Pożar w domu znanej kompozytorki w Świętokrzyskiem

    Pożar w domu znanej kompozytorki w Świętokrzyskiem

    MiK

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Pożar w domu znanej kompozytorki w Świętokrzyskiem

    ©Marzena Kądziela

    Pożar w domu Katarzyny Gärtner w miejscowości Kwas w gminie Gowarczów w powiecie koneckim wybuchł w sobotni wieczór. Budynek spalił się niemal zupełnie.
    Pożar w domu znanej kompozytorki w Świętokrzyskiem

    ©Marzena Kądziela

    [galeria_glowna]
    Katarzyna Gärtner - sławna kompozytorka od lat związana z Świętokrzyskiem - czytaj więcej

    W posiadłości znanej kompozytorki, Katarzyny Gärtner, w powiecie koneckim, w sobotni późny wieczór wybuchł pożar. Niemal zupełnie spalił się budynek, w którym mieszkała pani Katarzyna wraz z mężem, aktorem i reżyserem Kazimierzem Mazurem. Katrzyna Gärtner przez lata współpracowała ze słynną tekściarką Agnieszką Osiecką. Jej kompozycje to wielkie przeboje jak wykonywana przez Marylę Rodowicz "Małgośka".

    Gdy rozmawialiśmy o północy z dowodzącym akcją młodszym brygadierem Bogusławem Jakóbczykiem, usłyszeliśmy, że budynek mieszkalny, w którym także mieściło się studio nagrań i sala prób, płonie jak pochodnia. - Mieliśmy ogromne trudności z dotarciem na miejsce, z pokonaniem ogrodzenia i przejazdem przed płonący budynek - mówił dowódca Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej. - Gdy już znaleźliśmy się przed budynkiem, wszystkie elementy drewniane stały w ogniu. Nasze działania skupiły się więc nie tylko na gaszeniu pożaru, ale także na wynoszeniu dobytku rodziny znanej kompozytorki.

    Przez całą noc próbowano gasić ogień. - Całe szczęście, że przy budynkach są stawy - tłumaczył nam w niedzielny poranek wciąż obecny na miejscu drugi dowódca starszy kapitan Adam Zieliński. - Ale, aby dostać się do wody, musieliśmy najpierw przekopać grubą warstwę lodu.

    Rankiem resztki budowli wyglądały jak pałac lodowy. Zewsząd zwisały długie sople - to efekt pracy strażaków, pracy niezwykle trudnej i niebezpiecznej. - Większość ze strażaków, zarówno zawodowych jak i z jednostek ochotniczych straży pożarnych pracuje tu od wielu godzin - mówi zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej starszy brygadier Grzegorz Młynarczyk. - Akcja była niezwykle trudna ze względu na bardzo niską temperaturę. Była także bardzo niebezpieczna, bowiem mocno nadwerężona konstrukcja domu w każdej chwili groziła zawaleniem. Wejście strażaków do wnętrza byłoby więc zwyczajnie zagrażające ich bezpieczeństwu czy nawet życiu.

    Co było przyczyną nieszczęścia? - Naszym zdaniem źle zabezpieczony komin - odpowiada komendant. - Brak obmurowania metalowego komina spowodował, że jego rozgrzane elementy w zetknięciu z warstwami stropu spowodowały ogień.

    Dogaszanie pożaru trwało jeszcze w niedzielne południe. Z wycieńczonymi gospodarzami nie udało nam się spotkać. Starszy kapitan Adam Zieliński powiedział nam, że Katarzyna Gärtner i jej mąż Kazimierz Mazur są kompletnie załamani. - Mówili, że w jednym momencie stracili dorobek całego życia - relacjonuje strażak. - Dorobek nie tylko materialny, ale i intelektualny. W budynku znajdowały się wszystkie nagrania, nuty, instrumenty. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że nikomu nic się nie stało.

    Strażakom zawodowym pomagali w tej trudnej akcji koledzy ochotnicy z jednostek OSP w Bedlenku, Bębnowie, Gowarczowie, Skrzyszowie, Pomorzanach, Gełzowie, Nieświnia i Dziebałtowa.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (37)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (37) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Galerie zdjęć

    Wideo

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Święta 2018

    Święta 2018