Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Piłkarze Lecha Poznań zakpili z zimowych warunków podczas meczu z Koroną Kielce. Zwycięstwo fetowali z ulepionym bałwankiem

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
PKO Ekstraklasa. Mecz Korona Kielce - Lech Poznań nie został przerwany, mimo że murawę przykrył śnieg. Goście szczęśliwie wygrali 1:0. Po ostatnim gwizdku fetowali razem z kibicami pod sektorem gości. Tam ulepili też pamiątkowego bałwana. W klubie są wściekli, że sędzia Bartosz Frankowski pozwolił grać do końca, nie bacząc na okoliczności.

Mecz Korona Kielce - Lech Poznań w śniegu

- To, że ten mecz się odbył, jest skandalem. Tak, SKANDALEM. W Gliwicach warunki były lepsze lub porównywalne i przerwano grę. Tutaj był jakiś dziwny upór. Niezrozumiałe - uważa rzecznik Lecha Poznań Maciej Henszel (cytat za portalem X).

Zdenerwowanie dało się wyczuć także na samej ławce Lecha. Komentatorzy meczu donosili o zniecierpliwieniu ze strony członków sztabu Johna van den Broma.

Mimo reakcji osób zaangażowanych w odśnieżanie, boisko w końcówce spotkania wyglądało po prostu fatalnie i groziło uszczerbkiem na zdrowiu. Były takie miejsca, gdzie śnieg sięgał kostek zawodników. Jakimś cudem Lech jednak trafił do siatki i to po składnej akcji.

- Dla mnie to kuriozum, że do tego meczu w ogóle doszło. Cieszymy się, bo mamy trzy punkty, ale to nie miało nic wspólnego z piłką nożną. Nam ani przed spotkaniem, ani w jego trakcie nie było do śmiechu - podkreślił pomocnik Lecha, Radosław Murawski.

Padający śnieg przeszkodził w grze po ziemi, ale też znacznie ograniczył widoczność. - Bartka Mrozka (bramkarza Lecha - red.) od 70 minuty widziałem może z dwa razy. Naprawdę było ciężko. Szacunek dla ludzi, którzy przed meczem i w jego trakcie próbowali ogarnąć boisko. Dziękujemy bardzo, że mogliśmy zagrać ten mecz - podkreślił bramkarz Korony Xavier Dziekoński w rozmowie z reporterką Canal+ Sport.

- Znaleźliśmy się w Krainie Lodu. To były wyjątkowo dziwne warunki. Szacunek dla sędziego, że podjął się rozegrać i dokończyć spotkanie - zaznaczył bohater Lecha, Kristoffer Velde, także przed mikrofonem Canal+ Sport.

Mniej szczęścia od wszystkich miał Adriel Ba Loua. Skrzydłowy Kolejorza poślizgnął się, upadł na bark i odnowił kontuzję. Nie dotrwał nawet do przerwy.

EKSTRAKLASA w GOL24

Kibice Lecha Poznań pociągiem przyjechali na mecz z Koroną Kielce.

Prawie 800 kibiców Lecha Poznań pociągiem dotarło do Kielc. ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Piłkarze Lecha Poznań zakpili z zimowych warunków podczas meczu z Koroną Kielce. Zwycięstwo fetowali z ulepionym bałwankiem - Gol24

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie