Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce wygrali w Olsztynie, a w środę o 18 grają w Kielcach z Zagłębiem Lubin

Paweł KotwicaZaktualizowano 
Dawid Łukasik
W meczu 1/8 Pucharu Polski piłkarzy ręcznych, Warmia Energa Olsztyn przegrała z PGE VIVE Kielce. Już jutro (środa) o godzinie 18, kielczanie rozegrają w Hali Legionów mecz ćwierćfinałowy tych rozgrywek. Ich rywalem będzie Zagłębie Lubin.

Warmia Energa Olsztyn - PGE VIVE Kielce 22:41 (6:21)

PGE VIVE: Wałach (1-60 min) – Jachlewski 4, Strlek 3 – Jurkiewicz 2, Bielecki 8 – Bombac 3 – A. Dujszebajew 5 – Djukić 5, Janc 4 – Aginagalde 3, Kus 4.

Warmia Energa: Kłodziński (1-19, 50-60 min), Pikura (19-50 min) - Dzieniszewski 3, Żółtak 1, Malewski 5 (1), Deptuła 3, Golks 7, Koledziński 1, Królik, Sikorski 1, Hegier 1, Pasymowski.

Karne. PGE VIVE: 0/1 (Bielecki niecelnie). Warmia Energa: 1/1.

Kary. PGE VIVE: 4 minuty (Aginagalde, Jurkiewicz po 2). Warmia Energa: 12 minut (Hegier, Żółtak po 4, Deptuła, Dzieniszewski po 2).

Sędziowali: Dariusz Mroczkowski, Jakub Mroczkowski (Sierpc). Widzów: 1800.

Przebieg: 0:1, 1:1, 1:3, 2:3, 2:6, 3:6, 3:8. 4:8, 4:14, 5:14, 5:16, 6:16, 6:21 - 6:22, 7:22, 7:23, 8:23, 8:25, 9:25, 9:29, 14:29, 14:30, 15:30, 15:32, 18:32, 18:34, 20:34, 20:35, 21:35, 21:39, 22:39. 22:41.

Mistrzowie Polski bez żadnych problemów pokonali pierwszoligowca i wyjechali w 400-kilometrową podróż do Kielc. Czasu na odpoczynek nie będzie, bo już w środę kolejny mecz. Pierwszy raz pełne 60 minut w bramce spędził 16-letni Miłosz Wałach. Sławomir Szmal całe spotkanie przesiedział na ławce, od czasu do czasu udzielając "młodemu" rad.

Kielczanie pojechali do Olsztyna bez kontuzjowanych Filipa Ivicia, Bartłomieja Bisa i Marko Mamicia, a wolne dostali Krzysztof Lijewski, Uros Zorman i Michał Jurecki.

Grającym trenerem Warmii Energi, piątej aktualnie drużyny grupy A pierwszej ligi, jest Daniel Żółtak, w latach 2006-2011 obrotowy zespołu z Kielc, były reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z 2009 roku. „Yellow” liczy obecnie 34 wiosny.

Mimo dość mocno okrojonego składu goście narzucili bardzo szybkie tempo gry, błyskawicznie kończyli ataki pozycyjne, biegali do kontrataków, często stosowali szybkie wznowienie od środka.

Euforię kibiców wywoły sytuacje z okolicy 40. minuty gry, gdy olsztynianie zdobyli cztery bramki z rzędu, w tym trzy po kontratakach. Ale to było tylko 13:29, a przebiegnięte szybko metry tak zmęczyły zawodników Warmii, że Żółtak musiał wziąć przerwę na żądanie. Po niej gospodarze dołożyli jeszcze jednego gola i już niemal do końca prowadzili równą grę z kielczanami, którzy oczywiście nie grali już wtedy na 100 procent. Niemal do końca, bo w ostatnich minutach Warmiacy opadli z sił, dzięki czemu zespól z Kielc „wyrobił normę”, czyli rzucił ponad 40 bramek.

- Różnica między Superligą a pierwszą ligą jest duża, a pomiędzy nami a zespołem takim jak Olsztyn, pomimo dużego zaangażowania z ich strony, jest bardzo duża. Nasza dobra gra w obronie wystarczyła do tego, by poprowadzić z niej atak szybki. W ataku pozycyjnym również nie mieliśmy problemów ze zdobywaniem bramek. W pierwszej połowie byliśmy bardziej skoncentrowani, ale jutro gramy kolejny mecz, więc w drugiej części spotkania przeciwnik zdobył więcej bramek. Miłosz Wałach dostał szansę na zdobywanie nauki i rozegrał całe spotkanie, a Sławkowi daliśmy odpocząć. W pierwszej połowie poradził sobie zdecydowanie lepiej, niż w drugiej, ale nie można narzekać. Dla niego ważne jest, by w takich spotkaniach po prostu grał, to dla niego olbrzymia szansa, którą powinien wykorzystywać. Dobrze, że Sławek Szmal może trochę odpocząć, bo w meczach Ligi Mistrzów i ligowych, wygląda na to, że będzie grał od deski do deski – skomentował drugi trener PGE VIVE, Tomasz Strząbała.

W środę o godzinie 18 (początkowo planowano spotkanie 18.30, ale nastąpiło przyspieszenie ze względu na rozpoczynający się o godzinie 20 mecz piłkarek ręcznych Korony Handball) w Hali Legionów PGE VIVE zagra mecz 1/4 Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin. Jego zwycięzca awansuje do półfinału, w którym odbędą się dwa mecze. Kibice kieleckiego zespołu będą mogli zobaczyć w akcji Arkadiusza Moryto, który od przyszłego sezonu będzie zawodnikiem Żółto-Biało-Niebieskich. Ten 20-letni prawoskrzydłowy jest liderem klasyfikacji strzelców PGNiG Superligi, w 24 meczach zdobył 186 bramek, czyli średnio 7,75 gola na mecz.

Wideo

Materiał oryginalny: Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce wygrali w Olsztynie, a w środę o 18 grają w Kielcach z Zagłębiem Lubin - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3