Róża Thun: - Mamy wybór: albo Zachód, albo Putin

    Róża Thun: - Mamy wybór: albo Zachód, albo Putin

    Paweł Więcek

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Poseł do Parlamentu Europejskiego Róża Thun.

    Poseł do Parlamentu Europejskiego Róża Thun.

    O miejscu Polski w Unii Europejskiej - rozmowa ze świętokrzyską europosłanką Platformy Obywatelskiej Różą Thun
    Poseł do Parlamentu Europejskiego Róża Thun.

    Poseł do Parlamentu Europejskiego Róża Thun.

    Czy spór o kształt demokracji w Polsce warto było przenosić na forum Europy?

    Prawo i Sprawiedliwość realizuje model dyktatury. To PiS od dawna przenosi nasze wewnętrzne problemy, czy spory na wszelakie fora międzynarodowe. Odkąd jest w Parlamencie Europejskim, ciągle starali robić dyskusje na temat braku demokracji w Polsce. Dotyczyło to na przykład rzekomo sfałszowanych wyborów. Organizowali pikiety przed Parlamentem Europejskim oraz wysłuchania publiczne w salkach w Parlamencie, na które sami przychodzili.
    Bo Polska cieszyła się wspaniałą opinią kraju rozwijającego się, z coraz lepiej funkcjonującymi instytucjami życia publicznego. Teraz Komisja Europejska musiała się Polską zainteresować. Nie chciała, ale musiała. Komisja stoi na straży traktatów i tam, gdzie zachodzi podejrzenie łamania fundamentalnych dla Unii zapisów, Komisja ma obowiązek się temu przyjrzeć. W Polsce coś jest nie tak, wyraźnie to widać. Zrobiono wokół Polski złą atmosferę. W debacie niestety dobrze o Polsce mówili zwolennicy rozpadu Unii Europejskiej czy przedstawiciele partii proputinowskich. A polska premier biła im brawo! To dla nas było dołujące doświadczenie. Tak samo odebrali to posłowie, którzy zdają sobie sprawę, że tylko wspólna Europa daje bezpieczeństwo. Niektóre frakcje domagają się, by podjąć rezolucję w Parlamencie Europejskim na temat sytuacji w Polsce.

    Jakie narzędzia nacisku na polski rząd w sprawie wprowadzanych zmian ma Komisja Europejska w ramach procedury ochrony państwa prawa, którą uruchomiono względem Polski?

    Procedura ma kilka kroków - najpierw dialog i analiza sytuacji, potem wskazanie rekomendacji i weryfikacja, czy zostały wdrożone. Jeżeli nie ma współpracy z rządem, bo rząd nie stosuje się do niczego, można wprowadzić osławiony paragraf siódmy i poddać pod głosowanie na Radzie Europejskiej projekt zawieszenia członkostwa Polski we Wspólnocie. Bez znaczenia w takim przypadku będzie nawet wsparcie ze strony Węgier, ponieważ wobec tego kraju także można zastosować tę samą procedurę i w ten sposób odebrać obu państwom prawo do udziału w głosowaniu.

    Czy Unia Europejska w ogóle powinna zajmować się tym tematem?

    Jak mówimy Unia Europejska, mówimy o sobie. Jesteśmy szóstym co do wielkości krajem Wspólnoty. Polak jest przewodniczący Rady Europejskiej, do niedawna Polak był szefem Parlamentu Europejskiego. Współrządzimy Unią Europejską. Ona jest taka, jacy my jesteśmy. Jeżeli jest kryzys, może zastanówmy się, czy pomogliśmy ten kryzys rozwiązać. To wielki kryzys humanitarny i polityczny. Musimy wziąć w tym udział, by uspokoić sytuację w Syrii i dogadać się z Turcją. Boję się, że ten kryzys i brak współdziałania z innymi krajami wewnątrz Unii Europejskiej spowoduje, że powstanie inna Unia, mocniej zintegrowana wokół krajów waluty euro. One będą wspólnie działać w sprawie imigrantów oraz ograniczenia emisji dwutlenku węgla, a my zostaniemy na marginesie razem z Węgrami, Bułgarią czy Rumunią. Unia Europejska będzie trwała dalej, ale my znajdziemy się w drugim kręgu. Boję się, że stanie się to na nasze własne życzenie - albo będziemy swoją postawą i działaniami wzmaniać Unię, albo mówić „ona”, niech sobie radzi sama, bo moja chata skraja. To bardzo niebezpieczne. Marzę, by zostawić moim wnukom Europę bardziej uporządkowaną niż ją zastałam. Ale to zależy od tego, co będziemy dalej robić.

    Czy Unii Europejskiej grozi rozpad?

    Nie grozi, ale grożą dwie prędkości, a dla nas ryzyko jest takie, że znajdziemy się poza głównym nurtem na własne życzenie. Nie można dziś na świecie żyć jako satelita. Będziemy albo w grupie politycznej krajów zachodniej demokracji, albo zajmie się nami Putin. PiS wyraźnie pcha nas w ramiona Putina. I mojego wnuczka też, co jest najgorsze.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (6) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo