, później biskup i metropolita

Tylko, kto tam bedzie pracował...Wy...ć lekarzy i pielegniarki...Ci co tam pracują, naprawdę szacunek..

Za żadne pieniądze i nigdy, bo to wszystko kosztem zdrowia..A debil powie Ci , ze skladałeś przysięgę..

G
Gość
7 listopada, 10:11, Chhv:

Dojne świnie i ku. wy ci lekarze

Wyjedź zagranicę, tam zobaczysz jak wygląda sluzba zdrowia...

G
Gość
7 listopada, 11:07, Gość:

Moja mama ostatni z zawałem serca czekała na pomoc na SORze kilka godzin, nawet jak zemdlała nikt nie raczył jej pomóc. Lekarz, który pełnił dyżur stwierdził, że nie jest przypisana do niego, tylko do innego lekarza i nie przyjdzie udzielić jej pomocy. Po 9 godzinach spędzonych na izbie zaproponowano jej powrót do domu lub zostanie w szpitalu. W karcie rozpoznanie: zawał serca.

Bzdura!

G
Gość
6 listopada, 16:07, Gość:

Lekarz Z SOR powinien być wyrzucony z pracy dyscyplinarnie na zbity pysk, a dyrektor szpitala odwołany.

A za nimi wojewoda, marszałek i prezydent, później biskup i metropolita

G
Gość
6 listopada, 22:38, Gość:

Tak jest wszędzie. Niepełnosprawnego tatę musiałam przywieźć na sor w Sandomierzu samochodem, przesadzić z łóżka na wózek, z wózka do samochodu, z samochodu spowrotem na wózek. Sama. A pijanego menela przywozi karetka i dwóch rosłych sanitariuszy.

Gdyby wyszli z SOR Wam pomóc to opusciliby swoje miejsce pracy a wtedy zapewni byś im pomógł/a...

G
Gość
6 listopada, 21:15, Kielczanin:

Każdy dobrze wie co tam się dzieje na sor czarnow. Kiedyś z rozwalona głowa po upadku z zawrotami głowy powiedziano mi ze jestem 16 w kolejce. Posiedziałem ze jak mnie zaraz nie przyjmą, rozpędzę się uderzę głowa o ścianę i niech się dzieje co chce od razu mnie wzięli. Zszyli głowę i dobranoc byłem trzeźwy żadnej tomografii ani nic a lumpa złapie padaka obdarzy kpl badań mu robia

Z takim wywiadem powinieneś trafić do psychiatryka

G
Gość

Jak wam się lekarze nie podobają to wypi.....ć do kowala

G
Gość

Qwa, objawy pasują do histerii jak złoto... A do wszystkich którym nie podoba się SOR pytanie; Czemu z każdym bzdetem zapi.....acie tam jak muchy do gó..a???

M
Mirkus

Powinna Pani wezwać Policję i pogotowie, poprosić następnego dnia o kopię notatki z intetwencji, nastepnie udać się do prawnika i z powodztwa cywilnego wytoczyć sprawę ( imiennie przeciwko pielegniarce i lekarzowi) o zaniechanie udzielenia pomocy w stanie zagrozenia zdrowia i życia.

D
Dr Kidler

Najbardziej wkujwiają mnie pacjenty co w nocy szpital nachodzą i nie dadzą mi pospać, chamstwo!

G
Gość
7 listopada, 6:35, Siór nie sor:

Nie dziwie się, że czasem ludzią puszczają nerwy i demoluja ten obsrany sor jak widzą te mordy wiecznie niezadowolona w okienkach. Zmieńcie pracę szkodniki

Ty nierobie nie pracujesz i też masz paskudny wyraz twarzy

G
Gość

Widzę że sami specjaliści medycyny ratunkowej na tym forum! Hejt Hejt i jeszcze raz Hejt a przypominam że od 4 lat i teraz 13 X wola narodu został ten sam rząd! Wiec jak jest na 500 plus 13 i 14 dla emerytów to brakuje na szpitale! Proste!

G
Gość

Moja mama ostatni z zawałem serca czekała na pomoc na SORze kilka godzin, nawet jak zemdlała nikt nie raczył jej pomóc. Lekarz, który pełnił dyżur stwierdził, że nie jest przypisana do niego, tylko do innego lekarza i nie przyjdzie udzielić jej pomocy. Po 9 godzinach spędzonych na izbie zaproponowano jej powrót do domu lub zostanie w szpitalu. W karcie rozpoznanie: zawał serca.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3