Rodzice nam zaufali. O gimnazjum w "Skłodowskiej" opowiada Marcin Stańczyk

Lena Stankiewicz
Marcin Stańczyk, dyrektor Zespołu Szkół imienia Marii Skłodowskiej-Curie w Ożarowie
Utworzenie gimnazjum przez stowarzyszenie pokazało, że jeszcze jest miejsce na tego typu szkołę w niewielkiej gminie Ożarów. Wydawałoby się, że jedno, duże gimnazjum, w gminnej szkole będzie skupiało całą młodzież, a miejsca dla podobnej inicjatywy już nie powinno być. Jednak takie twierdzenie jest nieuprawnione.

Są rodzice, którzy wolą posyłać dzieci do mniejszej szkoły, w której nauczyciel poświęci więcej uwagi uczniowi, w której dziecko może liczyć na udział w wielu ciekawych zajęciach pozalekcyjnych i w końcu w szkole, która dla jej twórców jest oczkiem w głowie, a nie złą koniecznością. O to jak funkcjonuje gimnazjum w murach Zespołu Szkół imienia Marii Skłodowskiej-Curie w Ożarowie pytamy Marcina Stańczyka, dyrektora tej szkoły.

Czy utworzenie gimnazjum w Zespole Szkół imienia Marii Skłodowskiej-Curie w Ożarowie okazało się sukcesem?

To bez wątpienia duży sukces szkoły, nauczycieli oraz rodziców. Od wielu lat słyszeliśmy narzekania na system oświaty, jakość nauczania w okolicznych gimnazjach i postanowiliśmy sprawy wziąć we własne ręce. Narodził się pomysł powołania publicznego gimnazjum prowadzonego przez stowarzyszenie działające na rzecz rozwoju Zespołu Szkół w Ożarowie. Rodzice bardzo nam zaufali, oddając pod opiekę swoje pociechy, ale nie żałują. Pierwszy nabór do klasy pierwszej w tym roku szkolnym, który zaczął się we wrześniu ubiegłego roku okazał się dwa razy większy, to mówi samo za siebie

Czy nie było problemu z naborem?

Nie. Część rodziców szukała alternatywy do istniejących rozwiązań oświatowych w gminie Ożarów. Klasa powstała poniekąd samoistnie, oddolnie z inicjatywy rodziców. Wykorzystaliśmy ich energię i zaangażowanie.

Czy nabór będzie również w roku szkolnym 2016/2017, czyli od września tego roku kalendarzowego?

Oczywiście, że tak. Robimy swoje, pomimo głosów z zewnątrz o likwidacji gimnazjów, nabór będzie ogłoszony i prowadzony. Zamierzamy utworzyć klasę o profilu politechnicznym z naciskiem na robotykę czyli roboty Lego nxt, klasę sportową oraz klasę o profilu biologiczno-chemicznym.

Dzieci mają niestandardowe lekcje, wycieczki w teren, kółka zainteresowań. To coś, czego we współczesnej szkole próżno szukać. Nawet uczniowie uczą się jeździć konno. Od niedawna w zwykłej szkole standardem stały się zajęcia na krytej pływalni.

Forma działania gimnazjum jako szkoły prowadzonej przez stowarzyszenie pozwala na zaoferowanie młodzieży szerokiej gamy zajęć dodatkowych. Uczniowie korzystają z bezpłatnych dla nich lekcji gry na gitarze, jazdy konnej, zajęć robotyki mobilnej, zajęć artystycznych, zajęć szachowych, zajęć sportowych na siłowni oraz zajęć rozszerzonych z przedmiotów gimnazjalnych.

Czy dzieciom zakupiono podręczniki? Okazuje się, że stowarzyszenie mogło sobie pozwolić na takie gest wobec uczniów.

Stowarzyszenie otrzymało dotację na zakup podręczników dla uczniów klas pierwszych, tak jak każde publiczne gimnazjum. Sfinansowało natomiast zakup podręczników dla uczniów klas drugich. Rodzice zostali poważnie odciążeni w tym zakresie przez nasze stowarzyszenie. Finansujemy także z własnych pieniędzy dożywianie naszych uczniów.

W Zespole Szkół uczy się młodzież, często pełnoletnia. Czy nie dochodzi do zderzenia kultur, dziecko kilkunastoletnie z osiemnasto, czy dziewiętnastolatkiem?

Muszę tu zaprotestować. Do gimnazjum uczęszczają nie dzieci lecz młodzież. Z naszych dwuletnich doświadczeń wynika, że uczeń gimnazjum świetnie się czuje w naszej szkole. Przez półtora roku uczniowie naszego gimnazjum nie zgłosili żadnych negatywnych sytuacji w placówce, a wręcz odwrotnie, uczestniczą aktywnie wraz młodzieżą szkół średnich w pracy samorządu uczniowskiego, szkolnego zespołu muzycznego czy rożnych społecznych inicjatywach. Myślę, że integracja jest pełna, a my jako nauczyciele i rodzice gimnazjalistów jesteśmy z tego faktu bardzo zadowoleni.

Bardzo ważna jest też otwartość szkoły na ucznia. Szkoła to nie tylko instytucja lecz prawie jak drugi dom.

Obserwujemy rosnące zainteresowanie szkołą zawodową. Staramy się nadążać za najnowocześniejszymi rozwiązaniami, aby je wdrażać w naszej szkole. Uczniowie dzięki swym nauczycielom i wychowawcom organizują wiele ciekawych inicjatyw: prowadzą szkolny ogródek, do którego krzewy i iglaki zorganizowali dzięki oddaniu elektrośmieci. Organizują kiermasze ciast, pierogów, co zasila ich klasowe budżety. W szkole funkcjonuje klub filmowy, uczestniczą w nim uczniowie gimnazjum i szkół średnich. W szkole organizowane są wycieczki, ale w sposób przemyślany wspierający zajęcia edukacyjne, na przykład pierwsza wycieczka dla nowych klas jest organizowana do Krzemionek, aby młodzież poznała prehistorię terenu. W bieżącym roku szkolnym planujemy uruchomić innowacje pedagogiczne w zakresie geologii i historii. Zajęcia odbywać się będą w terenie z wykorzystaniem wykrywacza metali. Wdrożyliśmy także robotykę mobilną jako wsparcie nauczania matematyki i techniki. Na nasze zajęcia (nieodpłatnie) uczęszczają uczniowie okolicznych szkół i to jest również nasz sukces.

Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Dodaj ogłoszenie