Rio 2016. Olimpijczycy bez tajemnic - trener Marek Rożej z Końskich

Dorota Kułaga
Pochodzący z Końskich trener Marek Rożej ze swoimi podopiecznymi - Joanną Linkiewicz i Rafałem Omelko.
Pochodzący z Końskich trener Marek Rożej ze swoimi podopiecznymi - Joanną Linkiewicz i Rafałem Omelko. Archiwum prywatne
Pochodzący z Końskich Marek Rożej jest w sztabie szkoleniowym lekkoatletów. Od kilku dni przebywa już ze swoimi podopiecznymi na zgrupowaniu w Brazylii, ale na razie poza wioską olimpijską.

Biegał w Olimpie Końskie i Żaku Kielce
Marek Rożej wcześniej sam trenował „królową sportu” w Olimpie Końskie i Żaku Kielce. Jego koronną konkurencja było 400 metrów przez płotki. Obecnie szkoleniowiec ten mieszka i pracuje we Wrocławiu. Jego podopiecznymi są między innymi srebrni medaliści ostatnich mistrzostw Europy w Amsterdamie - Joanna Linkiewicz i Rafał Omelko.

- Cieszę się, że moi podopieczni wystartują na igrzyskach. Chciałbym, żeby pobili swoje rekordy życiowe, które mają z mistrzostw Europy w Amsterdamie. W przypadku Asi Linkiewicz po cichu liczę na finał. Jeśli chodzi o Rafała Omelko, to poziom na 400 metrów jest bardzo wysoki. O finał będzie ciężko, ale u niego priorytetem jest sztafeta. Jeżeli wszyscy członkowie sztafety pobiegną na granicy rekordów życiowych, to powinno to dać olimpijski finał. A w finale będzie walka o najwyższe cele - powiedział nam Marek Rożej, ceniony polski trener lekkoatletyki.

Nie ma jak dobra książka, najlepiej kryminał
Mieszka i pracuje we Wrocławiu, ale jak tylko przyjeżdża do Końskich, to dominującym tematem rozmów jest „królowa sportu”.
Czasu ma bardzo mało. Jak już znajdzie chwilę, to lubi czytać książki, głównie kryminały, obejrzeć dobry film. -Muzyki słucham zazwyczaj w samochodzie. Nie mam ulubionego wykonawcy. Słucham tego, co akurat leci w radiu - dodał Marek Rożej.
Lubi też aktywnie spędzać czas. Podobnie jak rodzice, chętnie chodzi po lesie i zbiera grzyby.

Grzybobranie to jego hobby. Tak jak rodziców
-Grzybobranie to fajna forma relaksu. Nie boję się chodzić do lasu, znam się na grzybach i jeżeli tylko mam czas, to chętnie to robię, również na Kielecczyźnie. Rodzice wciągnęli mnie to tego hobby i muszę przyznać, że mi się podoba - mówił trener kadry.

Najważniejsze zdrowie i dobry występ w Rio
Jakie są jego marzenia? -Sportowe są chyba oczywiste. Żeby zawodnicy poprawiali swoje wyniki, żeby bardzo dobrze wypadli na igrzyskach w Rio. A pozasportowe? Myślę, że wszystko jest OK. Oby dalej tak się układało, oby dopisywało zdrowie, bo ono jest najważniejsze. A na resztę można sobie zapracować - powiedział nam Marek Rożej, znany lekkoatletyczny trener pochodzący z Końskich.

Marek Rożej
Urodził się 26 marca 1976 roku w Końskich. Jako lekkoatleta specjalizował się w biegu na 400 metrów przez płotki. Pochodzi ze sportowej rodziny. Jego tatą jest Wiesław Rożej, prezes Świętokrzyskiego Związku Lekkiej Atletyki. „Królową sportu” trenowali też jego siostra Iwona i brat Damian. Był lekkoatletą Olimpu Końskie i Żaka Kielce. Po zakończeniu kariery zajął się pracą szkoleniową. Od ośmiu lat jest trenerem kadry narodowej, od 16 lat pracuje w AZS Wrocław. W wolnych chwilach lubi czytać książki, głównie kryminały, oglądać filmy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie