sportowy24
    PGE VIVE Kielce prosi miasto o rekordową dotację. Mistrz...

    PGE VIVE Kielce prosi miasto o rekordową dotację. Mistrz Polski ma duże problemy finansowe [NOWE FAKTY]

    Paweł Kotwica, Mateusz Kołodziej

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    PGE VIVE Kielce prosi miasto o rekordową dotację. Mistrz Polski ma duże problemy finansowe [NOWE FAKTY]
    1/4
    przejdź do galerii

    ©Archiwum

    VIVE Kielce Handball Kielce Spółka Akcyjna, spółka zarządzająca drużyna mistrza Polski w piłce ręcznej PGE VIVE, wystąpiła do miasta o dodatkową dotację w wysokości 4,5 miliona złotych. To tyle, ile w podobnych okolicznościach klub dostał z miejskiej kasy w sumie rok i dwa lata temu. Klub proponuje również miastu wykupienie części jego akcji. To efekt poważnych, finansowych tarapatów, w których znalazł się mistrz Polski.
    Pisma od prezesa spółki VIVE Handball Bertusa Servaasa wpłynęły do wszystkich radnych we wtorek. Klub prosi o zajęcie się sprawą na najbliższej sesji Rady Miasta lub, jeśli to możliwe, o zwołanie nadzwyczajnej sesji.

    "(...) Bardzo proszę a wręcz apeluję o niezwłoczne wsparcie dla Klubu. Jestem przekonany, że znaczy on bardzo dużo dla społeczności lokalnej, której Państwo jesteście przedstawicielami" - pisze Servaas. Prezes klubu pisze także o tym, że proponował Urzędowi Marszałkowskiemu i Urzędowi Miasta wykupienie części akcji klubu.

    ZOBACZ>>> Bertus Servaas: Grozi nam bankructwo i druga liga


    - Czekam na wniosek pana prezydenta o zwołanie sesji nadzwyczajnej, ale moim zdaniem nie ma takiej potrzeby, żeby ją zwoływać. Osobiście nie dziwi mnie to pismo klubu PGE Vive Kielce, ale szokuje mnie kwota. Pamiętajmy, że klub dostał już w tym roku 2,5 miliona złotych od miasta. To dałoby nam już siedem milionów, a to już byłoby szokujące. Moim zdaniem powinniśmy wspierać klub, bo to marka sama w sobie, ale żeby przeznaczyć aż tak dużą kwotę, lub też przejąć kilkanaście procent akcji klubu, to nie jest to dobry pomysł - mówi Dariusz Kozak, przewodniczący Rady Miasta Kielce.

    - Stworzyliśmy klub na skalę europejską, potęgę piłki ręcznej, a to kosztuje. Skoro mamy taką europejską markę, a to przecież świetna promocja dla miasta, klubowi trzeba pomóc. Zapytamy klub, skąd taka prośba, dlaczego tych pieniędzy brakuje, ale myślę, że mamy obowiązek klubowi pomóc. Ja oczywiście zagłosuję za przekazaniem tych pieniędzy, bo sam jestem kibicem PGE VIVE i chodzę na mecze. Myślę też, że miasto mogłoby stać się kilkuprocentowym udziałowcem klubu - mówi radny Krzysztof Adamczyk.

    Klub co roku otrzymuje pieniądze z miejskiej kasy. W tym roku to 2,5 miliona złotych. Gdyby radni pozytywnie przegłosowali dodatkową dotację, w sumie mistrz Polski otrzymałby od miasta 7 milionów złotych.

    - To jest duża kwota. Prezes i klub proszą o 4,5 miliona złotych, a wiemy wszyscy, że miasto i klub mają już w tym roku umowę, która opiewa na kwotę 2,5 miliona złotych na działania promocyjne. Chciałbym usłyszeć od przedstawicieli klubu, dlaczego występują do miasta o pieniądze, na co one mają być przeznaczone i skąd taka nagła potrzeba. Trochę to wygląda tak, jakby klub miał nóż na gardle. Chciałbym się dowiedzieć od prezydenta Kielc, czy w budżecie są takie pieniądze, a jeżeli nie, to skąd je przesunąć - to opinia innego radnego, Marcina Chłodnickiego.

    Podobna sytuacja miała miejsce w 2016 i 2017 roku. W obu przypadkach radni decydowali o przekazaniu klubowi po dwa miliony złotych. Klub występował o wsparcie do miasta, ponieważ na koniec sezonu miał długi, które uniemożliwiały otrzymanie licencji na grę w PGNiG Superlidze. Teraz są one wyjątkowo wysokie, stąd i niezbędna dotacja ze strony miasta jest rekordowa. Jeśli radni odmówią dotacji, klubowi grozi bankructwo.

    Według naszych informacji, PGE VIVE ma kilkumiesięczne zaległości w wypłacaniu pensji zawodnikom. Niedawno otrzymali oni propozycje obniżenia kontraktów na nowy sezon o około 25 procent. Częściowym efektem problemów finansowych była także sprzedaż Deana Bombaca do węgierskiego MOL-Pick Szeged, trzy lata przed zakończeniem kontraktu. Kielecki klub dostał również propozycję sprzedania innego środkowego rozgrywającego, Chorwata Luki Cindricia, który dopiero przechodzi do PGE VIVE z macedońskiego Vardaru Skopje. Francuski Paris Saint Germain Handball oferuje za Cindricia niebotyczne pieniądze, mówi się o kwocie od miliona do czterech milionów euro.
    Autor jest również na Twitterze
    Obserwuj Handball Echo na Twitterze
    Obserwuj Sport Echo Dnia na Twitterze


    Oto nowe PGE VIVE Kielce. Zobacz zmiany i skład na sezon 2018/2019 [ZDJĘCIA]



    POLECAMY RÓWNIEŻ:


    ZOBACZ PIĘKNE PIŁKARKI RĘCZNE W MUNDURACH I UZBROJONE PO ZĘBY


    LEWANDOWSKI I BONIEK DZIĘKUJĄ BIELECKIEMU I SZMALOWI



    ZOBACZ OSTATNIĄ W KARIERZE BRAMKĘ KAROLA BIELECKIEGO


    NIEPOKONANI. PGE VIVE POŻEGNAŁO SWOJE LEGENDY






    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Symphonica 2 Rock of Poland w Kielcach. Będzie ostre granie!

    Symphonica 2 Rock of Poland w Kielcach. Będzie ostre granie!

    Gospodynie i Gospodarze Wiejscy. Finał [zdjęcia, wideo]

    Gospodynie i Gospodarze Wiejscy. Finał [zdjęcia, wideo]