Skandal ze szczepionkami przeciw COVID-19! Tłumy przed przychodniami i duże ograniczenia. Zobaczcie zdjecia

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska

Wideo

Zobacz galerię (9 zdjęć)
Kolejki przed przychodniami, wciąż zajęte numery telefoniczne, zapchane skrzynki i limity w placówkach – tak rozpoczął się piątek, 15 stycznia. To pierwszy dzień, kiedy seniorzy mogą zarejestrować się na szczepienie przeciwko COVID-19. Niestety, od razu pojawiły się problemy.

Od rana do redakcji „Echa dnia” trafiają prośby o rozwiązanie problemów związanych z brakiem możliwości zarejestrowania się na szczepienie. Wiele osób zwraca uwagę na wciąż zajęte numery telefoniczne w przychodniach lub to, że placówki rejestrują jedynie niewielką liczbę osób. Okazuje się bowiem, że średnio tylko 30 dawek szczepionki tygodniowo trafi do naszych przychodni.

- Podany na drzwiach jednej z kieleckich przychodni telefon komórkowy na który należy dzwonić w sprawie szczepienia generuje informację, że skrzynka zapchana. W związku z tym nie wiadomo co robić. W przychodni rejestratorka twierdzi, że nic nie wie i odsyła do tego nieaktywnego numeru tel. Pod przychodnia stoi tłum zdesperowanych starszych ludzi, a na próbę wejścia do przychodni celem uzyskania informacji, starszemu panu na moich oczach pracownica zatrzasnęła drzwi przed nosem. Zadzwoniłam na interwencje do NFZ, ale pan który odebrał nie widział w tym nic złego i kazał napisać pismo bo inaczej nie podejmie interwencji. Po moich namowach obiecał tam zadzwonić, ale nie wiem czy to zrobi, czy tylko chciał się mnie pozbyć. Moja mama ma 93 lata i chcę tak jak ona, żeby ją szybko zaszczepić ze względów oczywistych. W tej smutnej rzeczywistości nie wiem jak co zrobić. Publikowane w środkach masowego przekazu informacje okazały się dalekie od rzeczywistości. Nie muszę dodawać, że na infolinie też nie można się dodzwonić – informowała nas zdesperowana kielczanka.

Beata Szczepanek, rzeczniczka prasowa świętokrzyskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Kielcach przyznaje, że takie sygnały faktycznie należy kierować właśnie do Narodowego Funduszu Zdrowia. - Nasz pracownik miał rację, ponieważ z punktu prawnego, żeby zgłosić oficjalną skargę należy do zrobić na piśmie. Natomiast takie sygnały również przyjmujemy i zawsze sprawdzamy. Więc można i wręcz należy zgłaszać nieprzyjemne sytuacje, które nie powinny mieć miejsca – podkreśla Beata Szczepanek.

Rzecznik świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia uspokaja również, że każdy zostanie zaszczepiony, jeśli nie w pierwszym to późniejszym terminie. - Nikomu nie przepadnie szczepionka. Faktycznie wypada średnio 30 dawek tygodniowo w jednej przychodni i choć placówek jest dużo, to w wielu może już nie być terminów. Ta liczba zależna jest tylko i wyłącznie od tego ile szczepionek dotrze do Polski. Nie należy się jednak martwić. Nawet jeśli teraz nie udało nam się zarejestrować do wybranej przychodni to wystarczy odrobina cierpliwości. Nie zaszczepimy się co prawda w pierwszym terminie, ale już w kolejnym na pewno. Należy po prostu zadzwonić i zarejestrować się nieco później – tłumaczy Beata Szczepanek.

Dodaje również, że to przychodnie powinny informować o takiej sytuacji. - Była taka sytuacja w jednej z przychodni. Osoby, które stały na mrozie poinformowano, że nie ma już miejsc i wskazano inne przychodnie, gdzie mogą się zgłosić. Zaznaczono również, że można poczekać i za jakiś czas zarejestrować się właśnie w tej placówce. Zatrzaskiwanie drzwi przed nosem, o którym mowa w zgłoszeniu nie powinno mieć miejsca – mówi kategorycznie Beata Szczepanek.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lub

Jak często Andrzej Pruś, przewodniczący świętokrzyskiego sejmiku, wykorzystywał służbowe auto, aby dojechać z domu w Starachowicach do Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach, gdzie pracuje jako doradca? Odpowiedzi na to pytanie domagają się radni PSL-u. Chcą kontroli, która wyjaśni, czy działacz PiS-u nie złamał prawa.

G
Gość

Minister wczoraj w TVP mówił,że ludzie mają INTERNET i tam powinni się zapisywać na szczepienia!

Był zdziwiony, że 80-latkowie stoją w kolejkach! Bo i PO CO?

Ludzki PAN!

Dobrze,że zamiast szczepień nie zalecił dziadkom ...odmawiania RÓŻAŃCA!

G
Gość
15 stycznia, 12:56, Gość:

Minister Dworczyk twierdzi że jedyną rzeczą która ogranicza szczepienia jest ilość szczepionek dostarczana przez producenta.

Do poniedziałku 11 stycznia producent dostarczył ponad 1 mln szczepionek.

A zaszczepiono 330 tys osób

CZY MINISTER DWORCZYK KŁAMIE ????

15 stycznia, 15:23, Kielczanin:

1 mln szczepionek, ale każdego trzeba zaszczepić dwa razy (potrzebne są dwie dawki do zaszczepienia). Tak więc z miliona szczepionek można zaszczepić tylko 500 tys osób. W tej chwili jest zaszczepionych ponad 400 tys Polaków więc tempo jest optymalne.

Pewne jest, że mając 1 mln szczepionek nie da się od razu zaszczepić WSZYSTKICH chętnych, bo tych jest wielokrotnie więcej niż mamy obecnie szczepionek. Stąd te kolejki itd.

Poza tym część szczepionek idzie do CELEBRYTÓW, którzy zabierają szczepionki lekarzom, medykom i wszystkim innym z tzw. pierwszej linii.

Tempo nie jest optymalne - skoro do poniedziału było milion szczepionek, to do wtorku powinno być zaszczepionych 500 tys osób . A na dzisiaj jest 400 tys, we wtorek było 330 tys. ponad 100 tys osób które nie zostały zaszczepione to dla Ciebie optymalne ????

M
Mika

Po szczepionki idźcie do Jandy i reszty jaśniepaństwa.

Oni nie musieli czekać. Może "elity" coś odstąpią.

G
Gość

Były sygnały,że już na wiele dni wcześniej niektóre przychodnie prowadziły zapisy.Dlaczego NFZ nie podjął interwencji?Przecież wiadomo było,że będzie taki bałagan.Nie można było ułatwiać zapisów jednym osobom w tym często znajomym kosztem drugich.Była afera ze szczepieniem celebrytów,a społeczeństwo i rejestratorki zachowują się identycznie jak celebry i.

K
Kielczanin
15 stycznia, 12:56, Gość:

Minister Dworczyk twierdzi że jedyną rzeczą która ogranicza szczepienia jest ilość szczepionek dostarczana przez producenta.

Do poniedziałku 11 stycznia producent dostarczył ponad 1 mln szczepionek.

A zaszczepiono 330 tys osób

CZY MINISTER DWORCZYK KŁAMIE ????

1 mln szczepionek, ale każdego trzeba zaszczepić dwa razy (potrzebne są dwie dawki do zaszczepienia). Tak więc z miliona szczepionek można zaszczepić tylko 500 tys osób. W tej chwili jest zaszczepionych ponad 400 tys Polaków więc tempo jest optymalne.

Pewne jest, że mając 1 mln szczepionek nie da się od razu zaszczepić WSZYSTKICH chętnych, bo tych jest wielokrotnie więcej niż mamy obecnie szczepionek. Stąd te kolejki itd.

Poza tym część szczepionek idzie do CELEBRYTÓW, którzy zabierają szczepionki lekarzom, medykom i wszystkim innym z tzw. pierwszej linii.

G
Gość

Minister Dworczyk twierdzi że jedyną rzeczą która ogranicza szczepienia jest ilość szczepionek dostarczana przez producenta.

Do poniedziałku 11 stycznia producent dostarczył ponad 1 mln szczepionek.

A zaszczepiono 330 tys osób

CZY MINISTER DWORCZYK KŁAMIE ????

Dodaj ogłoszenie