Pielęgniarki protestowały przed Urzędem Wojewódzkim w Kielcach [ZDJĘCIA]

Paula Goszczyńska

Wideo

Zobacz galerię (26 zdjęć)
W poniedziałek, 7 czerwca, odbył się strajk świętokrzyskich pielęgniarek i położnych. Akcja ma na celu walkę nie tylko o wyrównanie wynagrodzeń, ale i podniesienie jakości opieki zdrowotnej. Pielęgniarki manifestowały przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim w Kielcach, ale też w części szpitali na dwie godziny odeszły od łóżek pacjentów.

Akcja manifestacyjna zapowiadana była od kilku tygodni. O godzinie 9 rano pracownice szpitali stawiły się przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim w Kielcach. Przyniosły ze sobą transparenty oraz wygłaszały przemowy. Następnie udały się do wojewody świętokrzyskiego Zbigniewa Koniusza, by złożyć na jego ręce list otwarty. - Głównym powodem naszej akcji jest proponowany projekt nowelizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. Projekt, który jest naszym zdaniem krzywdzący i który ma bardzo dużo niejasności oraz dyskryminuje pielęgniarki. Według tego projektu jest ogromna przepaść finansowa między pielęgniarkami bez wykształcenia wyższego a tymi z wyższym wykształceniem – mówi Agata Semik, przewodnicząca zarządu regionu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek. - Nie są tu brane pod uwagę żadne inne kryteria. Nie są brane pod uwagę kryteria wieku, doświadczenia, narażenia na stres, na działanie czynników zewnętrznych. Brakuje nam w tej ustawie stabilizacji finansowej – wymienia pielęgniarka.

Strajk ostrzegawczy odbył się w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach, w Szpitalu w Czerwonej Górze i w Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii. W wymienionych lecznicach pielęgniarki odeszły na dwie godziny od łóżek pacjentów, ale jak podkreśla Agata Semik akcję popierają pielęgniarki ze wszystkich lecznic w regionie. - W liście otwartym zawarłyśmy wszystkie nasze wątpliwości, ale i żądania. Pan wojewoda jest łącznikiem rządu z obywatelami i podkreślił, że zrobi co w jego mocy, aby nasze argumenty dotarły do rządzących – tłumaczy przewodnicząca.

Pielęgniarki pikietowały też pod Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym w Kielcach. - Odbywający się 7 czerwca strajk ostrzegawczy pielęgniarek jest ogólnopolski, zgłaszane postulaty mają charakter systemowy, dlatego nie komentujemy żądań podnoszonych przez organizacje związkowe – poinformowała lecznica. - Szpital został z wyprzedzeniem poinformowany przez związek pielęgniarek i położnych działających w placówce o akcji. Praca w klinikach i oddziałach została przeorganizowana tak, aby dwugodzinny strajk ostrzegawczy w jak najmniejszym stopniu dotkną pacjentów. Do opieki nad chorymi zostali zaangażowani przedstawiciele innych zawodów medycznych pracujących w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym – dodano.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pediatra "nic Nie mogę" i Andrzej "taksówka" coś ciekawego protestującym mieli do powiedzenia?

Dodaj ogłoszenie