sportowy24
    Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce wygrali w Olsztynie, a w...

    Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce wygrali w Olsztynie, a w środę o 18 grają w Kielcach z Zagłębiem Lubin

    Paweł Kotwica

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce wygrali w Olsztynie, a w środę o 18 grają w Kielcach z Zagłębiem Lubin

    ©Dawid Łukasik

    W meczu 1/8 Pucharu Polski piłkarzy ręcznych, Warmia Energa Olsztyn przegrała z PGE VIVE Kielce. Już jutro (środa) o godzinie 18, kielczanie rozegrają w Hali Legionów mecz ćwierćfinałowy tych rozgrywek. Ich rywalem będzie Zagłębie Lubin.
    Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce wygrali w Olsztynie, a w środę o 18 grają w Kielcach z Zagłębiem Lubin

    ©Dawid Łukasik

    Warmia Energa Olsztyn - PGE VIVE Kielce 22:41 (6:21)

    PGE VIVE: Wałach (1-60 min) – Jachlewski 4, Strlek 3 – Jurkiewicz 2, Bielecki 8 – Bombac 3 – A. Dujszebajew 5 – Djukić 5, Janc 4 – Aginagalde 3, Kus 4.

    Warmia Energa: Kłodziński (1-19, 50-60 min), Pikura (19-50 min) - Dzieniszewski 3, Żółtak 1, Malewski 5 (1), Deptuła 3, Golks 7, Koledziński 1, Królik, Sikorski 1, Hegier 1, Pasymowski.


    Karne. PGE VIVE: 0/1 (Bielecki niecelnie). Warmia Energa: 1/1.

    Kary. PGE VIVE: 4 minuty (Aginagalde, Jurkiewicz po 2). Warmia Energa: 12 minut (Hegier, Żółtak po 4, Deptuła, Dzieniszewski po 2).

    Sędziowali: Dariusz Mroczkowski, Jakub Mroczkowski (Sierpc). Widzów: 1800.

    Przebieg: 0:1, 1:1, 1:3, 2:3, 2:6, 3:6, 3:8. 4:8, 4:14, 5:14, 5:16, 6:16, 6:21 - 6:22, 7:22, 7:23, 8:23, 8:25, 9:25, 9:29, 14:29, 14:30, 15:30, 15:32, 18:32, 18:34, 20:34, 20:35, 21:35, 21:39, 22:39. 22:41.

    Mistrzowie Polski bez żadnych problemów pokonali pierwszoligowca i wyjechali w 400-kilometrową podróż do Kielc. Czasu na odpoczynek nie będzie, bo już w środę kolejny mecz. Pierwszy raz pełne 60 minut w bramce spędził 16-letni Miłosz Wałach. Sławomir Szmal całe spotkanie przesiedział na ławce, od czasu do czasu udzielając "młodemu" rad.

    Kielczanie pojechali do Olsztyna bez kontuzjowanych Filipa Ivicia, Bartłomieja Bisa i Marko Mamicia, a wolne dostali Krzysztof Lijewski, Uros Zorman i Michał Jurecki.

    Grającym trenerem Warmii Energi, piątej aktualnie drużyny grupy A pierwszej ligi, jest Daniel Żółtak, w latach 2006-2011 obrotowy zespołu z Kielc, były reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z 2009 roku. „Yellow” liczy obecnie 34 wiosny.


    Mimo dość mocno okrojonego składu goście narzucili bardzo szybkie tempo gry, błyskawicznie kończyli ataki pozycyjne, biegali do kontrataków, często stosowali szybkie wznowienie od środka.

    Euforię kibiców wywoły sytuacje z okolicy 40. minuty gry, gdy olsztynianie zdobyli cztery bramki z rzędu, w tym trzy po kontratakach. Ale to było tylko 13:29, a przebiegnięte szybko metry tak zmęczyły zawodników Warmii, że Żółtak musiał wziąć przerwę na żądanie. Po niej gospodarze dołożyli jeszcze jednego gola i już niemal do końca prowadzili równą grę z kielczanami, którzy oczywiście nie grali już wtedy na 100 procent. Niemal do końca, bo w ostatnich minutach Warmiacy opadli z sił, dzięki czemu zespól z Kielc „wyrobił normę”, czyli rzucił ponad 40 bramek.

    - Różnica między Superligą a pierwszą ligą jest duża, a pomiędzy nami a zespołem takim jak Olsztyn, pomimo dużego zaangażowania z ich strony, jest bardzo duża. Nasza dobra gra w obronie wystarczyła do tego, by poprowadzić z niej atak szybki. W ataku pozycyjnym również nie mieliśmy problemów ze zdobywaniem bramek. W pierwszej połowie byliśmy bardziej skoncentrowani, ale jutro gramy kolejny mecz, więc w drugiej części spotkania przeciwnik zdobył więcej bramek. Miłosz Wałach dostał szansę na zdobywanie nauki i rozegrał całe spotkanie, a Sławkowi daliśmy odpocząć. W pierwszej połowie poradził sobie zdecydowanie lepiej, niż w drugiej, ale nie można narzekać. Dla niego ważne jest, by w takich spotkaniach po prostu grał, to dla niego olbrzymia szansa, którą powinien wykorzystywać. Dobrze, że Sławek Szmal może trochę odpocząć, bo w meczach Ligi Mistrzów i ligowych, wygląda na to, że będzie grał od deski do deski – skomentował drugi trener PGE VIVE, Tomasz Strząbała.

    W środę o godzinie 18 (początkowo planowano spotkanie 18.30, ale nastąpiło przyspieszenie ze względu na rozpoczynający się o godzinie 20 mecz piłkarek ręcznych Korony Handball) w Hali Legionów PGE VIVE zagra mecz 1/4 Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin. Jego zwycięzca awansuje do półfinału, w którym odbędą się dwa mecze. Kibice kieleckiego zespołu będą mogli zobaczyć w akcji Arkadiusza Moryto, który od przyszłego sezonu będzie zawodnikiem Żółto-Biało-Niebieskich. Ten 20-letni prawoskrzydłowy jest liderem klasyfikacji strzelców PGNiG Superligi, w 24 meczach zdobył 186 bramek, czyli średnio 7,75 gola na mecz.




    Zobacz najpiękniejsze dziewczyny Studniówek 2018 w Świętokrzyskiem




    POLECAMY RÓWNIEŻ:


    Czy zdałbyś egzamin na prawo jazdy? Rozwiąż test! [10 ZDJĘĆ - QUIZ]

    Janusze projektowania w akcji - te dzieła są bezużyteczne [zdjęcia]

    Najseksowniejsze imiona. Zobacz czy jesteś na liście!

    Jakie sklepy będą czynne w niedziele w Kielcach?

    Umiesz przeklinać po świętokrzysku? Sprawdź się! QUIZ

    Sprawdź, czy znasz świętokrzyską gwarę! Co znaczą te słowa? [QUIZ]




    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Święta 2018

    Święta 2018