Rodzina z Wólki Kłuckiej w gminie Mniów mieszka w strasznych warunkach. Pije i myje się w... deszczówce (WIDEO, ZDJĘCIA)

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska
Brak bieżącej wody, jedno pomieszczenie na trzy osoby i skrajnie trudne warunki. Rodzina z Wólki Kłuckiej w gminie Mniów w powiecie kieleckim każdego dnia walczy z codziennością, która przytłacza. Od wielu lat proszą o pomoc gminę, bo żeby mieć wodę muszą liczyć na… deszcz. Wójt podkreśla, że również zależy mu na rozwiązaniu tego problemu, ale są przeszkody, na które nie ma wpływu.
Brak bieżącej wody, jedno pomieszczenie na trzy osoby i skrajnie trudne warunki. Rodzina z Wólki Kłuckiej w gminie Mniów w powiecie kieleckim każdego dnia walczy z codziennością, która przytłacza. Od wielu lat proszą o pomoc gminę, bo żeby mieć wodę muszą liczyć na… deszcz. Wójt podkreśla, że również zależy mu na rozwiązaniu tego problemu, ale są przeszkody, na które nie ma wpływu. Dawid Łukasik
Udostępnij:
Brak bieżącej wody, jedno pomieszczenie na trzy osoby i skrajnie trudne warunki. Rodzina z Wólki Kłuckiej w gminie Mniów w powiecie kieleckim każdego dnia walczy z codziennością, która przytłacza. Od wielu lat proszą o pomoc gminę, bo żeby mieć wodę muszą liczyć na… deszcz. Wójt podkreśla, że również zależy mu na rozwiązaniu tego problemu, ale są przeszkody, na które nie ma wpływu.

Rodzina z Wólki Kłuckiej bez wody w XXI wieku

Rodzina zmaga się z problemami, których wiele osób nawet sobie nie wyobraża. Do naszej redakcji zgłosił się Paweł Miśta. W niewielkim drewnianym domku mieszka z mamą i babcią. - Taka sytuacja jest u nas od zawsze. Gdy moja babcia się tu wprowadziła również prosiła gminę o doprowadzenie wody, później robiła to moja mama. Niestety, do tej pory nie otrzymaliśmy pomocy – mówi pan Paweł. - Z racji tego, że nie ma wody i warunki też są niekorzystne, razem z rodzeństwem zostaliśmy zabrani do rodziny zastępczej. Teraz siostry są już na swoim, a ja wróciłem do mamy i babci i zostałem zatrudniony w pobliskiej firmie – opowiada mężczyzna.

Z racji tego, że w domu nie ma bieżącej wody, rodzina musi liczyć na… deszcz.

- Codziennie wodę przynosimy z pobliskiej studni. Z tym, że nie jest to studnia głębinowa, a jedynie zbiera się w niej woda z deszczu. Gorzej, gdy jest mróz i wszystko zamarznie. Wtedy liczymy, że zacznie padać i wystawiamy na zewnątrz naczynia. Ta woda służy nam do picia i mycia się

– zaznacza pan Paweł.

Dodaje, że sąsiad niedaleko ma bieżącą wodę. - To jest gmina Łopuszno, a my już jesteśmy w gminie Mniów. I choć odległość nie jest duża to nadal nie udało się nam tej wody doprowadzić – przekazuje.

Rodzina prosi wójta o pomoc w podłączeniu wody, a jeśli będzie to niewykonalne, o nowe, zastępcze mieszkanie, w którym nie będzie tak trudnych warunków. - Prosiliśmy, żeby nas przenieść, żeby nasze życie w końcu się zmieniło. Jednak do tej pory czekamy. Gmina rozwija się, są nowe inwestycje, a na nasze prośby niestety mamy wrażenie, że wszyscy są głusi – podsumowuje nasz czytelnik.

Wójt gminy Mniów: "Są przeszkody, na które nie mamy wpływu"

Skontaktowaliśmy się z wójtem gminy Mniów Piotrem Wilczakiem, który podkreślił, że zależy mu na rozwiązaniu tego problemu.

- Poprowadzenie wody do tego domu to duże wyzwanie. Gdyby to było proste to zaręczam, że zostałoby to już dawno temu zrobione. Jest niewielka odległość od wodociągu gminy Łopuszno, z która jesteśmy w kontakcie, ale na przeszkodzie stoją grunty, które mają nieuregulowany stan prawny. To jest ogromna bariera, bo nie jest to zależne od nas. Wciąż jednak analizujemy różne warianty i chcemy doprowadzić tę sprawę do szczęśliwego końca. Jeśli rodzina chce się przenieść do innego mieszkania to bardzo proszę, by na dniach złożyła oficjalne pismo i ruszymy ten temat. Mam świadomość, w jakich warunkach żyją ci ludzie – podkreślił wójt.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Toksyczne warzywa, gdzie jest ich najwięcej?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 stycznia, 21:28, Stasia Zołza:

"Poprowadzenie wody do tego domu to duże wyzwanie. Gdyby to było proste to zaręczam, że zostałoby to już dawno temu zrobione. " - gdyby wójt chciał to by już ułatwił sprawę. Ale on woli tylko gadać a od gadania czyli lania wody to ta rodzina tej wody mieć nie będzie.

Wójt nie może łamać prawa. Jeśli ci ludzie przez wiele lat NIC nie zrobili by zadbać o uporządkowanie własności gruntu, jeśli nie chciało im się dbać o dom i o dzieci (przecież nieprzypadkowo pan Paweł był w rodzinie zastępczej) to nie można nagle oczekiwać, że wójt złamie prawo i zmusi kogoś do przeciągnięcia wodociągu.

G
Gość
Czy znacie bajkę o pasikoniku i mrówce? Mrówka tyrała całe lato by móc przeżyć zimę. Pasikonik w tym czasie bawił się i śmiał z pracującej mrówki, a gdy przyszła zima błagał o pomoc. Czy ktoś podjął trud sprawdzenia dlaczego oni teraz żyją w takich warunkach czy też wszyscy łykają wszystko jak pelikany? Czy ktoś porozmawiał z ludźmi, którzy dobrze znają historię tej rodziny czy lepiej wykorzystać naiwność ludzką i zorganizować ściepę narodową?
B
Byłem-widziałem
Witam,

Nie trzeba mieć 3 fakultetów aby pracować i zarabiać. Ludzie nie wykształceni też pracują i zarabiają i dbają o to co mają. Nikt nikomu nie karze mieszkać w takich warunkach. W każdej gminie, baaa - prawie w każdej wiosce są mniejsze lub większe domy do wynajęcia za 200-300 zł. Więc można, jeśli tylko się chce, wynająć takie mieszkanie- zwłaszcza jeśli rodzina ma 3 źródła dochodu. Pani Redaktor- dlaczego Pani nie pokazała domu z zewnątrz? Otoczenia domu? Drogi dojazdowej? Byłem-widziałem jak wygląda dom, podwórko, dojazd. Ludzie żyją biednie ale dbają o to co mają. Jeśli ktoś kocha tak bardzo przyrodę to niech żyje w środku lasu jeśli mu to odpowiada..... Teraz mieszkańcy całej gminy mają rezygnować z wielu inwestycji aby doprowadzić kilka kilometrów wodociągu do 3 domów mieszczących się w 3 różnych częściach lasu (łącznie mieszka tam 6 osób). No a jak będziemy doprowadzać wodociągi do lasu to od razu podprowadźmy kanalizację i światłowód, bo za klika lat Pan Paweł powie, że mamy XXI wiek a on nie ma światłowodu ...... i znów trzeba będzie przekopywać pola, łąki, lasy .....

No i trzeba by zrobić też drogę dojazdową, bo przeciętne auto tam nie dojedzie jak odrobinę popada. A przecież musi się tam dostać listonosz, śmieciarka, karetka..... A jak już doprowadzimy media to należałoby wyremontować te domy (lub postawić nowe) aby warunki mieszkaniowe były godne.

Tak więc proponuję przeznaczyć cały tegoroczny i przyszłoroczny budżet gminy na inwestycje na "Białej Glinie"

W naszej gminie (jak w każdej) jest wiele osób, które potrzebują pomocy np. 70-letnia babcia mieszkająca sama, poruszająca się o lasce i krzesełku, która nie ma toalety w domu. Renta 1000 zł ---> leki, opłaty, jedzenie. GOPS nie może przydzielić jej opieki, bo jest .... za młoda. Ale w domu czyściutko, przyjemnie, podwórko zadbane.

Chcieć to móc Panie Pawle. Powodzenia.

Pozdrawiam
P
Polecam
Polecam znaleźć sobie pracę, teraz nie ma z tym problemu , potem można z tego co się zarobi podnosić bht mieszkalny , a na początek wynajc mieszkanie,
g
grzegorz
a ja z żoną i dwojgiem dzieci mieszkam w kawalerce, tj. w jednym pokoju, i co?
Przejdź na stronę główną Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie