Rodzina PGE VIVE Kielce śpiewała kolędy i dzieliła się opłatkiem

Paweł Kotwica
W czwartek wieczorem w Hotelu Binkowski na tradycyjnym, przedświątecznym opłatku spotkali się zawodnicy, trenerzy, pracownicy i przyjaciele PGE VIVE Kielce.

Zaczęło się od problemów z nagłośnieniem, ale potem poszło już gładko, nawet ze wspólnym śpiewaniem kolęd a capella.

- Raz przegrywamy, raz wygrywamy, ale ciągle jesteśmy wielkim klubem piłki ręcznej, który jest doceniany na całym świecie. Ostatnio trochę zapomina się o tym, że w zeszłym roku wygraliśmy Ligę Mistrzów. Ciągle jesteśmy wizytówką miasta, mamy wielkie plany, a takiej atmosfery w zespole, jaka jest teraz, nie było, odkąd 15 lat jestem prezesem. Pamiętajmy, że mamy tutaj coś tak pięknego i to wszystko jest dzięki wam, rodzinie naszego klubu, której serdecznie dziękuję - mówił prezes VIVE Handball Kielce, Bertus Servaas, który zachęcał do nauki holenderskiego, bo przyszłoroczne, przedświąteczne przemówienie ma zamiar wygłosić w swoim ojczystym języku.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
ck

Szczególnie wśród Bałkanów ta atmosfera, w niektórych klubach, dyskotekach kieleckich.

K
KM

Pamiętam jak   w latach szkolnych  nasz  dawny  kolega  Marian dziś ksiadz biskup  kielecki bardzo dobrze grał w piłkę i przewyzszał nas wszystkich nie tylko pod wzlędem sportowym ale też kulturą osobistą i dla wielu z nas był  moralnym przykładem .  On zawsze bardzo  lubił sport i tak to  pozostało mu do dziś.(  Pozdrawiam )

Dodaj ogłoszenie